Showing posts with label DODATKI. Show all posts
Showing posts with label DODATKI. Show all posts

Sunday, 4 May 2025

Domowa przyprawa 'fajita'...

Fajitas to oczywiście zawijane kanapki z kuchni meksykańskiej i południowej Ameryki. Zwykle zawierają mięso - kurczaka, albo wołowinę, ale w razie potrzeby można znaleźć również wersje wegetariańskie, a nawet wegańskie. Nadzienie zwykle zawiera cebulę i paprykę, a popularne dodatki to guacamole, kwaśna śmietana, albo salsa pomidorowa.
Ja niedawno natknęłam się na przepis z użyciem wołowego mięsa mielonego - szybko, tanio, prosto. Tyle tylko, że kupne, gotowe mieszanki przypraw okazały się mało zjadliwe, mało ostre, nie dające tego charakterystycznego, smakowego 'kopa'. Inna opcja, to tylko własna mieszanka, a że dla chcącego nie ma nic trudnego, udałam się po radę do dobrego wujka Googla :) i szybko wynalazłam odpowiedni przepis...    

Przepis ze strony BBC Good Food.

Składniki:
(na 1 słoiczek)

1/2 łyżki ostrego, mielonego chilli 
2 łyżki słodkiej, wędzonej papryki
1 łyżka mielonego kuminu
1 łyżka czosnku w proszku
1/2 łyżki mielonej kolendry
1 czubata łyżka suszonego oregano


Wsyp wszystkie składniki do miseczki i dobrze wymieszaj.
Przesyp do niewielkiego słoiczka i przechowuj w ciemnym, chłodnym miejscu.
Używaj w miarę potrzeby i do smaku, zaczynając od 1 łyżeczki i ewentualnie dodając więcej.

Wednesday, 2 November 2022

Wegański bananowy krem do ciast...


Przepis z książki The banana cookbook.

Akurat w tym przypadku 'wegańskie' zdecydowanie nie równa się 'zdrowe'... Zawartość cukru w gotowej masie na pewno nie ustępuje żadnym innym, w tym nie-wegańskim, ale trzeba przyznać, że test smaku gotowe cupcakes zdały śpiewająco. I eksperyment na pewno zostanie z nami na przyszłe okazje. 

Składniki:
(spokojnie na przykrycie 12 cupcakes)

1 średni, bardzo dojrzały banan
1/2 łyżeczki soku z cytryny
80g wegańskiej margaryny, w temperaturze pokojowej
400g cukru pudru


W dużej misce rozgnieć banana na jak najbardziej gładką masę - widelcem, albo w blenderze.

Dolej sok z cytryny i dobrze wymieszaj.

Wsypuj po 100g cukru pudru, delikatnie wmieszaj każdą porcję łyżką, a następnie miksuj ręcznym mikserem. 

Krem powinien mieć rozsmarowywalną konsystencję - jeśli jest za gęsty dodaj kilka kropli soku z cytryny, a jeśli za rzadki łyżkę, lub dwie dodatkowego cukru.

Użyj do posmarowania cupcakes, albo dużego ciasta, albo przechowaj w lodówce na później - powinien wytrzymać do tygodnia w zamkniętym, szczelnym pojemniku.

Monday, 5 September 2022

Wegańska, zasmażana kapusta z wegańskim bekonem...

 

Posiekaj ulubioną kapustę - tak, by mieć około 3 kubków. Posiekaj cebulę i pokrój 150g opakowanie wegańskiego bekonu na niewielkie kawałki. 
 Na dużej patelni, najlepiej takiej z pasującą przykrywką, rozgrzej 2 łyżki oleju i podsmaż cebulę, do czasu, aż zacznie się robić przeźroczysta. Dodaj bekon, przemieszaj i podsmaż.  
Wsyp kapustę, dobrze wymieszaj. Dopraw do smaku solą i białym pieprzem. Podlej połową szklanki wody i wsyp łyżeczkę proszkowanego bulionu - u mnie wegański, 'kurczaczy' Osem
Przykryj i duś do miękkości kapusty - okolice 20 minut. Odkryj, przemieszaj jeszcze raz, ewentualnie jeszcze dopraw do smaku, i odparuj nadniarowy płyn podgrzewając na dużym ogniu. 
Podawaj z uubionymi dodatkami: ryżem do sushi, makaronem, noodlami, albo ziemniakami purée.

Saturday, 11 June 2022

"Ryż" z kalafiora = keto...

Wersja/opcja dla wszystkich przestrzegających diety keto, czyli unikających węglowodanów (makarony, chleb, ryż, kasze, strączkowe). Jednocześnie jest to opcja dla osób lubiących... no cóż - kalafiora! Mnie nie przeszkadza. Bardzo go lubię w każdej postaci, wersji i opcji smakowej. I czasami walczę z wywołanym Oddbox'em nadmiarem :). Wtedy zwykle wracam do ulubionych od lat klasyków, jak pilaf z ciecierzycą, mnazalet zahra, cauliflower cheese, albo sałatki z ananasem i rodzynkami
Ale, że nowinki też są mile widziane - stąd dzisiejszy, super prosty przepis, skompilowany z bardzo wielu znalezionych w internecie i stosujący się do prostej rady: surowy ryż kalafiorowy niestety ma tendencję do wydzielania bardzo zadziornego aromatu, zwłaszcza po dniu, albo trzech przechowywania. Dlatego przekonałam się raczej do wersji lekko podsmażonej...   

Co będzie potrzebne? (Na około 3-4 porcje)
Połowa średniego kalafiora.
Tarka z grubymi oczkami, albo jakiś robot kuchenny, czy mały, podręczny 'chopperek'.
Spora patelnia.
Łyżka oliwy.
Sól i odrobina pieprzu, do smaku.

Kalafiora oczyść i połam na kawałki - środkowy głąb i boczne gałązki można spokojnie zużyć.
Wrzuć do wybranej maszyny i posiekaj, albo zetrzyj na tarce o grubych oczkach.
Na patelni rozgrzej oliwę i wsyp kalafiora. Smaż mieszając często przez około 10 minut - nadmiar wody powinien odparować, a kalafior stracić charakterystyczny, surowy zapach.
Zostaw do ostudzenia, przełóż do pojemnika i przechowuj do 4-5 dni w lodówce.

Używaj w zastępstwie ryżu, czy kaszy - do dań z mięsa (klik, albo klik), z kurczaka (klik), albo wegatariańskich (klik, klik, albo klik). Widywałam też ryż kalafiorowy używany w zastępstwie zwykłego ryżu w wersji zasmażanej z jajkiem i warzywami, ale za to nie odpowiadam - sama nie robiłam.

Friday, 6 May 2022

Pickle-śmikle #5, czyli najłatwiejsza konserwowana rzodkiewka...

Przepis ze strony Simply Delicious Food.

Składniki:
(na 1 słoiczek)

spora garść rzodkiewek, oczyszczonych i pokrojonych na grube plasterki
1/2 szklanki białego octu, albo 5% octu jabłkowego
1/2 szklanki cukru
1/4 szklanki wody
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka zierenek gorczycy
1/2 łyżeczki ziarenek pieprzu
1 listek laurowy

Przygotuj niewielki słoiczek - wysterylizowany wrzątkiem i wysuszony. Ułóż rzodkiewki.
Zagotuj ocet, wodę, cukier, sól, gorczycę, pieprz i listek laurowy.
Wlej wrzący płyn do rzodkiewek. Wytrzyj dokładnie brzeg słoika i zakręć. Ostudź do temperatury pokojowej i schłódź w lodówce.
Przechowuj w lodówce do 4 miesięcy.

Sunday, 10 April 2022

Pilaff warzywny...

 

Przepis z bloga Erren's Kitchen.

Składniki:
(na okolice 4-6 porcji, zależnie z czym podane)

3 łyżki oliwy
1 cebula
2 gałązki selera naciowego
1 marchewka
1 1/2 łyżeczki soli
świeżo zmielony pieprz
listek laurowy
posiekana natka pietruszki, albo, jak u mnie, czubata łyżeczka suszonej
1 szklanka ryżu (u mnie - golden sella; raczej unikaj brązowego i czarnego, których czas gotowania jest dużo dłuższy)
2 szklanki wywaru warzywnego

Posiekaj warzywa - ręcznie, albo w malakserze. 

W dużym garnku rozgrzej na średnim ogniu olej. Wrzuć warzywa, dobrze wymieszaj i smaż, mieszając od czau do czasu, przez 7 minut - do czasu, aż warzywa będą miękkie.

Wsyp ryż i dobrze wymieszaj.
Wmieszaj wywar, pietruszkę i listek laurowy. Zagotuj, zmniejsz ogień, przykryj i gotuj około 15-18 minut, do czasu, aż cały wywar będzie wchłonięty, a ryż miękki.

Zdejmij z ognia i zostaw na 5 minut. Odkryj, wyjmij listek laurowy i przemieszaj widelcem.     

Wednesday, 9 March 2022

Spring greens duszone z chilli i papryką...

Znalezione na stronie Veggielicious. Bardzo lekko zmienione.

Składniki:
(na jakieś 4 porcje)
  • 1 łyżka oleju słonecznikowego, albo sezamowego
  • 2-3 ząbki czosnku, obrane i posiekane 
  • kawałek imbiru, wielkości kciuka, obrany i posiekany
  • 1/2 łyżeczki (lub więcej, do smaku) posiekanej drobniutko czerwonej, świeżej papryczki chilli
  • 1 zielona papryka, pokrojona na niewielkie kawałki
  • 1 łyżka pasty miso
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 3-4 kubki spring greens (nowalijki kapusty, która nie tworzy zwartej 'głowy', ale pozostaje w formie luźnych liści), ale można także użyć szpinaku, kapusty, jarmużu, boćwiny, albo cavolo nero

W sporym woku, albo wygodnym garnku, czy na patelni, rozgrzej olej.

Dodaj posiekany imbir, czosnek i chilli i smaż 2-3 minuty, aż zaczną mięknąć.

Teraz dorzuć paprykę i smaż do miękkości, około 5 minut, często mieszając.

Dodaj miso i sos sojowy i dobrze wymieszaj - do czasu, aż pasta miso zostanie dobrze połączona z resztą składników.

Następnie zacznij dodawać zieleninę - garść na raz, dokładnie mieszając po każdym dodatku.

Kontynuuj do czasu, aż cała zielenina zostanie zużyta, zwiędnie i zmięknie.

Podawaj z ryżem, albo z noodles, albo jako przystawkę do obiadu.

Wednesday, 2 February 2022

Pieczona brukselka...

 

Nie ma się co oszukiwać - tradycyjnie przygotowywana brukselka (gotowana w wodzie) bez wątpienia zawiadomi wszystkich sąsiadów, co mamy na obiad. I nie przysporzy nam przyjaciół w rodzinie i okolicy...
:)
Dlatego nauczyłam się przygotowywać ją nieco inaczej. I niespodzianka! Okazało się, że taka usmażona i podana z makaronem jest nie tylko zapachowo-nie-ofensywna, ale i pyszna, podobnie zresztą, jak i ta w wersji z patelni, ale z pieczarkami.
Następnym krokiem była oczywiście wersja jeszcze bardziej uproszczona - z piekarnika. Bez większego chaosu i zamieszania, gotowa w może 20 minut...  

Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj blaszkę - wystarczająco dużą, by pomieściła wybraną ilość brukselki rozłożoną jedną warstwą. 
Oczyść brukselkę z zewnętrznych liści i pokrój na połówki. Pokrop oliwą (w miarę potrzeby - okolice 1-2 łyżek), delikatnie, ale dobrze wymieszaj i rozłóż na blaszce. Posól.
Piecz okolice 20 minut - gotowa powinna być zezłocona i nawet lekko brązowa na brzegach i bardzo przyjemnie pachnąca (powiedziałabym - lekko orzechowo). 
Podawaj do obiadu - nam smakuje zwłaszcza z ziemniakami puree i  jakimś mięskiem.   

Thursday, 21 January 2021

Pikle-śmikle #4, czyli piklowany seler naciowy...

 

Probelm z selerem naciowym jest jeden: zielone gałązki zawierają nieprzyjemne, twade włókna, które nie nadają jakiegokolwiek romantycznego powiewu próbie zjadania owych... Dlatego dobrze by było użyć bardzo młodych okazów, albo spędzić troszkę czasu z nożem i na obieraniu.    

Odrobinę zmieniony przepis ze strony Food52 (bałam się, że z oryginalnych ilości chilli i pieprzu powstanie bardzo, bardzo ostra zalewa).

 Składniki:
(na niewielki słoiczek, taki po dżemie, jakieś 300-350ml pojemności) 
 
1 szklanka octu
1/4 szklanki cukru
1 łyżka soli
4 zabki czosnku
1/2 łyżeczki gorczycy
1/2 łyżeczki płatków chilli
1/2 łyżeczki kulek pieprzu
seler naciowy - zależnie od wielkości około 6-8 gałązek
 
Przygotuj słoik - umyj bardzo dokładnie i wyparz wrzącą wodą. 
 
Przygotuj selera - umyj, oczyść i pokrój na kawałki takiej długości, jakiej wysokości jest słoik. Ułóż je ciasno w słoiku, przekładając połówkami ząbków czosnku. 
 
W małym garnuszku zagotuj ocet, cukier i sól. Wymieszaj - cukier powinien się rozpuścić. Zdejmij z ognia i wsyp chilli, gorczycę i pieprz. Wlej do słoika z selerem, zostaw do ostudzenia do temperatury pokojowej, zakręć i przechowuj w lodówce.
 

Friday, 20 November 2020

Pikle-śmikle #3, czyli szybkie buraczki słodko-kwaśne...

Piklowane ogórki okazały się totalnym przebojem, podobnie, jak piklowana marchewka. Dlatego, kiedy Oddbox dostarczył buraczki przyszła kolej na następny eksperyment...  

Przepis ze strony My recipes.
 
Składniki:
(na 1 spory słoik/pojemnik, jakieś 3 szklanki pojemności)
 
3 średnie buraczki (może wielkości pięści)
1 szklanka (250ml) octu
1/2 szklanki cukru
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka ziarenek pieprzu
3-4 listki laurowe 


Dokładnie umyj i wysterylizuj wybrany pojemnik -  przelej wrzącą wodą i zostaw do wysuszenia, albo wytrzyj do sucha czystą ściereczką.
 
Buraczki ugotuj (przepołowione), albo upiecz - to można spokojnie zrobić dzień wcześniej. Ostudzone oczyść, obierz i pokrój na półplasterki. Następnie ułóż warstwami w słoiku/pojemniku.

W niewielkim garnuszku wymieszaj ocet, cukier, sól, pieprz i listki laurowe. Zagotuj, zmniejsz moc palnika i gotuj 5 minut. Zalej buraczki, zostaw do ostudzenia, zamnkij słoik i schłódź w lodówce.
 

Tuesday, 20 October 2020

Pikle-śmikle #2, czyli marchewka piklowana na szybko, w lodówce...

Przepis z bloga The Kitchn.

Składniki:
(na mniej-więcej 2 słoiki o pojemności około 500ml; ale zależy, jak ciasno układamy warzywa; w razie otrzeby wszystko jest bardzo łatwo podwoić, czy potroić)

około 500-600g marchewki na każdy słoik, pokrojonej na cienkie plasterki, albo w słupki

przyprawy
2 zabki czosnku, obrane i pokrojone na 2-3 grube plastry każdy
albo 1-3 suszone długie papryczki chilli 
ALBO
2-3 szczypty gorczycy (mniej-więcej)
kilka kulek pieprzu

zalewa
1 szklanka wody
1 szklanka octu (u mnie biały ocet destylowany; a w oryginale również jabłkowy albo ryżowy)
1 łyżka soli
1 łyżka cukru granulowanego

  1. Przygotuj słoik (-ki) i nakrętkę (-ki): umyj dokładnie gorąca wodą z płynem do mycia naczyń, a następnie przelej warzącą wodą i zostaw do ostudzenia i wyschnięcia, albo wytrzyj czystą ściereczką.
  2. Układaj warstwami plasterki, albo słupki marchewki, dorzucając od czasu do czasu czosnek i chilli, albo gorczycę i pieprz.
  3. Przygotuj zalewę: zagotuj wszystkie składniki, zamieszaj do czasu, aż cukier i sól się rozpuszczą. Wrzątek wlej do słoika - powoli, bo lubi pryskać. Pamiętaj, aby zostawić około 1cm wolnej przesterzeni przy szyjce słoika.
  4. Zakręć dokładnie, zostaw do ostudzenia, a potem wstaw do lodówki. Pikielki są gotowe po około 48 godzinach. W lodówce powinny wytrzymać nawet do 2 miesięcy (życzenia! ;) ), trzeba tylko pamiętać, że nie są pasteryzowane.  
 

Thursday, 20 August 2020

Pikle-śmikle #1, czyli ogórki piklowane na szybko, w lodówce...


Totalny i kompletny przebój! Moje dzieci zajadały jak wściekłe, bez gadania i bijąc się o każdy ostatni plasterek... Nawet w parku, prosto z pudełka, albo na kanpkach z serem i indykiem.


Przepis z bloga The Kitchn.

Składniki:
(na mniej-więcej 2 słoiki o pojemności około 500ml; ale zależy, jak ciasno układamy warzywa; w razie otrzeby wszystko jest bardzo łatwo podwoić, czy potroić)

około 2/3 długiego ogórka, pokrojonego na cienkie plasterki
2 zabki czosnku, obrane i pokrojone na 2-3 grube plastry każdy
2-3 szczypty płatków chilli (mniej-więcej, zależy, jak ostre ktoś lubi)

zalewa
1 szklanka wody
1 szklanka octu (u mnie biały ocet destylowany; a w oryginale również jabłkowy albo ryżowy)
1 łyżka soli
1 łyżka cukru granulowanego

  1. Przygotuj słoik (-ki) i nakrętkę (-ki): umyj dokładnie gorąca wodą z płynem do mycia naczyń, a następnie przelej warzącą wodą i zostaw do ostudzenia i wyschnięcia, albo wytrzyj czystą ściereczką.
  2. Układaj warstwami plasterki ogórka, dorzucając od czasu do czasu czosnek i chilli.
  3. Przygotuj zalewę: zagotuj wszystkie składniki, zamieszaj do czasu, aż cukier i sól się rozpuszczą. Wrzątek wlej do słoika - powoli, bo lubi pryskać. Pamiętaj, aby zostawić około 1cm wolnej przesterzeni przy szyjce słoika.
  4. Zakręć dokładnie, zostaw do ostudzenia, a potem wstaw do lodówki. Pikielki są gotowe po około 48 godzinach. W lodówce powinny wytrzymać nawet do 2 miesięcy (życzenia! ;) ), trzeba tylko pamiętać, że nie są pasteryzowane. 

Wednesday, 27 May 2020

Czerwona kapusta na słodko-kwaśno (Nigella Lwason)...


Bardzo zimowy przepis, bożonarodzeniowy wręcz, na samym progu upalnego lata. Tyle, że większość kapust jest na szczęście całoroczna, więc jakikolwiek przepis można spokojnie wypróbować... kiedykolwiek!

Przepis, lekko zmieniony, Nigelli Lawson z 'Nigella Christmas'.


Składniki:
(z dodatkiem ziemniaków, mięsa, itp. spokojnie na jakieś 5-6 porcji)
  • 1 łyżka oleju
  • 1 mała, czerwona cebula, obrana i przepołowiona
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 czrwone jabłko
  • niewielka główka czerwonej kapusty, lub połowa większej
  • 1 1/2 łyżki miałkiego, ciemno-brązowego cukru
  • 1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego
  • 250ml soku z granatów
  • 125ml soku pomarańczowego

Rozgrzej olej w sporym garnku z pasująca pokrywką. Pokrój cebulę na cieniutkie półplasterki i dodaj do garnka razem z solą. Smaż przez 5 minut, aż zaczną mięknąć.

W międzyczasie przekrój jabłko na ćwiartki (bez obierania), wytnij ogryzek i posiekaj w kostkę. Dodaj do cebuli i smaż, mieszając od czasu do czasu, przez następnych 5 minut.

Posiekaj drobno kapustę i wsyp do garnka. Wmieszaj powoli do cebulowo-jabłkowej mieszanki. Dodaj cukier i ziele angielskie, wlej oba soki. 

Zagotuj całość, wymieszaj, zmniejsz ogień, przykryj i gotuj na wolnym ogniu, najmniejszym, jaki się da, przez 2-3 godziny, mieszając od czasu do czasu. Dopraw do smaku tylko przy odgrzewaniu - wszystkie smaki będą miały czas się połączyć. 

Ostudź i przechowuj w nie-metalowym pojemniku do 3 dni w lodówce, lub do 2 miesięcy w zamrażarce. Odgrzewaj przez 15-20 minut na średnim ogniu i mieszając od czasu do czasu. 


Tuesday, 25 February 2020

Tęczowe pieczone warzywa...


Nie tyle nawet przepis, co może pomysł. I okazja pochwalenia się zawartością jednej z Oddbox'owych dostaw - przepięknymi, kolorowymi, właśnie tęczowymi marchewkami. Białe, żółte, czerwone i fioletowe pyszniły się na dnie kartonowego pudełka, na tle zielonej kapusty i sałaty.
A potem, pokrojone na kawałki i w towarzystwie słodkich ziemniaków, otoczone oliwą, solą, pieprzem i szczyptą igiełek rozmarynu, dostarczyły, oprócz wzrokowych, także i wrażeń smakowych...
:)

Tuesday, 10 December 2019

Warzywny starter do sosów i zup - soffrito...


Przepis z Madhouse cookbook.


"This is brilliant for using a glut of vegetables and makes a mega-convinient standby. It's based on Italian soffrito: finely chopped aromatic ingredients softly fried and used as a base for soups, casseroles, tomato sauces, bolognese, chilli or sheperd's pie, to name just a few."

Aromatyczny i pełen warzyw starter okazał się bardzo praktycznym dodatkiem do domoweg repertuaru. Bazujacy na nim najzwyklejszy sos pomidorowy jest przepyszny wymieszany z pełnoziarnistym makaronem, a także jako dodatek do ryżu i klopsików z kurczaka, czy baza do fasolki w sosie. Spokojnie zamieszka przez kilka dni na dnie lodówki, albo na dłużej w zamrażarce.

Składniki:
(na spory garnek, na pewno 4 porcje)

2 duże cebule
2 duże marchewki
2-3 niewielkie pietruszki
1-2 czerwone papryki, pozbawione pestek
2 cukinie
4 gałazki selera naciowego
150g pieczarek
8-10 zabków czosnku
4 łyżki oliwy

Drobno posiekaj wszystkie warzywa (bez czosnku) - ręcznie: nożem, albo na tarce; w podręcznym czopperku (może nie sprostać wyzwaniu twardych marchewek i pietruszek), albo w robocie kuchennym. 
W dużym garnku rozgrzej oliwę, wrzuć warzywa i smaż/duś na niewielkim ogniu, aż będa miękkie, ale nie powinny być zezłocone. Dodaj przeciśnięte przez praskę zabki czosnku i dobrze wymieszaj. Jeśli okazuje się, że masa ma za wiele wody odparuj nadmiar podkęcajac ogień.
Użyj od razu, albo zostaw do ostudzenia, rozdziel pomiędzy odpowiednie pojemniki i przechowuj do 3 dni w lodówce, albo do 3 miesięcy w zamrażarce.




Monday, 4 June 2018

Czekoladowa masa to ciast, lub cupcakes. I o sile wyobraźni nielogicznej, czyli myślach idiotycznych...

Jakieś dwa tygodnie temu, wybrałam się z dzieckami na Dzień Otwarty lokalnego, zabytkowego cmentarza Nunhead. Dzień był piękny, słoneczko przygrzewało, w torbie mieliśmy zapas dobrego jedzenia, a w kieszeni woreczek drobnych na gry i loterie dla dzieci... Po posiłku zebraliśmy się do zwiedzania. Kilka lat wcześniej mieli pokazy lokalni kowale i dzieciom (!) było wolno rozdmuchiwać ogień i walić młotkami w rozżarzone żelazo. Weszliśmy spacerkiem w las... Z jednej strony Greenpeace, z drugiej 'Ratujmy lokalny cmentarz'... Idziemy. Góreczka z nieco śliskim podejściem się objawiła, więc dziecki starsze poleciały nieco do przodu,a ja zostałam z wózkiem i Danielem. Zajęta gratami i ślizgajacym się dzieckiem spojrzałam nagle na drogę za nami, skad kilka minut wcześniej przyszliśmy. Widok miałam z lotu ptaszka niejakiego, bo już w połowie podejścia byliśmy. A tam zjawiskowa grupa, ubranych w zawsze czarne, powłóczyste suknie i XIX wieczne fraki, Gothów w wieku mocno średnim. I co? Moja spanikowana Myśl Idiotyczna Nr 1: 'Coven wampirów!!!'... A zaraz potem Myśl Idiotyczna Nr 2: 'Ale jak to, przecież w pełnym słońcu jesteśmy?!'... Kurtyna.
Nawiasem mówiac dzieciom się bardzo spodobali. Wpadaliśmy na nich jeszcze kilkukrotnie przy okazji ogladania zabytkowego karawanu, słuchania chóru i generalnego buszowania po różnych stoiskach.
:)

A masy/kremu potrzebowałam, jakiejś mało skomplikowanej i niezbyt trudnej do wykonania, do cupcakes na szkolna wyprzedaż. Do tego najlepiej ciemnej (czekoladowej?), żeby kolorowe posypki i jadalne, wafelkowe obrazki dobrze wygladały. Ta poniższa spodobała mi się najbardziej. Wiele zachodu z nia nie ma, wszystkie składniki sa relatywnie dostępne, proste i zwykle podręczne. Wystarczyło na posmarowanie, dość hojne, 10 ciastek. Tyle tylko, że nie używałam torebek cukierniczych, takich do wyciskania kremu, bo miałam wrażenie, że zbyt duża ilość zostanie w palstikowej końcówce i na ściankach. Zadowoliłam się łyżeczka...  


Przepis ze strony Taste.

Składniki:
(na około 1szklankę gotowej masy)

1 szklanka cukru pudru
2 łyżki kakao
40g miękkiego masła
1 łyżka mleka

  1. Przesiej cukier i kakao do średniej miski. Dodaj masło i mleko. Ubij na najniższych obrotach miksera, aż składniki się połacza. Zwiększ obroty do średnich i ubijaj kolejne 2 minuty.
  2. Używaj do smarowania cupcakes, muffinów, lub ciast. 




Monday, 22 January 2018

Soffritto Jack Monroe...

Soffritto, czyli włoska wersja mirepoix - pokrojonych w kostkę warzyw, gotowanych długo na niewielkim ogniu, bez ich brazowienia; zwykle na oliwie lub maśle. Założeniem jest wydobycie naturalnej słodyczy raczej, niż karmelizacja. Bazuje na drobniutko posiekanej pietruszce i cebuli, gotowanych na smalcu, ale obecnie większość kucharzy używa raczej oliwy lub masła. Inne często dodawane warzywa to czosnek, seler i marchewka. 

Trzeba przyznać, że moja wersja pachnie nieziemsko i przyda się na pewno przy przygotowywaniu szybkich zup-kremów (zwłaszcza takich "na szybko" i "dla jednego"), risotta i sosów do makaronów.   


Składniki:
(na 2 większe, lub 3 mniejsze słoiczki)

  • 2 duże marchewki
  • 2 duże cebule
  • 4 gałazki selera naciowego
  • 4 spore, lub 6 małych zabków czosnku - u mnie: 2 czubate łyżeczki 'leniwego' czosnku ze słoiczka
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 50ml oliwy, lub oleju
  • czerny pieprz
  • 1 łyżka soku z cytryny
  1. Zetrzyj marchewki na tarce o dużych oczkach i wrzuć do sporego garnka. 
  2. Obierz i drobniutko posiekaj cebulę, czosnek i selera. Dodaj wszystko do marchewki. 
  3. Wlej olej i sok z cytryny, dopraw do smaku sola i pieprzem. Zostaw na niewielki ogniu przez 20-25 minut.
  4. Kiedy cebula będzie przeźroczysta, a reszta warzyw miękka wrzuć mieszankę do malaksera, lub użyj blendera ręcznego i zmiksuj całość na pastę - nie musi być gładka. Przechowuj w czystych słoiczkach w lodówce, albo zamrażaj poporcjowane. Przyda się przy risotto, zupach i sosach.
Przepis z bloga Jack Monroe Cooking on a bootstrap.

Thursday, 31 August 2017

Sajgonki z ryżem i warzywami...

" Get kids involved in making these. They are fun and extremely tasty. Filo pastry is great standby and here wraps up a rice, prawn and vegetable filling, but you could use your imagination to add other ingredients, depending on what you have in the cupboard or the fridge. Flaked tinned tuna works well, as does shredded cooked chicken or extra vegetables. "
Kolejne, po tacos, danie, którego nigdy nie robiliśmy. Jedliśmy i owszem, bo dzieci bardzo lubia i zawsze domagaja się porcji, kiedy robimy zamówienie w pobliskim, chińskim, 'nawynosie'. Ale razu pewnego, bardzo dawnego trzeba przyznać, kupiliśmy opakowanie sajgonkowych papierków. Ryżowych, takich przeźroczystych i szybko gotowych. I... na tym się skończyło. Papierki zamieszkały na tyłach szafki, dotrzymujac towarzystwa innym, nie do końca przemyślanym, kulinarnym eksperymentom. Aż wreszcie nie dało się dłużej odkładać na później nieuniknionego i  przepis na sajgonki pojawił się i u nas. W międzyczasie pojawiła się też nieoczekiwana i raczej niemile widziana usterka: postanowiliśmy sajgonki usmażyć na głębokim oleju. I wszystko do akcji było nawet przygotowane. Ale okazało się, że niestety sajgonki brzydko rozpadaja się i nie nadaja się po usmażeniu do użytku. Nie mam pojęcie dlaczego. Podejrzewam, że nie były po prostu dokładnie i ściśle zawijane i zawarte w nich powietrze powodowało, że pękały. Stad szybka, i jak najbardziej racjonalna, decyzja o nagrzaniu piekarnika. 

Przepis z ksiażki Madhouse cookbook.
Składniki:
(podwoiłam oryginalne i te ilości podaję; używaliśmy małych, 20cm, papierków ryżowych i wyszło nam około 40 sztuk)
szklanka = 250ml
  • 2 2/3 szklanki ugotowanego i ostudzonego ryżu basmati (resztki z poprzedniego dnia, jak najbardziej mile widziane)
  • 200g ugotowanych krewetek, małych i już gotowych, obranych
  • 200g marchewki, oczyszczonej i startej na tarce o dużych oczkach
  • czerwona papryka, oczyszczona i pokrojona w kostkę
  • 2-3 zielone cebulki sałatkowe, oczyszczone i pokrojone na plasterki - biała i zielona część
  • 2-3 łyżki sosu 'sweet chilli', lub do smaku + dodatkowo do podania
  • papierki ryżowe do sajgonek - nasze miały około 20cm średnicy
  1. Rozgrzej piekarnik do 200stC. Przygotuj 2 blaszki wyłożone papierem do pieczenia.
  2. W dużej misce wymieszaj wszystkie składniki nadzienia. Przygotuj ściereczkę i miskę z goraca woda - na tyle duża, by pomieściła papierki ryżowe. 
  3. Wkładaj papier ryżowy do wody na około 30 sekund (spradź instrukcję na opakowaniu), miękki wykładaj na ściereczkę, nakładaj łyżkę nadzienia i zwijaj, jak na poniższym obrazku. Gotowe układaj na blaszkach i piecz przez około 20 minut, do czasu, aż będa lekko złotawe i chrupiace. Podawaj od razu z kleksem keczupu, lub sosu sweet chilli. 




Tuesday, 15 August 2017

Prażona ciecierzyca ze słodką papryką...

Ciecierzyca wiele twarzy ma... I kulinarnych zastosowań. Jest pyszna, jako nadzienie do pierogów, w curry, czy jako pasta-dip, czyli hummus. A niedawno, w ramach zajmowania rozleniwionych wakacjami dzieci, powstała ciecierzyca pieczona. Przekaska do pojadania pomiędzy posiłkami. Mniej kaloryczna, zdrowsza i generalnie bardziej godna polecenia, niż jakiekolwiek chrupki, czy herbatniki...  


Przepis z bloga Panda loves veggies.
Składniki:
(na niewielka miseczkę, można spokojnie podwoić ilość składników)
  • 1 szklanka gotowanej ciecierzycy, tj. jedna 400g puszka
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • szczypta ostrej papryki
  • szczypta soli
  1. Rozgrzej piekarnik do 200stC.
  2. Przepłucz ciecierzycę pod bieżącą wodą i wysusz ręcznikiem papierowym. Wymieszaj z oliwą z oliwek i przyprawami.
  3. Wysyp ciecierzycę na blaszke do pieczenia. Praż/piecz około 20-25 minut, aż będzie złocista i chrupiąca. Najlepsza jeszcze ciepła, a na pewno w dniu pieczenia. Można przechować ja w zamnkniętym pojemniku, ale robi się 'taka sobie'...