Monday, 20 May 2019

Naleśniki miodowe...


Przepis z bloga Mr.Breakfast.

Składniki:
(na około 10-12 sztuk, zależnie od wielkości patelni)

2 szklanki mleka
1 szklanka maki
2 białka jajek
1 jajko
1 łyżka miodu (najlepiej mocno smakujacego, jak rzepakowy) 
1 łyżka oleju
szczypta soli

Wymieszaj wszystkie składniki w sporej misce, albo w blenderze lub malakserze. Odstaw na 30-40 minut.
Rozgrzej odrobinę oleju na nieprzywierajacej patelni. Wlewaj porcje ciasta (około 3-4 łyżek) i smaż z obu stron na złotawy kolor - trzeba uważać, bo ciasto jest dość delikatne i najlepiej jest zaczekać, aż brzegi będa mocno brazowe przed przewróceniem na druga stronę.  
Podawaj z ulubionymi dodatkami - dżem, golden syrup, owoce, bita śmietana. 




Tuesday, 14 May 2019

Owsiane batoniki czekoladowo-kajmakowe, z bakaliami...


Przepis z bloga Grażynki.

Składniki:
(blaszka 20/20cm)

200g czekolady, mlecznej lub gorzkiej w dowolnych proporcjach
4 łyżki smietanki 36%
100g kajmaku
150g mieszanych orzechow, bakalii i pestek
3 łyżki kaszki kukurydzianej
2 szklanki platków owsianych

Czekoladę, wraz ze śmietanka, rozpuść w kąpieli wodnej, lub mikrofalówce
Dorzuć kilka łyżek płatków owsianych, a następnie, do ciepłej masy, dołóż kajmak i dokładnie wymieszaj. 
Wsyp kaszkę kukurydzianą, resztę płatków i bakalie, tak, by masa była gęsta i dała się kroić. 
Rozłóż masę równomiernie w wybranym naczyniu (najlepiej wyłożonym papierem do pieczenia), ostudź do temperaty pokojowej, pokrój na batoniki, a następnie wstaw do lodówki.





Friday, 10 May 2019

Bohaterowie kuchennych szafek - pieprz...


Po pierwsze: przyspiesza metabolizm.

Piperyna to związek, któremu pieprz zawdzięcza większość swoich zalet zdrowotnych. Nadaje mu ona charakterystyczny ostry smak i odpowiedni pieprzowy aromat. Aktywuje również termogenezę i przyspiesza spalanie białek, tłuszczów oraz węglowodanów w naszym organizmie. Jest więc świetnym podkręcaczem metabolizmu. Spowalnia proces powstawania nowych komórek tkanki tłuszczowej. I jednocześnie zmniejsza wchłanianie tłuszczu z krwi. Pieprzyć potrawy powinny więc osoby, które chcą pozbyć się nadwagi. Oczywiście ani pieprz, ani zawarta w nim piperyna nie są cudownym lekiem na odchudzanie, ale dobrym dodatkiem do zbilansowanej diety odchudzającej. Piperyna działa również lekko przeczyszczająco.


Po drugie: wspomaga trawienie.

Piperyna zwiększa wydzielanie kwasu solnego w żołądku. Dlatego pieprz może pomóc nam uzupełnić poziom kwasu solnego, gdy mamy go w żołądku za mało. A to najczęściej się zdarza, jeżeli borykamy się z problemem zaburzenia trawienia lub niestrawnościami. Jeśli w żołądku mamy nadmiar kwasu solnego, czyli wtedy gdy cierpimy na wrzody lub zgagę, pieprz może nam zaszkodzić. Dieta bogata w pieprz może zaostrzać objawy towarzyszące tym chorobom.


Po trzecie: działa przeciwbólowo.

Osoby, które cierpią na migreny, mogą wzbogacić swoją dietę o pieprz. Zawarta w nim piperyna paraliżuje i drażni końcówki nerwowe, a dzięki temu zmniejsza ból. Badania pokazują, że warto sięgnąć po pieprz podczas ataku migrenowego.


Po czwarte: wymiata wolne rodniki.

Wolne rodniki sieją spustoszenie, przyspieszając procesy starzenia i zwiększając podatność na choroby. W walce z nimi pomagają nam antyoksydanty, które są naturalnymi substancjami spowalniającymi starzenie się organizmu. Jednym z nich jest właśnie piperyna zawarta w pieprzu. Działa ona przeciwzapalnie, przeciwwirusowo i antybakteryjnie.


Po piąte: zwiększa wchłanianie dobrych substancji.

Ostatnio za swoje właściwości doceniana jest kurkuma. Jednak niewiele osób wie, że działa ona pozytywnie na nasze zdrowie tylko w połączeniu z pieprzem. Dzięki piperynie wchłanianie wartościowej kurkuminy obecnej w kurkumie zwiększa się o 2 tys. proc.! Dlatego warto jeść np. kurkumę w curry, ponieważ w tej mieszance zawarty jest pieprz. I dodawać pieprz do potraw czy koktajli, które przyrządzamy z kurkumą.

Piperyna poprawia również ukrwienie naszego organizmu, dzięki czemu zwiększa się wchłanialność witamin z grupy B, które działają pozytywnie na nasz układ nerwowy, selenu biorącego udział w budowaniu hormonów tarczycy, koenzymu Q10 i resweratolu będącego silnym antyoksydantem.


Po szóste: obniża ryzyko alzheimera.

Piperyna sprzyja zapamiętywaniu i spowalnia procesy neurodegeneracyjne. Badacze z Tajlandii przekonują, że związek ten może obniżać ryzyko rozwoju choroby Alzheimera.


Po siódme: jest bombą witaminową.

Pieprz ma bardzo dużo wartości odżywczych. 100 gramów pieprzu zapewnia ponad 15 proc. dziennego zapotrzebowania na witaminę C, witaminę E, witaminę K, witaminy B1, B2, B3, B6 i B9, wapń, miedź, żelazo, magnez, fosfor, mangan, potas oraz cynk. Oczywiście, zjedzenie 100 gramów pieprzu w ciągu doby jest niewykonalne, ale warto pamiętać, że każda jego ilość to pozytywny wkład w nasze zdrowie.


Czarny pieprz to po prostu ususzony dojrzały owoc
Czerwony kolor oznacza, że pieprz został w procesie produkcji zanurzony w occie
Zielona barwa charakteryzuje pieprz niedojrzały
Biały pieprz to ziarenka poddane fermentacji i później obrane
Najwięcej piperyny i innych związków odżywczych ma świeżo zmielony czarny pieprz. Uwalnia on swoje właściwości dopiero po zmieleniu lub pogryzieniu. Ziarenko wrzucone np. do zupy nie uwolni korzystnych związków, tylko nada wywarowi smak. A w kupionym już zmielonym pieprzu niektóre wartości odżywcze mogą się utlenić.
Istnieje też na rynku pieprz cayenne – to tak naprawdę przyprawa stworzona z gatunku papryki. Ma inne właściwości niż pieprz czarny. Pieprz cayenne bogaty jest w kapsaicynę, a nie piperynę.

Tuesday, 7 May 2019

Curry z ciecierzycą, mlekiem kokosowym i szpinakiem...


Przepis z bloga La grande e la piccola cuoca.

Składniki:
(spokojnie na 4 porcje)

500g ugotowanej ciecierzycy (to zwykle 2 odcedzone puszki)
300g passaty pomidorowej
200g szpinaku baby
400ml puszka mleka kokosowego
3 ząbki czosnku, drobniutko posiekane, lub roztarte
1 cebula, posiekana
1/2 łyżeczki imbiru w proszku
3 łyżeczki łagodnej mieszanki curry w proszku
olej do smażenia
sól, pieprz do doprawienia

  • W sporym garnku rozgrzej 2-3 łyżki oleju (lub oliwy) i podsmaż przez 3-4 minuty cebulę i czosnek, mieszając często.
  • Wsyp curry i imbir i przesmaż cały czas mieszając. Wlej mleko kokosowe i passatę, dopraw solą i pieprzem i gotuj na wolnym ogniu, pod przykryciem, przez 15 minut.
  • Wsyp ciecierzycę i gotuj kolejnych 5 minut. Następnie zestaw z ognia, dodaj szpinak, wymieszaj i zostaw pod przykryciem na kolejnych 5 minut.
  • Podawaj z ryżem i chlebkami naan. 


Saturday, 4 May 2019

'Jamie's 15 minute meals' Jamie Oliver


Bardzo dawno temu pisałam o Jamie's 30 minute meals. I jakoś tak niejako nieco mi się zapomniało o panu O, który generalnie moim ulubieńcem nie jest. Aż do czasu, kiedy bardzo przyjemny dyskont internetowy oferował ksiażki kucharskie w bardzo przystępnych, żeby nie powiedzieć śmiesznych, cenach. 
'Jamie's 15 minute meals' to przebrzmiała historia, bo oryginalnie została wydana w 2012 roku. Spory, ciężki tom zawiera 8 rozdziałów na, jak sama nazwa wskazuje, 15-minutowe posiłki z: kurczaka, wołowiny, wieprzowiny, jagnięciny, ryby, makaronu, zupy i kanapki, wegetariańskie. I osobny rozdział poświęcony śniadaniom.
 Popatrywałam oczywiście na program Jamie'go w telewizorku i dlatego mam pewne bardzo ulubione dania, których mam ochotę spróbować. 
Podejrzewam, że raczej nie będę porywać się na gotowanie całych zestawów posiłków. Nie dlatego, że sa one nieapetyczne, czy źle dobrane, ale razej dlatego, że nie mam takiej potrzeby. Podobaja mi się pomysły na tostowane kanapki (z grzybami i chorizo; z pomidorami, feta i awokado), na niektóre makarony, na kilka zup. Bardzo smacznie zapowiada się tagine z ryby i sosu pomidorowego, oraz lepki kurczak z sosem chilli i sezamem. Wszystko w towarzystwie ton warzyw, czy to w samym daniu, czy to w towarzyszacej im sałatce. 

Polskie wydanie: '15 minut w kuchni'; wydawnictwo Insignis Media, 2014 rok.









Wednesday, 1 May 2019

Ciasteczka wycinane (Nigella Lawson)...




Przydały się idealnie, jako 'zajmowacz dziecinny', bo idealnie przetrwały mrożenie i zapewniły dziewczynkom zabawę w dekorowanie na dwa kawałki popołudnia, z kolekcji osiemnastu zapewnionych przez szkolna przerwę wielkanocna. Polecałabym tylko nie mieszać lukru cutrynowego z dekoracjami czekoladowymi, bo taka kombinacja zapewnia raczej niezapomniane wrażenia smakowe...

Przepis z ksiażki 'Feast' Nigelli Lawson

Składniki:
(na, zależnie od wielkości foremek, około 30 sztuk)

90g miękkiego masła
100g drobnego cukru
1 duże jajko
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
200g maki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki drobnej soli

na lukier
150 cukru pudru, przesianego
barwnik do jedzenia

Utrzyj masło z cukrem na puszysta, biała masę. Wmiksuj jajko i wanilię. W osobnej misce wymieszaj makę, sól i proszek do pieczenia. Dodaj suche składniki do masy maślanej i delikatnie, ale szybko i pewnie wymieszaj. Jeśli ciasto wydaje się zbyt klejace wsyp odrobinę maki (u mnie potrzeba było dodatkowo około 1 łyżki), ale nie za dużo, bo będzie twarde. Uformuj kulę, dociśnij, aby powstał dysk, owiń folia kuchenna i zostaw na godzinę w lodówce. 

Rozgrzej piekarnik do 180stC. 
Posyp blat kuchenny odrobina maki i rozwałkuj schłodzone ciasto na grubość około 1/2cm. Wycinaj ulubione kształty i układaj, w niewielkich odstępach, na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia, lub silikonowymi matami. 

Piecz okolice 8-12 minut - zależnie od wielkości wykrojonych ciasteczek, ewentualnie zamieniajac blaszki pomiędzy półkami piekarnika w połowie pieczenia. Gotowe powinny być delikatnie złotawe na brzegach i miękkawe w środku - stwardnieja po ostudzeniu. Po upieczeniu wyjmij na kratkę i zostaw do całkowitego ostudzenia.

Lukier:
Do sporej miski wlej 2 łyżki bardzo goracej wody, wsyp przesiany cukier puder i wymieszaj na pastę, dodajace ewentualnie odrobinkę więcej wody. Dodaj wybrany barwnik - trzeba uważać, bo te w płynie dodatkowo rozrzedza gotowy lukier. 

  


Saturday, 27 April 2019

Coś dobrego dla jednego: waniliowy kubeczek z kuchenki mikrofalowej...


Nigdy nie mieliśmy mikrofali. Nie z braku potrzeby. I owszem nieraz by się przydała, bo resztkowy ryż odgrzewa się bardzo kiepsko na patelni. Albo jakiekolwiek risotto, czy nawet makaron już wymieszany z sosem. Miejsca nam brakowało na blacie kuchennym, żeby pomieścić dodatkowego, sporego grata... A teraz, nareszcie, może nie tyle nam zbywa na cennym towarze pt. dodatkowe miejsce, ale przynajmniej mamy go wystarczajaco. I mikrofala zagościła w naszej kuchni. Szału nie ma, nikt nie wie, jak ja obsługiwać, ale się nie zrażamy! I, dla zabicia czasu i szybkiego osiagnięcia dobrego ciastka, dziewczyny zabrały się za 'kubeczkowe' wypieki. 
Waniliowe ciacho wyszło bardzo smaczne. Pomaziane czekoladowym smarowidłem zniknęło w zastraszajacym tempie. Tyle tylko, że najlepiej smakuje bardzo świeże, ciepławe nawet i nie znosi przechowywania. Ale kto by tam chciał je przechowywać?
:)     

Przepis z ksiażki Mug cakes.

Składniki:
(na 1 kubek)

plasterek masła, około 30g
1 jajko
2 łyżki jasnego brazowego miałkiego cukru
1 łyżeczka ektraktu waniliowego
1 łyżka śmietanki (może być 36%, lub mniej)
5 łyżek maki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

dodatkowo, opcjonalnie, do posmarowania 
na lukier: cukier puder + odrobina wody + cukrowe groszki do dekoracji;
lub: trochę gotowej masy do przekładania ciast; 
lub: miód, golden syrup, albo dżem


Stop masło w małej miseczce w mikrofali - okolice 30-40 sekund.

W kubeczku (jakieś 300ml pojemności) roztrzep po kolei jajko, cukier i ekstrakt waniliowy, a następnie śmietankę, makę, proszek do pieczenia i stopione masło.

Mikrofaluj przez 1 minute i 40 sekund (800W).

Udekoruj ulubionymi dodatkami.






Wednesday, 24 April 2019

Smażone pierogi (z pieczarkami i serem)...


Przepis z bloga Mieszam w garnku.

Składniki:
(na około 30 sztuk)

ciasto
3.5 szklanki maki
1 szklanka jogurtu naturalnego + ewentualnie odrobina mleka
2 jajka
1 łyżeczka sody
szczypta soli
olej do smażenia

na farsz (przykładowo)
500g pieczarek, pokrojonych na plasterki
1 duża cebula, posiekana 
olej do smażenia
garść startego żółtego sera


Farsz:
Na sporej patelni rozgrzej łyżkę oleju, przysmaż cebulę, dodaj pieczarki i smaż, aż cały płyn odparuje. Zostaw do ostudzenia, a następnie wmieszaj ser. [Farsz można zrobić dzień, lub dwa wcześniej].

Ciasto:
Wszystkie składniki wymieszaj w misce i zagnieć na gładkie ciasto - moje było za suche (zasługa zapewne bardzo gęstego jogurtu) i potrzebowało odrobiny mleka. Zostaw na godzinę, a następnie rozwałkuj na grubość około 0.5cm, wykrawaj szklanka kółka, nakładaj farsz i sklejaj dokładnie brzegi.

Na sporej, najlepiej nieprzywierajacej, patelni rozgrzej około 1cm warstwę oleju. Olej nie może być bardzo goracy, bo pierogi będa spieczone na wierzchu i surowe w środku. Smaż porcjami pierogi z obu stron na złotawo-brazowy kolor. Zostawiaj do odsaczenia na papierowym ręczniku.

Pozostałe resztki odgrzewałam na 'rusztowaniu' tostera, albo w mikrofali - obie metody wydaja się działać. Całkowicie ostudzone można spokojnie mrozić, a przed użyciem rozmrozić i dopiero odgrzać. 

Saturday, 20 April 2019

Spokojnej Wielkanocy!


Niech Ci jajeczko dobrze smakuje, 
bogaty zajączek uśmiechem czaruje. 
Mały kurczaczek spełni marzenia 
- wiary, radości, miłości, spełnienia!



Sunday, 14 April 2019

Bananowe flapjacks z rodzynkami. I o tym, jak człowiek bardzo nietechnicznym bywa...


Internet nam padł. Normalnie był i zaraz nie było. Sobota rano, bachorki młodsze na Świnkę Peppę i inne chrumkacze popatrują, starsze też, cholera wie na co, bo ja już nie nadążam. Sprawdzam gniazdko - wyłaczone, pstrykam więc i sprawdzam ruter. Nieżywy. Nic mu tam nie mruga, a powinno... No nic. Wysłałam sms-a do koleżanki żeby znalazła numer telefonu do firmy-dostawcy. Dodzwoniłam się do maszyny, z telefonu stacjonarnego, a ta poinformowała mnie, że wyśle mi wiadomość za kilkanaście minut, zaraz po tym, jak posprawdza wszystkie połączenia. I rzeczywiście, tyle tylko, że wiadomości dowiedziałam się, że wszystko działa  poprawnie. A jeśli wciąż mam problem, to mogę zadzwonić do obsługi klienta na taki-to-a-taki numer. Dzwonię. Tłumaczę, co się dzieje. Mówię, że ruter stary, 9 lat ma, albo i więcej, więc może po prostu mu się zeszło. Pani pstryka i pstryka, zgadza się, że podłączeni jesteśmy jak najbardziej, ale Inetrnetu ani hu-hu. I proponuje, że wyśle nowe ustrojstwo. Tak poproszę. I tu następuje minutowy opis co mam zrobić, kiedy ustrojstwo dostanę, zakończony: 'Czasami te nowe ustrojstwa nie działają od razu, a wtedy trzeba tylko wyłączyć je guziczkiem na kilka sekund, a potem znowu właczyć i powinno być w porządku'. Podziękowałam. Wyłączyłam się. I tak mnie coś tchnęło... 'To to-to ma osobny wyłącznik?'... Patrzę - jest! Pstrykam - działa!
Nowy router przyjechał trzy dni później, we wtorek...     

Przepis z jednej z moich ulubionych stron - Netmums.

Składniki:
(blaszka 15/20cm, lub foremka 20cm)

40g masła
60g brazowego cukru
1 łyżka golden syrup
225g płatków owsianych
50g rodzynek/sułtanek
2 dojrzałe banany

  • Rozgrzej piekarnik do 200stC. Przygotuj wybrana foremkę - wyłóż papierem do pieczenia. 
  • W garnuszku rozpuść masło, cukier i golden syrup. Dobrze wymieszaj.
  • Rozgnieć widelcem banany i wmieszaj do masła.
  • Wymieszaj suche składniki z mokrymi i wyłóż masę do przygotowanej foremki. Wyrównaj tyłem łyżki. 
  • Piecz przez 15-20 minut, delikatnie ponacinaj na wybrane porcje - prostokatne paluszki, lub trójkaty (zależnie od foremki), i zostaw do ostudzenia.  

Wednesday, 10 April 2019

Staromodny blok czekoladowy, z mleka w proszku...


Zrobiłam na urodziny Sofijki. W ramach pokazania Anglikom i innym Argentyńczykom, jakie to fajności można u nas znaleźć. I dodatkowo raczyłam wszystkich historia o dzieciństwie w szarych latach 80 i braku czekolady w sklepach. I o potrzebie znajdowania zjadliwych, domowych zamienników... Wszystkim bardzo smakowało. Miałam tylko problem z weganami - musiałabym ewentualnie wyszukać zamiennik dla zamiennika, czyli bezmleczny zastępnik dla mleka w proszku...     


Przepis z bloga Daktyle w czekoladzie.

Składniki:
(keksówka okolice 10/20cm)

200 g masła
1 szklanka cukru
100 ml wody
2 szklanki mleka w proszku
1/2 szklanki kakao
100 g herbatników, połamanych na kawałki

1/3 szklanki rodzynek
garść grubo połamanych orzechów włoskich
garstka cukrowanych wisienek (glacé cherries), pokrojonych na połówki; u mnie bordowe i 'złote'

  • Wodę wlej do garnka, dodaj masło i cukier. Podgrzewaj, aż do rozpuszczenia cukru i masła (nie doprowadź do wrzenia). Odstaw do przestudzenia.
  • Mleko w proszku wymieszaj z kakao, wsyp do lekko ciepłej masy maślanej i dobrze wymieszaj łyżką.
  • Wsyp do masy herbatniki, rodzynki, wisienki i orzechy, dobrze wymieszaj.
  • Wyłóż do formy keksowej wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównać. Wstaw do lodówki na kilka godzin, a nawet na całą noc. Przechowuj w chłodnym miejscu.



Saturday, 6 April 2019

'Greedy Girl's Diet' Nadia Sawalha


Czyli 'Dieta Łakomej Dziewczyny'...
:)
Nadia Sawalha to brytyjska aktorka (klik), która rozgościła się na dobre w wyspiarskich kuchniach po wygranej w programie Celebrity Master Chef, w edycji z 2009 roku. I najwyraźniej przez całe lata zmagała się z efektem yo-yo przy diecie, kiedy to utracona waga powraca po powrocie no regularnych nawyków życieniowych. 
" I threw away decades believing the promises the diet industry made. That's not to say I didn't lose weight, because I did. But - and it's a big BUT - I always put it all back on, PLUS a bit more! One day I decided enough was enough. I wasn't going to start a new diet ever again. Since then, I have lost - and kept off - 3 1/2 stone. "
 Czyli: po wielu, wielu latach bezsensownych diet, Nadia postanowiła zmienić to, co je, a wtedy jej zgubione kilogramy pozostały zgubione.

Praktycznie Nadia zmniejszyła kaloryczność codziennych, ulubionych dań zamieniajac kaloryczne dodatki: śmietana na jogurt; olej na cooking spray, czyli tłuszcz w rozpylaczu, którego używa się znacznie mniej, bo ładnie pokrywa powierzchnię gotowania; ser hallumi i najlżejszy serek kremowy - 'extra light' (ciasta); do tego sporo ziół, warzyw i wędzonego, chudego bekonu dla dodatkowego smaku.

Mnie spodobało się  kilka przepisów. Tajskie curry będzie w jadłospisie na pewno, może z ciastem kawowo-orzechowym na deser. I ryba po marokańsku w parze z serniczkiem limonkowo-czekoladowym. A na śniadanie borówkowe pankejki i jajecznica z wędzonym pstragiem. A przy okazji jeszcze sałatka buraczkowo-ziemniaczana, albo z kurczakiem i awokado. 
A wszystko bez wyrzutów sumienia...           











Tuesday, 2 April 2019

Ciasteczka twarogowe...


Troszeczkę zaległa historia nam się objawiła. Bo jeszcze w końcówce września szkoła Sofijki zaapelowała do rodziców o dania z innych krajów, na International Evening, gdzie wszyscy będą mieli okazję spróbowania owych. I tak, co wybrać? Ma być bez orzechów, to na pewno, a jeszcze lepiej na wegetariańsko, bo pojawiają się i inne wymogi żywieniowe (w tym i 'halal').  
Ja tak naprawdę raczej kuchni polskiej się nie trzymam kurczowo. Piekę na szybko, na prosto, a zresztą niewiele osób tak naprawdę zachwyciłoby się typowym polskim ciastem, jak makowiec, ciężki przekładaniec, czy pieczony sernik. Dlatego stanęło na sałatce wielowarzywnej i ciasteczkach twarogowych. Bo chyba już nic bardziej  tradycyjnego po prostu nie ma...  
Ciasteczka okazały się hitem i szałem u dzieci. Nie mogli przestać ich jeść! I racja - są delikatnie chrupiące, o strukturze ciasta francuskiego, lekko karmelowo-słodkawe od rozpuszczonego cukru.

Przepis z bloga Simply Food.

Składniki:

(na 3 blachy ciasteczek, jakieś 40 sztuk)

250g twarogu

250g maki
250g masła

dodatkowo: cukier demerara 



  • Rozgrzej piekarnik do 180stC.
  • Do miski wsyp mąkę, dodaj twaróg i masło w temperaturze pokojowej.
  • Zagnieć gładkie ciasto i podziel na 2-3 części. [Jeśli ciasto jest bardzo miękkie możesz zostawić je na godzinę w lodówce.] 
  • Każdą część rozwałkuj, na posypanym mąką blacie, na placek o grubości ok. 3-4 mm. 
  • Wykrawaj lub wycinaj ciasteczka. Jedną stronę odciskaj dokładnie w cukrze i układaj na wyłożonej papierem do pieczenia blasze (cukrem do góry). 
  • Piecz w przez ok. 18-20 minut, aż się zarumienią. Wyjmuj na kratkę i zostaw do całkowitego ostudzenia. 












Friday, 29 March 2019

Naleśniki wegańskie...


Znaczy bez jajek, mleka i ewentualnego, stopionego masła, dodawanego do ciasta. Przepisu potrzebowałam nie dla focha, czy przyjemności, ale z potrzeby wynalezienia poczęstunku dla koleżanki weganki i jej syna. Jenny, projektantka mody, robiła nam bez watpienia i w 100% przysługę: szukałam kogoś, kto byłby w stanie pokazać nam, jak u licha działa prezent urodzinowy Samira - cudna, ale nadmiernie skomplikowana, elektroniczna maszyna do szycia. Dlatego na pewno należał się jej poczęstunek. I przeszkoda w postaci braku produktów pochodzenia zwierzęcego w przepisie nie była wymówką
A tak naprawdę okazało się, że wiele moich codziennych, uniwersalnych i obecnych non-stop przepisów jest już wegańskich. Postawiłam na spory garnek minestrone i kolejny z channa masala
A żeby było jeszcze coś słodkiego, do złapania zaraz po przyjściu ze szkoły, dotarłam do przepisu na bezjajeczne naleśniki. I wyszły naprawdę znakomite! Wystarczy tylko naprawdę dobra, nieprzywierająca patelnia, odrobina cierpliwości przy przewracaniu (trzeba poczekać, aż brzegi będą mocno przypieczone i chrupiące), bo ciasto bez jajek jest jednak delikatniejsze i mniej elastyczne, niż tradycyjne.

Przepis z bloga Mr.Breakfast

Składniki:
(jakieś 10-12 sztuk, ale zależy od wielkości patelni)

1 szklanka maki
1 łyżka cukru
1/4 łyżeczki soli
1/2 szklanki napoju mlekopodobnego/'mleka' roślinnego (sojowe, kokosowe,owsiane)
2/3 szklanki wody
1/4 szklanki oleju
dobry chlust ekstraktu waniliowego (jakieś 2-3 łyżeczki, zamiast oryginalnych 2 łyżek)
  • W sporej misce wymieszaj mąkę, cukier i sól. W osobnej misce, lub dzbanku, wymieszaj mleko, wodę, olej i wanilię. Wlej mokrą i mieszankę do suchej i bardzo dobrze roztrzep - powinno powstać gładkie ciasto. Odstaw na minimum godzinę.
  • Rozgrzej na średnim ogniu nierzywierającą patelnię z odrobiną oleju. Wlewaj porcje ciasta (mniej więcej okolice 4 łyżek), rozprowadzaj równomiernie i smaż do czasu, aż brzegi będą mocno zrumienione, wtedy przewracaj na drugą stronę. 
  • Podawaj, jak jakiekolwiek inne naleśniki, z dżemem, golden syrup, czy posypane cukrem i pokropione sokiem z cytryny.  




Tuesday, 26 March 2019

Niech mity będą mitami...


Tylko 10% Amerykanów ma paszporty.

Pomimo, że ta statystyka dotycząca naszych mniej podróżujących, zamorskich sąsiadów była prawdziwa w 1994 roku, obecnie wynosi 42% i ma tendencję wzrostową. Ale jest i tak dość niska w porównaniu do, na przykład, 76% Brytyjczyków.
(źródło: magazyn ES, 22-2-19)




Saturday, 23 March 2019

Ciasto daktylowe z mixed spice...


Przepis z ksiażki '1 mix, 50 cakes'.

Składniki:
(keksówka okolice 10/20cm, czyli około 10 porcji)

185g maki
1 łyżka proszku do pieczenia
1 łyżeczka mixed spice (mieszanka cynamonu, gałki muszkatołowej, ziela angielskiego, oraz czasami dodatkowo goździków, imbiru, kolendry i kopru)
175g niesolonego masła, lub margaryny do pieczenia
100g drobnego cukru
75g miałkiego, jasno-brazowego cukru
3 jajka, roztrzepane widelcem w miseczce
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
175g daktyli, bez pestek i posiekanych z grubsza


  • Rozgrzej piekarnik do 160stC. Przygotuj keksówkę wyłożona pergaminem do pieczenia.
  • W sporej misce wymieszaj  makę, proszek do pieczenia i mixed spice. Dodaj masło, cukier, jajka i ekstrakt waniliowy. Zmiksuj zmiksuj wszystko dokładnie na gładkie ciasto, a następnie wmieszaj połowę daktyli.
  • Wylej ciasto do foremki i posyp pozostałymi daktylami. Piecz przez 40-50 minut, lub do czasu, aż ciasto będzie ładnie wyrośnięte i złotawe.
  • Zostaw na 10 minut do przestudzenia w foremce, a następnie wyjmij na kratkę i ostudź całkowicie.