Wednesday, 28 December 2016

Wigilia 2016...


Spokojna i bez zbędnego szumu... Znaleźliśmy tylko kolejna metodę utrzymywania mikołajowej iluzji: Khodor i Samira zostali wysłani na podwórko z ważnym zadaniem pilnowania Sofii spogladajacej w niebo i okna mieszkania. Wytyczna w kwestii powrotu brzmiała: Mikołaj porusza się tak szybko, że zostawione właczone światła zaczynaja mrugać. Dlatego spokojnie i relatywnie bez stresu podłożyliśmy prezenty pod choinkę, a następnie chcac przychówek jednak odzyskać, zaczęliśmy myrgać światłami... Dziecki wróciły, prezenty dostały, a ja będę musiała przy okazji wyjaśnić znajomej sasiadce dlaczego moje bidoki stały po ciemku przed blokiem, i to w sama Wigilię...
:)




Tuesday, 20 December 2016

Smoothie bananowe, z daktylami i chia...

Śniadanie w biegu. Pyszne! I znakomity sposób na wykorzystanie nadmiarowych bananów...
:)
Pomysł ze strony 'the kitchn'.
W blenderze zmiksuj 1,5 banana (bardzo dojrzałego), 5-6 daktyli (oryginalnie -  bardzo miękkie Medjool; inne, twardsze, suchsze trzeba namoczyć przed użyciem w goracej wodzie), 1,5 szklanki mleka migdałowegoodrobinę soku limonkowego1 łyżeczkę nasionek chia. Gotowe smoothie podawaj od razu, posypane odrobinka mielonego cynamonu. Z podanych składników wychodzi około 2 szklanek.   

Thursday, 15 December 2016

Muffiny podwójnie czekoladowe z suszonymi wiśniami i śliwkami...


Rozkosznie luksusowe, bo pełne czekolady i suszonych owoców. Idealne popołudniowa pora, kiedy potrzeba zastrzyku odrobiny energii, potrzebanej do przetrwania dnia... 
Przepis z bloga Mirabelki.
Składniki:
(na 12 sztuk)
szklanka = 250ml
  • 2 szklanki mąki
  • 2/3 szklanki drobnego cukru
  • 1/4 szklanki kakao
  • 100g kropelek z mlecznej czekolady, lub posiekanej czekolady
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1,5 łyżeczki sody
  • 2 jajka
  • 125g stopionego i lekko przestudzonego masła
  • 1/2 szklanki maślanki
  • 1/3 szklanki suszonych wiśni, posiekanych
  • 1/3 szklanki miękkich, suszonych śliwek, posiekanych
  1. Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj blaszkę na muffinki z 12 papilotkami.
  2. W jednej misce wymieszaj składniki suche, w drugiej mokre. Wlej mokra mieszankę do suchej i wymieszaj łyżką - szybko i delikatnie, nie za długo. Ciasto powinno być gęste  (w razie potrzeby można dodać jeszcze ze 2 łyżki maślanki).
  3. Nakładaj ciasto do mniej więcej ¾ wysokości foremek. Piecz 15-20 minut (zależy od mocy piekarnika). Wyłóż na kratkę do ostudzenia. 

Friday, 9 December 2016

Bohaterowie kuchennych szafek - ocet...

Ocet był używany i spożywany przez ponad 10 000 lat. Dla kucharza ma nieoceniony, sympatyczny, ostry smak i znakomicie wzmacnia smak dressingów, sosów i innych zimnych i goracych dań.
Wiele osób uważa go za bardzo zdrowy składnik - zawiera bardzo mało tłuszczu i kalorii, nie ma glutenu i nabiału. Zwłaszcza ocet z cydru jest uważany za lekarstwo na wszystko, od niestrawności, do bolacego gardła. Istnieja dowody, że może także obniżać poziom cholesterolu we krwi i uśmierzać apetyt, aczkolwiek badania medyczne udowadniajace te twierdzenia sa ograniczone.
Specjalne octy zajęły w ostatnich latach miejsce na półkach w delikatesach i supermarketach, z cenami tak wygórowanymi, jak £225 za 100ml 50-letniegoAceto Balsamico Tradizionale. 
Ocet ma praktycznie nieokreślony czas użycia i jest powszechnym składnikiem konserw, marynat i czutnejów - zapobiega ich fermentacji. Z czasem ocet może stać się mętny, a na dnie butelki może pojawić się osad - można go wciaż używać. Dlatego zebranie kolekcji różnych octów (kupowanych w jak najmniejszych opakowaniach) jest dobrym pomysłem - można spokojnie eksperymentować z różnymi smakami.

OCET z CZERWONEGO WINA - generalnie słodszy, niż ocet z białego wina i przydatny przy sosach do sałatek, albo dla dodania 'czegoś' ekstra daniom mięsnym i sosom do mięs. Nigdy nie używaj go do robienia majonezu, albo sosu holenderskiego - nada im brudno-różowy kolor!

OCET z BIALEGO WINA - używaj tego zawsze obecnego w kuchennej szafce i nieodzownego składnika (coraz częściej dostępnego z jednej odmiany winogron, jak np. Chardonnay, czy Sauvignon Blanc) jako bazy dla sosów do sałatek, albo dla ożywienia łagodnych, bazujacych na jajkach, sosów, jak majonez, czy holenderski. Tanie wersje moga być cierpkie i niemiłe w smaku, dlatego lepiej zainwestować w miarę dobry, uniwersalny ocet, jak Aspall.  

OCET z CYDRU - popularny w sklepach ze zdrowa żywnościa, dzięki swojej dobroczynnej reputacji, ale także sympatyczny, łagodny ocet, którego można używać, jako bazy do sosów do sałatek i sosów. Te najlepsze zachowuja delikatny posmak jabłek.


OCET z SHERRY - zrobił się popularny i modny w przeciagu ostatnich lat i można go używać w miejsce octu z czerwonego wina. Zwłaszcza te pochodzace z Hiszpanii sa bardzo owocowe i maja sporo charakteru - te robione z odmiany Pedro Ximenez sa raczej słodkie i 'rodzynkowe' (a także raczej drogie), całkiem, jak ocet balsamiczny.


OCET SLODOWY (malt vinegar) - uzyskiwany przez fermentowanie warzonego jęczmienia, klasyczny ocet używany do kropienia ryby z frytkami (fish & chips). Jego intensywny, ostrawy smak sprawia, zże jest tradycyjnie wybierany dp marynowania i konserwowania. 


OCET BALSAMICZNY - połaczenie słodko-kwaśnego smaku i kleistej konsystencji pozwala temu niesamowicie popularnemu octowi na szybka poprawę niemal każdego wytrawnego dania. Te prawdziwe będa miały 'Aceto Balsamico Tradizionale' na etykiecie. Oznacza to, że ocet został wyprodukowany w Modenie lub Reggio Emilia (północne Włochy), przez redukcję soku z winogron Trebbiano i Lambrusco, który następnie dojrzewa przez co najmniej 12 lat, w beczkach z różnych rodzajów drewna. Efekt jest ciemny, lśniacy, słodki, o leśnym posmaku - i bardzo drogi. Nigdy nie używaj go do gotowania - tak samo, jak bardzo drogiej, oliwy extra virgin. 
'Balsamic vinegar of Modena' jest tak naprawdę octem winnym z dodanymi barwnikami, karmelem i substancjami zagęszczajacymi. Jeśli etykieta ma napis 'invecchiato', oznacza to, że zawartość butelki dojrzewała przez co najmniej 3 lata i nada się do sałatki z mozzarelli, albo do przyprawienia zapiekanki (casserole).  


 OCET SLODOWY DESTYLOWANY (distilled malt vinegar) - przeźroczysta wersja octu słodowego, może być używany w ten sam sposób, ale ma też sporo zastosowań w gospodarstwie domowym. Według guru sprzatania Aggie MacKenzie można go używać do polerowania zlewów ze stali nierdzewnej, usuwania nieprzyjemnego zapachu z pralki, czy odkamieniania czajników. Także, przed wynalezieniam materiału z mikrofibry, był on najlepszym wyborem przy myciu okien.     


OCET RYŻOWY - azjatycka przyprawa i składnik, robiony przez fermentowanie wina ryżowego. Genaralnie łagodniejszy i mniej kwaśni, niż octy europejskie, różne rodzaje odzwierciedlaja kolory użytego ryżu. Chiński czarny ocet ma głęboki, niemal 'uwędzony' i dymny smak; można go dostać w czerwonej i białej odmianie. Japoński ocet ryżowy jest biały, albo brazowy - ta odmiana ma nasycony, mocny, ale lekko słodkawy smak, który zawdzięcza dojrzewaniu w częściowo zakopanych w ziemi, ginianych naczyniach.    



Octy owocowe i ziołowe: można łatwo przygotować samemu. Owocowy - wystarczy zgnieść miękkie owoce, dodać ocet i cukier, a następnie przefiltrować. Ziołowy - włóż umyte i osuszone świeże zioła do butelki, lub słoika, ewentualnie razem z pokrojonym na kawałki czosnkiem i/lub ziarnami pieprzu, a następnie zalej ulubionym octem - najlepiej sprawdza się ocet z białego wina, lub z cydru. Taki ocet będzie gotowy po 24 godzinach - dopełniaj dodatkowym octem w miarę zużywania, tak by zioła były przykryte i korzystaj do czasu, aż smak ziół całkiem zblaknie. 
Zrób własny ocet - osad na dnie butelki, to 'matka octu' ('mother of vinegar'); można go oddzielić i dodać do zwietrzałych napojów alkoholowych (wino, piwo), następnie zostawić w temperaturze pokojowej i po miesiacu lub dwóch otrzymamy nowa partię octu. Im więcej osadu-matki dodamy, tym szybszy będzie cały proces - a im dłużej zostawimy całość, tym więcej osadu narośnie, aż całkiem stężeje. Ocet otrzymant ta metoda jest generalnie słaby, więc dobrze jest go zredukować przez wygotowanie nawet połowy dla wzmocnienia smaku - zawsze sprawdź smak gotowego przed zamknięciem w butelce.        
Przetłumaczone z magazynu 'Good Food' z czerwca 2015 roku: 'Storecupboard heroes. Vinegar.' Orlando Murrin.

Tuesday, 6 December 2016

Chlebek bananowy - kokosowy...

Zimowe popołudnia nie nastawiaja optymistycznie. Ciemno robi się już w okolicy 16.00 i brakuje nam energii nawet na wizytę w bardzo bliskiej bibliotece... Ale dzieci, po 6 godzinach szkoły i kolejnej godzinie po-szkolnego klubu, maja ochotę na coś sympatycznego, co pysznie wypełni lukę pomiędzy powrotem do domu i obiadem... Moim ulubionym pomysłem sa, po pierwsze, wszelkie muffiny, a po drugie - chlebki bananowe. Czyli wypieki, przy których nie trzeba nawet wysilać się wyjmujac mikser z szafki, bo wystaczy miska, łyżka, widelec i foremka. I rozgrzany piekarnik.   


Przepis z bloga Gotuj zdrowo!
Składniki:
(na 1 spory bochenek/keksówkę, lub 2 mniejsze)
  • 2 dojrzałe banany
  • 250 g mąki pszennej (u mnie 50/50 biała i razowa)
  • 100 ml oleju
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200 g drobnego cukru
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 2 jajka
  • 125 g kwaśnej śmietany
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  1. Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj keksówkę (okolice 20/10cm) - wyłóż papierem do pieczenia.
  2. Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiej do miski. Wmieszaj cukier i wiórki kokosowe. Banany rozgnieć widelcem i, w osobnej misce, wymieszaj z olejem, jajkami i śmietana. 
  3. Mieszankę mokrych składników wlej do suchych składników i wymieszaj do powstania gładkiego ciasta. Napełnij ciastem przygotowaną foremkę.
  4. Piecz 50-60 minut, do zrumienienia. Przestudź w foremce, następnie  wytjmij z foremki i ostudź na kratce.

Friday, 2 December 2016

Śniadania świata: co na Boże Narodzenie?

W Polsce nie istnieje chyba żadna specjalna, generalna tradycja dotyczaca bożonarodzeniowego śniadania. Mogę się oczywiście mylić, a i wiele osób może mieć swoje własne zakorzenione od pokoleń zwyczaje. Wydaje się natomiast, że raczej dojadamy powigilijne smakołyki i na śniadaniowym stole pojawia się na przykład śledzie i sałatki. A jeśli ktoś ma jeszcze energię i wspaniałych znajomych, którzy pomyśleli zawczasu, może zafundować sobie bosko pachnace przyprawami muffiny... 
;)
Na świecie jest inaczej. Wiele krajów ma swoje unikalne tradycje dotyczace rozpoczęcia dnia Narodzenia Bożego:  
Szwecja
Sezon bożonarodzeniowy zaczyna się 13 grudnia, w dzień Świętej Łucji. Rankiem tego dnia njstarsza córka ubiera sieę na biało i zakłada na głowę wieniec z 7 zapalonymi świeczkami. Następnie podaje śniadanie do łóżka pozostałym osobom.
Belgia
Tutejsze bożonarodzeniowe śniadanie składa się między innymi z 'cougnou' ('chleb Jezusa'), czyli chlebka w kształcie Dzieciatka Jezus, z koryntkami w miejsce oczu. Jest on podawany także w czasie tradycyjnej, belgijskiej Wielkanocy.


Finlandia
Na śniadanie Wigilijne podaje się ryżowa owsiankę z cynamonem, cukrem i mlekiem. Wmieszany w nia jest jeden cały migdał i tradycja mówi, że ktokolwiek pierwszy znajdzie go w swojej porcji, będzie miał szczęście w nadchodzacym roku. Może nawet wyjdzie za maż/ożeni się! :)
Meksyk
Tamales to oficjalny przysmak bożonarodzeniowy tego regionu. Całe rodziny gromadza się na kilka dni przed Bożym Narodzeniem, by zrobić wystarczajaco dużo, by wystarczyło na cały sezon i na poczatek nowego roku (przepis). A specjalny poranek bożonarodzeniowy obchodzi się podajac goraca kawę i smażone buñuelos(przepis).    


Niemcy, Drezno
Stollen z Drezna jest słynnym niemieckim ciastem. Robi się go z bogatego ciasta drożdżowego, wymieszanego z kandyzowanymi owocami i migdałami. Bochenki sa smarowane masłem, posypywane cukrem pudrem i przechowywane przez co najmniej dwa tygodnie przed jedzeniem.

Przetłumaczone ze strony Mr. Breakfast i ze strony Big Frog 104.
To tyle na świecie... Ja tam na bożonarodzeniowe śniadanie najbardziej chciałabym poleżeć w łóżku tak gdzieś do 11... A, że opcja taka nie istnieje, przynajmniej przez najbliższych kilka lat, to chyba sama zacznę budować swoje śniadaniowe tradycje: buñuelos zapowiadaja się zdecydowanie pysznie, więc może eksperymenty zaczniemy od nich już w tym roku...
:) 

Tuesday, 29 November 2016

Kotleciki ziemniaczane...

Rzadka sytuacja, ale wciaż prawdopodobna: nadmiarowe ziemniaki puree... Wczorajsze. Wciaż zjadliwe i domagajace się uwagi. Można oczywiście odsmażyć (uwielbiamy!) i zjeść z przyjemnościa z sadzonymi jajkami. Na przykład. Albo zrobić kopytka. Albo, jeszcze lepiej, kotlety, lub krokiety. Usmażone w chupiacej panierce i wygrywajace każda konkurencję, kiedy pojadane z dobra sałatka...    



Składniki:
(mnie wyszło 20 małych)
szklanka = 250ml
  • 3 szklanki ziemniaków purée, zimnych, najlepiej pozostałości z poprzedniego dnia
  • 2 jajka ugotowane na twardo i posiekane
  • 1 jajko surowe
  • 3 łyżki maki (skrobi) ziemniaczanej, lub skrobi kukurydzianej
  • 1 szklanka kukurydzy z puszki, dobrze odcedzonej
  • po 1 łyżeczce suszonej natki pietruszki i koperku
  • sól i pieprz, do smaku
  • bułka tarta
  • olej do smażenia 
  1. W dużej misce wymieszaj dokładnie ziemniaki, jajka (na twardo i surowe), makę, pietruszkę, koperek i kukurydzę. Dopraw do smaku i odstaw na pół godziny.
  2. Na nieprzywierajacej patelni rozgrzej 3-4 łyżki oleju. Z masy ziemniaczanej formuj niewielkie kotleciki, obtaczaj w bułce tartej i smaż z obu stron na złotawy kolor. Wyjmuj na papierowy ręcznik dla odsaczenia nadmiaru tłuszczu i podwaj od razu z ulubiona sałatka. 
  3. Nadmiar można zamrażać (przed jedzeniem rozmrozić i podgrzać w piekarniku).

Sunday, 27 November 2016

Kokosowe poduszeczki z ciasta francuskiego...


Inspiracja z bloga Cook yourself.
Składniki:
(na 12-15 sztuk)
  • 1 opakowanie rozwałkowanego ciasta francuskiego (okollice 35/25cm)
  • 0,5 szklanki mleka skondensowanego słodzonego
  • 2 łyżki mleka
  • 100g wiórków kokosowych
  • 1/3 szklanki ciepłej wody
  • 3 łyżeczki skrobi kukurydzianej
  1. Rozgrzej piekarnik do 200stC. 
  2. Mleko skondensowane razem z mlekiem wlej do garnuszka. Podgrzej na małym ogniu. Dodaj wiórki kokosowe i wymieszaj do połączenia składników. 
  3. W ciepłej wodzie rozmieszaj skrobię. Wlej do masy kokosowej i dobrze wymieszaj (uważaj, żeby nie przypalić!).  Gotuj przez 2-3 minuty - do zgęstnienia. Zdejmij z ognia i zostaw do wystudzenia.
  4. Ciasto francuskie rozwiń i pokrój na prostokaty. Na połowie każdego układaj łyżkę masy i sklejaj brzegi. Krawędzie dobrze dociśnij.
  5. Poduszeczki układaj na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. 
    Piecz przez 15-18 minut, lub do złotego koloru. Zostaw do ostudzenia na kratce.


Friday, 25 November 2016

Urodzinujemy, czyli: Khodor ma już 10 lat!


I proszę bardzo: 23 listopada 2016 roku Khodor świętował swoje 10 urodziny! 
Co było robić? Zmuchnęliśmy świeczki na torcie i otworzyliśmy prezent. A na obiad Pizza Hut była uprzejma dostarczyć... pizzę. Bo od kilku lat solenizant/solenizantka wybiera swoje ulubione danie 'na wynos'. Dlatego, bez niespodzianek, 2 tygodnie temu na urodziny Samiry pojadaliśmy kurczaka z frytkami, a teraz przyszła kolej na pizzę.
:) 




Saturday, 19 November 2016

Muffiny kukurydziano - serowe...

Taka super szybka wersja pasztecików. Muffiny na słono, to wspaniały pomysł na wytrawna przeaskę, która pasuje idealnie do kubełka barszczu. Nawet tego 'papierkowego'...
:)    

Inspiracja z bloga Notatnik Natalii.
Składniki:
(na 12 niewielkich sztuk, lub może 9-10 większych)
  • 225 g mąki
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki mielonego kuminu
  • 1/2 łyżeczki mielonych nasion kolendry
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka soli
  • 200g puszka kukurydzy
  • 100 g sera cheddar, startego
  • 125 ml mleka
  • 6 łyżek oleju 
  • 1 jajko
  1. Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj blaszkę na muffinki z 12 papierowymi papilotkami.  
  2. W jednej misce wymieszaj mąkę, proszek do pieczenia, kumin, kolendrę, paprykę w proszku oraz sól. Następnie dodaj odcedzoną dokładnie kukurydzę i  starty ser.
  3. Roztrzep widelcem jajko. Wymieszaj z olejem i mlekiem. Wlej do suchych składników i delikatnie wymieszaj. Rozdziel roównomiernie pomiędzy papilotki i piecz przez około 15-20 minut. Następnie zostaw do ostudzenia na kratce.