Showing posts with label dla dzieci. Show all posts
Showing posts with label dla dzieci. Show all posts

Sunday, 7 December 2025

Domowe upominki: czekoladowe łyżeczki...

Znakomity mały prezent, albo część prezentu - ja często robię okazyjne koszyczki z materiału (bożonarodzeniowe, wielkanocne, urodzinowe) napełnione różnymi słodyczami, często polskimi, które świetnie się sprawdzają i dla dzieci i dla dorosłych. 
Czekoladowe łyżeczki są idealne na Boże Narodzenie, kiedy każdy szuka słodkiego komfortu na krótkie dni i długie noce.  Któregoś roku kupiłam całą kolekcję. a potem zdecydowałam, że będzie taniej, szybciej i praktyczniej przygotować je w domu. 
Mleczna i ciemna czekolada daje równie pyszne wyniki, ale ja lubię proporcję 2/3 mleczna do 1/3 ciemna. 

Co potrzeba?
okazyjne małe łyżeczki, kupione na stronie, jak eBay
celofanowe torebki, trójkątne nadają się świetnie
czekolada - 30g na każdą łyżeczkę
pianki marshmallow, te miniaturowe
kropelki z mlecznej i białej czekolady, kilka na każdą łyżeczkę
małe pojemniki po dziecinnych serkach 
po kawałku wstążeczki do każdej

Wykonanie:
Posmaruj czyste i suche pojemniczki odrobinką oleju kokosowego.
Stop czekoladę (wybrana proporcja i ilość) w kąpieli wodnej, albo w mikrofali. Napełniaj delikatnie pojemniki, a następnie włóż w środek każdego łyżeczkę. 
Teraz trzeba je zostawić do zastygnięcia - sztuczka polega na tym, żeby potrzymać łyżeczki do czasu, aż będą stabilne: mnie zadziałał kawałek drewna, listewka, ułożona na standardowej puszce, tak, aby wystawała z obu stron, i działała, jako oparcie dla łyżeczek.
Zastygnięte łyżeczki wyjmij delikatnie z 'foremek' - podgrzej w rękach, a potem wypchnij. Zostaw na talerzu do obsuszenia - włożone od razu, lekko mokre, brudzą nieładnie celofanowe foremki.
    
Składanie:
Wrzuć na dno torebki kilka pianek marshmallow. Włóż czekoladową łyżeczkę, wsyp kilka czekoladowych kropelek, zawiń celofan i zwiąż kokardkę. 

Sunday, 27 October 2024

Zajmujemy dzieci # 11: łatwa krajanka czekoladowa z herbatnikami (Rocky-road)...

Na Wyspach kolejna przerwa w szkole... Tak zwany, bardzo akuratnie zresztą, 'półsemestr'. Oznacza to, że przetrwaliśmy 7-8 tygodni od września, a po tygodniu przerwy w październiku powrót do kołowrotu na kolejne 7-8 tygodni, aż do dwóch tygodni wakacji na Boże Narodzenie. Damy rade! A w międzyczasie trzeba będzie jeszcze raz znaleźć kilka przyjemnych przepisów, idealnych dla zajęcia  dziecków na godzinkę...
Przepis z niezawodnej strony Cooking with my kids.

Składniki:
(kwadratowa blaszka 20cm, czyli 12-16 kwadratów)

200g herbatników
50g rodzynek, albo sułtanek
60g pianek marshmallow, takich malutkich do gorącej czekolady, albo pokrojonych większych
135g margaryny, albo masła
200g mlecznej czekolady
2-3 łyżki golden syrup


1. Wyłóż wybraną foremkę papierem do pieczenia.

2. Pokrusz herbatniki, rękami, albo wałkiem do ciasta, tak, aby powstała mieszanka mniejszych i większych kawałków. Dodaj pianki i sułtanki, i dobrze wymieszaj.

3. Stop czekoladę w szklanej misce w mikrofali, albo w kąpieli wodnej. Wmieszaj masło i golden syrup. Wymieszaj do powstania gładkiej masy.

4. Wsyp suche składniki do czekoladowej mieszanki i dobrze wymieszaj. Przesyp do blaszki, uklep do powstania równomiernej warstwy i zostaw w lodówce, albo w chłodnym miejscu na kilka godzin do stężenia. Pokrój na kawałki. Przechowuj w szczelnym pojemniku, w lodówce.     

Sunday, 25 August 2024

Zajmujemy dzieci #10: czekoladowe ciasteczka z odciskiem widelca...

 Podobne pomysły:

Przepis ze strony Cooking with my Kids. 


Składniki:
(na około 20 sztuk)

100g miękkiego masła
50g drobnego cukru
125g mąki z proszkiem do pieczenia (self-raising)
10g (1.5 łyżki) kakao


1. Rozgrzej piekarnik do 180stC (160- z termoobiegiem). Przygotuj blaszkę na ciastka, wyłożoną papierem do pieczenia.

2. Włóż masło i cukier do sporej miski. Ubij bardzo dokładnie drewnianą łyżką - masa powinna być gładka i miękka.

3. Wsyp odmierzoną mąkę i kakao. Dobrze wymieszaj - rękami, albo łyżką, aż powstanie kulka gładkiego ciasta.

4. Nabieraj porcje ciasta wielkości łyżki stołowej i roluj na kulki (mniej-więcej wielkości orzecha włoskiego). Układaj w niewielkich odstępach na przygotowanej blaszce, a następnie delikatnie przyciskaj widelcem umoczonym w zimnej wodzie.

5. Piecz okolice 12-15 minut. Ciastka będą lekko miękkawe po wyjęciu z piekarnika, ale powinny stwardnieć po ostudzeniu. Przestudź na blaszce, a potem przełóż na kratkę i zostaw do całkowitego ostudzenia.

Sunday, 18 August 2024

Zajmujemy dzieci #9: kruche ciasteczka moczone w czekoladzie...

Ciasteczka wyszły super pyszne i niesamowicie kruchutkie. Niestety ja straciłam wolę do życia przy wałkowaniu ciasta... Podejrzewam, że niesamowicie upalna pogoda w dzień, kiedy to Sofia zażyczyła sobie sesji piekarniczej, nie pomogła i surowe ciasto kleiło się nieziemsko! Odrobinę pomogła godzina w zamrażarce i blat posypany hojnie mąką, ale i tak wycinanie foremkami odpadało i poszłyśmy w końcu na wycinanie kwadratów i prostokątów okrągłym nożem do pizzy.   
 
 Podobne pomysły:

Przepis ze strony Cooking with My Kids. 

Składniki:
(na okolice 20 sztuk - zależnie od wielkości)

175g miękkiego masła
175g mąki
50g cukru pudru
50g skrobi kukurydzianej

do moczenia: mleczna czekolada, kolorowe cukrowe posypki, wiórki kokosowe


1. Rozgrzej piekarnik do 180stC i wyłóż dwie blaszki papierem do pieczenia.

2. Odmierz masło, mąkę, cukier puder i mąkę kukurydzianą do sporej miski. Mikserem, albo drewnianą łyżką wymieszaj do czasu, aż powstanie gładkie i miękkie ciasto.

3. Posyp blat warstwą mąki i rozwałkuj ciasto na grubość około 1/2cm. Jeśli ciasto bardzo się przykleja do wałka posyp nieco więcej mąki na wierzchu, albo przykryj kawałkiem papieru do pieczenia.

4. Wykrawaj ciastka używając foremki o średnicy 7-8cm i układaj je na przygotowanych blaszkach.

5. Piecz okolice 10 minut - ciastka są gotowe, kiedy tylko zaczynają robić się złoto-brązowe. Wyjmij z piekarnika i zostaw do ostudzenia na kratce.

6. Połam czekoladę na kawałki i roztop w mikrofali, lub kąpieli wodnej (w miseczce umieszczonej na garnuszku z gotującą się wodą, ale tak, by dno miski nie dotykało powierzchni wody).

7. Mocz każde ciastko w stopionej czekoladzie, a następnie posypuj wybranymi posypkami. Zostaw do zastygnięcia na blaszce do pieczenia, albo na kratce.   

Sunday, 11 August 2024

Zajmujemy dzieci #8: ciasteczka z odciskiem kciuka i z czekoladowym nadzieniem...

I znowu nas zastał TEN czas w roku... Wakacje...
Związane nieodłącznie z bardzo silną potrzebą zajęcia czymś dzieci... 
Podobne pomysły:

Przepis z bloga Cooking with my Kids.


Składniki:
(na jakieś 16-20 sztuk)

115g niesolonego masła
50g drobnego cukru
1 żółtko
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
185g mąki

nadzienie:
3 łyżki kakao
1 szklanka cukru pudru
2-3 łyżki gorącej wody


1. Rozgrzej piekarnik do 180stC i wyłóż blaszkę papierem do pieczenia.

2. Odmierz masło i cukier do miski. Ubij mikserem na puszystą jasną masę.

3. Dodaj żółtko i wanilię. Dobrze wymieszaj.

4. Wsyp mąkę i jeszcze raz dobrze wymieszaj - najlepiej drewnianą łyżką. Powinno powstać gładkie ciasto.

5. Roluj niewielkie kulki, używając do mierzenia ilości ciasta miarki o pojemności jednej łyżki. Układaj je na przygotowanej blaszce i delikatnie rób wgłębienia kciukiem.

6. Piecz okolice 12 minut - gotowe powinny być lekko złotawe i z lekko popękanymi brzegami.

7. Zostaw do przestudzenia na kratce. Jeśli wgłębienia za mocno wyrosły szybko, póki ciasto jest gorące, i delikatnie zrób je znowu odwrotną stroną łyżeczki.


Nadzienie:
Odmierz wszystkie składniki do sporej miski. Dobrze wymieszaj, aż do uzyskania gładkiej, czekoladowej masy.
UWAGA: najlepiej jest zacząć od 1 łyżki wody i dodawać po odrobinie w miarę potrzeby.

Użyj łyżeczki do nakładania niewielkich porcji na każde ciastko. Jeśli chcesz udekoruj kolorowymi posypkami.

Sunday, 20 December 2020

Zajmujemy dzieci #7: ozdoby z solnego ciasta...

 

 Święta za pasem i odwieczne pytanie 'Jak zająć dzieci?' pojawia się po raz kolejny w wielu życiorysach...
Oczywiście specyficzność dokładnie tego czasu w roku pozwala na połączenie przyjemnego z pożytecznym i wykreowanie oryginalnych ozdób choinkowych.
Pomysł znalazłam na stronie Viva veltoro, gdzie właścicielka Ruth pokazuje, jak wyczarować piękne ozdoby bazujące na odciskach małych rączek.
My poszliśmy na łatwiznę i użyliśmy foremek, które potem dziecki pomaziały akrylowymi, permanentnymi pisakami (pisałam już o nich tutaj - klik). Można oczywiście użyć farbek, zwykłych albo kleju z brokatem. Co komu w duszy gra.
Całą operację najlepiej jest podzielić na dwa etapy - najpierw klejenia dekoracji, a potem ich dekorowania, bo suszenie w piekarniku trwa bardzo długo i towarzystwu może nie starczyć cierpliwości.
 
Składniki:
(na tyle, ile na zdjęciu: 12 średnich i 14 małych; dużo zależy od wybranych wzorów - oryginalnie teoretycznie powinno wystarczyć na 4 odciski dłoni)
 
1 szklanka mąki
1/2 szklanki drobnej soli (taniej, stołowej)
 1/2 szklanki ciepławej wody

dodatkowo: pisaki, farbki, pędzelki, klej z brokatem itd.

W sporej misce wymieszaj mąkę i sól. Powoli zacznij wlewać wodę (nie wszystko na raz!), jednocześnie wyrabiając gładkie i w mierę elastyczne ciasto. 
Rozgrzej piekarnik do 100stC. Przygotuj blaszkę z papierem do pieczenia.
Rozwałkuj ciasto na grubość około 3mm. Wykrawaj wybrane kształty i układaj na blaszce. Jeśli planujecie je potem wieszać teraz jest dobry moment na zrobienie dziurek - słomka do picia nadaje się idealnie.
Piecz przez 2-3 godziny: gotowe powinny być wciąż blade i na pewno nie zrumienione, ale bardzo, bardzo twarde, kompletnie wysuszone.
Zostaw do ostudzenia, a następnie zrób sobie kubek herbaty i pozwól dzieciom na szaleństwo.  
 

Sunday, 30 August 2020

Zajmujemy dzieci #6: chokladbollar...

 
Przepis ze strony The spelt kitchen.
 
Składniki:
(oryginalnie na 18 dużych; u nas wyszło 35 mniejszych)
 
150g masła w temperaturze pokojowej
180g drobnego cukru
1 1/2 łyżeczki cukru waniliowego
40g kakao
3 łyżki mocnej, zimnej kawy
280g płatków owsianych
 
dodatkowo, do obtoczenia: kokos, kolorowe posypki cukrowe, dodatkowe kakao 

  1. Utrzyj masło i cukier na puszystą masę.
  2. Dodaj pozostałe składniki, po jednym, do czasu, aż cała masa będzie połączona.
  3. Zostaw w lodówce na godzinę, lub nieco więcej, do schłodzenia. Nabieraj równe porcje łyżką, formuj niewielkie kulki i obtaczaj w wybranej posypce.
  4. Układaj w pojemniku i przechowuj w lodówce.   
 

Monday, 10 August 2020

Zajmujemy dzieci #5: czekoladowe cisteczka z płatków kukurydzianych (chocolate cornflake cakes)...

Super-hiper proste do przygotowania. Poradzi sobie z nimi nawet małe dziecko - przy odrobinie pomocy z podgrzewaniem czekolady. Znikają równie szybko, jak się pojawiają i nadadzą się znakomicie, jako zabawa i poczęstunek na dziecinne przyjęcie, albo do zabrania na piknik do parku.

Inne bardzo proste pomysły dla dzieci: ciasteczka ryżowe, albo ryżowo-czekoladowe.

Przepis ze strony Netmums.

Składniki:
(na 10-12 sztuk)

100g czekolady, najlepiej mlecznej
2 łyżki golden syrup
50g masła
100g płatków kukurydzianych

W sporej misce roztop czekoladę z masłem i golden syrup - nad garnkiem z gotującą się wodą, albo w mikrofali.

Wmieszaj płatki kukurydziane.

Rozdziel pomiędzy 12 papilotek włożonych do blaszki muffinkowej.

Ewentualnie dekoruj cukiereczkami, czy gumisiami, albo groszkami czekoladowymi.
Zostaw w lodówce do stężenia.


Monday, 20 July 2020

Zajmujemy dzieci #4: dekorujemy kamienie...




A wszystko odbyło się tak...
Ponieważ zawsze pomagam w zbieraniu dodatkowych funduszy w szkołach moich dzieci, dlatego równie często zbieram pomysły na zabawne stragany. Z wyjazdów nad morze przytargałam cały worek kamyków - w miarę podobnych rozmiarowo, gładkich, najlepiej otoczaków. Po kawałku targałam nawiasem mówiąc, bo w plecakach i torbach, a nie w bagażniku samochodu.
Pomysł był taki: ułożę owe spektakularne kamyki na ładnym obrusie, zapodam dzieciakom specjalne permanentne pisaki i może jakiś naklejki i stoisko gotowe. Globalna epidemia weszła mi w drogę, zabawa letnia się nie odbyła, a dziecki się nudziły... Muszę powiedzieć, że bawili się świetnie przez 1.5 godziny, a potem stwierdzili, że będzie zabawnie zawieść gotowe kreacje na plażę w pobliskim Brighton i schować pomiędzy miejscowymi kamykami.
Skończyło się na tym, że matka zatargała torbę kolorowych kamyków, a zabrała zabrała z powrotem jeszcze większą torbę czystych - aktualna sytuacja nie potrwa przecież wiecznie i w końcu trzeba będzie zająć się kapitałem jeszcze raz...

Co potrzeba?
Kamyki - w miarę jasne, idealnie: białe; nie za duże, może wielkości dłoni; najlepiej po 2-3 na dziecko.
Pisaki - permanentne pisaki akrylowe do kamieni; do kupienia w Internecie (Amazon).
Dodatkowo, ewentualnie - papierowy obrus do nakrycia stołu; stare ubrania - jeśli jest szansa, że dziecko się pobrudzi, bo markery są ciężkie do doprania.
Jeśli ktoś potrzbuje artystycznej motywacji możne znaleźć malownicze instruktaże na youtube, albo kupić książeczki ze zdjęciami i instrukcjami.   



Friday, 10 July 2020

Zajmujemy dzieci #3: chox rice krispies...

Szkoły wciąż nie ma i już nie będzie, aż do września. Huraaa... :( Czyli jesteśmy zostawieni sami sobie ze znajdowaniem czegoś w miarę interesującego dla zajęcia dzieci. Jeśli ktoś nie lubi czekolady (hm...) może spróbować nieco innych ciastek - klik.


Przepis ze strony Fun kids live.

Składniki:
(na 12 sztuk)
  • 60g niesolonego masła
  • 3 łyżki golden syrup
  • 100g mlecznej, lub ciemnej czekolady
  • 90g śniadaniowych chrupek ryżowych - Rice Krispie

Stop czekoladę w mikrofali - powoli, włacząjąc na kilkadziesiąt sekund na raz. Możesz użyć bain marie - garnek z warzącą wodą i szklana miskę ustawioną na wierzchu, tak by nie dotykała powierzchni wody.

Dodaj masło i wymieszaj do rozpuszczenia. Wmieszaj golden syrup, a następnie Rice Krispies.

Rozdziel masę pomiędzy 12 papilotek muffinkowych. Zostaw do ostudzenia.


Tuesday, 30 June 2020

Zajmujemy dzieci #2: domowa plastelina...

Jako genaralną zasadę generalnych zasad stosuję się do 'nie bawimy się jedzeniem'. I owszem widywałam wielokrotnie przepisy na 'plastelinę' z mąki, barwników i olejków, czasami nawet wersje w pełni jadalne. Ale zawsze, ale to zawsze było mi szkoda zużywać cenną mąkę, wniesioną w pocie czoła na 3 piętro, kiedy z każdej szklanki można otrzymać okolice na przykład 10 naleśników, albo 6 muffinów...
Ale... Czasy nastały takie, jakie nastały i czasami bardzo desperacko potrzebujemy zająć towarzystwo przez godzinę, czy dwie. A i nasza pojemność w kwestii zjadliwości upieczonych przez dziewczynki ciast, cookies i muffinów zaczęła drastycznie się kurczyć. Stąd plastelina.

Większość przepisów woła o dodatek wodorowianu potasu (kamienia winnego), jako substancji stabilizującej. A ja, jak na złość, swój ostatnimi czasy kompletnie zużyłam (data ważności kwiecień 2013...), bo w sklepach zabrakło proszku do pieczenia, a dobry wujek Internet doradził zmastrowanie własnego, domowego z 1 części sody wymieszanej dokładnie z 2 częściami kamienia winnego. Proszek działa znakomicie nawiasem mówiąc i świetnie udały nam się wszystkie zamierzone wypieki z użyciem powyższej mikstury. 



Pomysł z bloga Stay at Home Educator.

Składniki:
(na ponad szklankę gotowej plasteliny)

1 szklanka mąki
1/4 szklanki soli
3/4 szklanki wrzącej wody - minus 3 łyżki
3 łyżki soku z cytryny
1 łyżka oleju
odrobinka barwnika do jedzenia - u nas zielony
odrobinka aromatu spożywczego - u nas olejek miętowy

W sporej misce wymieszaj mąkę i sól.
W dzbanuszku, lub osobnej miseczce wymieszaj sok z cytryny i wodę.
Wlej mokre składniki do suchych. Zamieszaj szybko drewnianą łyżką. Dolej aromat, barwnik i olej. Zagnieć na gładką masę.
W tym momencie NIE DODAWAJ więcej mąki! 'Ciasto' może się wydawać klejące, ale po ostudzeniu powinno być o wiele lepsze. Dopiero wtedy możesz ewentualnie zacząć dodawać po łyżeczce maki, zagniatając po każdym dodatku.
Po ostudzeniu przechowuj w szczelnym pojemniku. 

NOTKI:
Nasza plastelina była mocno klejąca po wyjęciu z pojemnika następnego dnia po zrobieniu. Nie bardzo wiem dlaczego, ale rzeczywiście odrobina mąki, może oklice 1 łyżki, rozwiązała problem. 





Saturday, 20 June 2020

Zajmujemy dzieci # 1: rice krispies cakes...


Przepis ze strony Netmums.

Składniki:
(na blaszkę 20/20cm, albo na 12-14 sporych ciastek z papilotek muffinkowych)

1 łyżka cukru
150g Rice Krispies (ryżowych chrupek śniadaniowych)
4 łyżki golden syrup
1 łyżka masła
odrobina ekstraktu waniliowego, albo cukru wanilinowego

opcjonalnie: cukiereczki albo inne posypki do dekoracji, lub stopiona czekolada do pochlapania po wierzchu

  1. Wsyp cukier, dodaj masło i golden syrup do sporego garnka. Stop, zagotuj i gotuj przez minutę.
  2. Zdejmij z palnika, wmieszaj rice krispies i wanilię.
  3. Przesyp do przygotowanej blaszki, wyłożonej papierem do pieczenia, albo dobrze wysmarowanej masłem, i bardzo dobrze uklep. Użyj posypek, jeśli chcesz, natnij delikatnie wierzch zaznaczając porcje i wstaw do lodówki.

Notatki:
  • nie nadaja się do mrożenia, ale powinny wytrzymać kilka dni w zamkniętym pojemniku;
  • jeśli dodasz łyżkę kakao do syropu otrzymasz czekoladowe ciastka;
  • możesz użyć miodu zamiast golden syrup;

Nasze uwagi:
  • dobrze jest użyć silikonowych foremek muffinkowych - gotowe, uformowane, zastygnięte 'babeczki' jest bardzo łatwo wyjąć i będzie praktyczniej i taniej z kubeczkami wielokrotnego użytku;
  • jeśli przepis jest obliczony na zajęcie dzieci trzeba się upewnić, że wszystko rozegra się w miarę szybko - zastygnięta masa już się nie sklei;
  • nam wyszło 14 sporych sztuk formowanych w papilotkach i na tyle trzeba się przygotować;
  • przy kolejnej próbie ja bym głosowała za dodaniem dodatkowej łyżki golden syrup - będzie łatwiej wmieszać chrupki.


Friday, 30 August 2019

Resztki motywacji i weny twórczej, czyli: jak zająć dzieci w ostatnie dni wakacji? :)


Ostatnie dni wakacji... Były już rodzinne wyjazdy, wyjścia do kina, pikniki w parku, basen i okoliczne place zabaw. I co jeszcze? Rzutem na taśmę i resztkami wyobraźni jakoś dotrwamy do magicznego poczatku września.

Rzeżuchowe główki jejeczne:
Co potrzeba?
  • skorupki jajek - czyste i w miarę nienaruszone, z rozbitym tylko wierzchem;
  • kartonowe opakowanie po jajkach;
  • waciki;
  • woda;
  • ewentualnie niewielka strzykawka;
  • czarny/niebieski/jakikolwiek inny pisak;
  • woda;
  • ewentualnie plastikowe oczka;
  • nasionka rzeżuchy.

Wykonanie:

  • delikatnie wepchnij waciki do skorupek jajek (u nas po 3 sztuki) - powinny sięgać dość wysoko, bo dodatek wody nieco je ubije, a poza tym chcemy, by zielone włosy wystawały ponad główkę;
  • wlej wodę, tyle, by dobrze zmoczyć watę, strzykawka bardzo się przydaje, zwłaszcza dzieciom;
  • posyp nasionkami;
  • udekoruj - naklej oczka, dorysuj rzęsy i buźki;
  • czekaj...
Fryzjer potrzebny po około 5-6 dniach (mniej-więcej).

:)













Saturday, 24 August 2019

Wakcje 2019...



Spędziliśmy w ośrodku domków kempingowych, jednym z czterdziestu, sygnowanych imieniem Haven. A z powodów praktycznych, czyli jakości i długości dojazdu, wybraliśmy Combe Haven, położone niedaleko malutkiej nadmorskiej miejscowości St. Leonards on Sea, oraz nieco większej - Hastings.

Haven to ogrodzony teren, który zawiera ogromna ilość domków kempingowych,  place zabaw dla dzieci, baseny - kryty i zewnętrzny, sklep, pralnię i suszarnię, centra zajęć dla dzieci - sportowe i przyrodnicze, oraz kilka miejsc, gdzie można zjeść. 
W cenę wliczone jest wybrane mieszkanie (wyposażona kuchnia, łazienka, 2 lub 3 sypialnie; od 4 do 8 osób) - nie ma niestety opcji wyżywienia (jak w Butlin's), oraz nieograniczone używanie basenu (9.00-17.00) i ewentualne przedstawienia dla dzieci - kilka dziennie, zwykle rano i wieczorem. Dodatkowo można opłacić zajęcia dla dzieci - segway, strzelanie z łuku, ściana wspinaczkowa i inne. Tu opłaca się pomyśleć wcześniej, bo zamówiony z wyprzedzeniem zestaw jest tańszy, a każda aktywność można zarezerwować przez Internet.
Jeśli ktoś ma siłę i ochotę można wybrać się na około 30 minutowy spacer do plaży (kamienista niestety), ale w razie braku energii lokalne autobusy odjeżdżaja z pobliskiego przystanku kilka razy na godzinę. 

Czy nam się podobało? Bardzo! Dzieci już planuja przyszły rok :).
Pobyt jest w miarę 'elastyczny': można zostać w ośrodku przez cały zaplanowany czas, można gotować, lub jeść w restauracjach - Papa John's pizzeria dostarcza nawet zamówienie do karawanu! 

Dobrze jest zabrać ze soba kuchenne podstawowe podstawy: sól, płyn i gabkę do mycia naczyń, olej; i wtedy można sklecić posiłki z dostępnych w miejscowym sklepie produktów. Można też ewentualnie podjechać po zakupy do jednego z większych, w miarę lokalnych, supermarketów.

Jest tylko jeden problem - bardzo przydaje się ładna pogoda... W deszczu wszystko niestety szarzeje...
:)