Monday, 4 March 2019

Brownies migdałowe na białkach...



Z tymi brownies to było tak: mnie tam zawsze zalega jedno, dwa białka w lodówce. Zalegaja i zalegaja, a potem już naprawdę trzeba coś z nimi zrobić. Na bezy nie zawsze mam czas. Poza tym bardzo często później i owe zalegaja, bo chętnych na nie za bardzo nie ma. Dlatego najpewniejszym sposobem jest upichcenie czegoś, co na pewno się wszystkim spodoba. W kwestii brownies migdałowych skarg nie było! A, nie, była jedna: 'Dlaczego takie małe?' :)   

Przepis z bloga Raspberries and Cream.

Składniki:

(blaszka kwadratowa 20cm, lub ciut większa; u mnie - z połowy składników na keksówkę okolice 20/10cm)
  • 200 g czekolady ciemnej 
  • 125 g masła
  • 4 białka
  • 225 g drobnego cukru
  • szczypta soli
  • 50 g mielonych migdałów
  • 75 g mąki 
  • 2 łyżki kakao
  • 4 łyżki amaretto LUB łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 łyżeczka esencji z migdałów
Piekarnik rozgrzej do 180 st C. Wyłóż papierem do pieczenia wybrana foremkę.
Czekoladę i masło rozpuść w rondelku na małym gazie, albo w naczyniu umieszczonym nad garnkiem z parującą wodą. Odstaw.
Białka utrzyj z cukrem i szczyptą soli, dodaj rozpuszczoną czekoladę, migdały, mąkę, kakao, likier i esencję, dokładnie wymieszaj.
Ciasto przelej do foremki. Piecz około 25 minut. Zostaw do ostudzenia w foremce.




Friday, 1 March 2019

'Feast' Nigella Lawson


Rok 2018, a dokładnie Gwiazdka, jak i kilka poprzednich (klik), nie był wyjatkiem. I dostałam sama od siebie kolejna ksiażkę Nigelli Lawson. Tym razem jedna z wcześniejszych - 'Feast', z 2004 roku. 
I dochodzę do wniosku, że właśnie ta, podobnie, jak i 'Kitchen' z 2010 roku, oraz nieco wcześniejsza 'How to be a domestic Goddess' (wydana w 2000 roku; u mnie od 2011), będzie wiodła, jeśli chodzi o ilość wykorzystanych, ulubionych i obecnych na stałe przepisów. Podejrzewam, że ma to zwiazek tylko i wyłacznie z tym, w jakim memencie życia jestem właśnie teraz, a w jakim była lata temu i jest teraz Nigella. Ona swoje nagotowała, kiedy miała małe dzieci i teraz może skoncentrować się na porcjach dla dwojga, czy dla jednej osoby. Ja wciaż bardzo doceniam pomysły na obiadowe dania dla 10 osób. Idealnie możliwe do zamrożenia. 
   Jak się okazuje już nawet jeden z przepisów robiłam - baci di ricotta, czyli buziaczki z ricotta, od niemal 9 lat  sa obecne na naszym stole. Kuchennym niech dodam, bo przepis służy zabawianiu kolejnych dzieci i gotowy efekt kulinarnych wypocin bardzo rzadko ma szansę dotrzeć do innych części mieszkania...

'Feast' to spory tom. Wydany w twardej oprawie i na ciężkim papierze. Bagatela - zawiera niemal 500 stron! Jest podzielona na rozdziały/okazje: Nowy Rok, Halloween, Wielkanoc, Walentynki, Dla dzieci, i tak dalej. I nawet z opcja: Ślub i Pogrzeb... 
Mnie wpadło w oko kilka ciast: czekoladowo-pomarańczowe, miodowo-czekoladowe i czekoladowe z piwem Guinness (sporo czekolady...), żeby tylko wymienić kilka. Do tego maślane ciasto na ciasteczka - idealne podobno do wykrawania różnych kształtów foremkami, czyli w sam raz na dziecinne okazje. Oraz przepis na wegetariańskie chilli przykryte chlebkiem kukurydzianym. To ostatnie bardzo polecane przez znajoma niańkę - ma pod opeka kolekcję niejdków, sztuk 3, i to chilli jest jedynym daniem, na które wszyscy radośnie się zgadzaja, zamiast zwykle występujacego, pojedynczego kręcenia nosem.

Podsumowujac: mnie ksiażka bardzo przypadła do gustu i na pewno mi się przyda w codziennym kieracie gotowania. Ale jest przeznaczona raczej dla entuzjastów spędzania czasu w kuchni i posiadaczy sporych zamrażarek na ewentualne resztki i pozostałości. Dlatego przed zakupem warto spędzić chwilę i przekartkować tom w poszukiwaniu przydatnych przepisów.   

Polska edycja 'Nigella ucztuje' klik; wydawnictwo Filo, 2013 rok. 













Tuesday, 26 February 2019

Sofijka ma 6 lat! :)


Wierzcie, lub nie, ale właśnie minęło 6 lat odkad Sofia Helen zadebiutowała na blogu - klik. I 24 lutego, w niedzielę, spokojnie i rodzinne odśpiewaliśmy 'Happy Birthday' i napchaliśmy się ciastem, uprzejmie dostarczonym przez lokalny supermaret (tak nawiasem mówiac, bo mnie energia całkiem po tygodniowym wolnym od szkoły opuściła...).
Nie ma obaw - wielkie przyjęcie mamy zaplanowane na za tydzień. I dopiero wtedy będzie się działo!
:) 


I fotki z przyjęcia - przedniego i udanego, że tak sama z nutka samouwielbienia stwierdzę. 



A na koniec: zwyczaj stary i praktykowany nakazuje podanie wszystkim obdarowujacym karteczki z podziękowaniem za otrzymany prezent. U nas? Bez szans... Dziecki zostały same z papierami przez okolice 10 minut. I po zabawie - nie mamy pojęcia kto podarował co...
:)


  



Saturday, 23 February 2019

Ciastka owsiane z miodem i bakaliami


Przepis z bloga Magdy.

Składniki:

2 szklanki płatków owsianych
1 szklanka maki
2 jajka
2 łyżki miodu
60g miękkiego masła
3 łyżki cukru ( np. trzcinowego)
100g sułtanek
50g posiekanych orzechów włoskich

100g posiekanej białej czekolady, lub kropelek do pieczenia

Rozgrzej piekarnik do 180stC.
Suche składniki wymieszaj, dodaj miód, jajka i masło. Dokładnie wyrób, aby wszystkie składniki się dobrze połączyły. Formuj ciasteczka (około 16) i układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piecz około 15 minut, do zezłocenia brzegów. Zostaw do ostudzenia na kratce.




Wednesday, 20 February 2019

Naleśniki gryczane, opcjonalnie bezglutenowe...


Przepis z bloga The Spruce Eats.

Składniki:
(na około 10 sztuk, ale dużo zależy od wielkości patelni)

1 1/4 szklanki mleka
3 jajka
4 łyżki oliwy LUB oleju
3/4 szklanki maki gryczanej
1/4 szklanki maki LUB mieszanki bezglutenowej
1/2 łyżeczki soli
olej lub oliwa do smażenia

  • W sporej misce wymieszaj suche składniki. W dzbanku, lub osobnej misce wymieszaj mokre składniki.
  • Wlej mokra mieszankę do suchej i dobrze wymieszaj. Odstaw na 2 godziny.
  • Rozgrzej nieprzywierajaca patelnię i posmaruj delikatnie olejem. Smaż naleśniki z dwóch stron, używajac około 1/2 szklanki ciasta na każdy. Podawaj z ulubionym nadzieniem.

Co jeszcze?
  • Ciasto można zrobić dzień wcześniej i przechowywać w lodówce do czasu, kiedy jest potrzebne.
  • Można użyć gotowej, kupnej mieszanki bezglutenowej, lub zrobić swoja.
  • Naleśniki można zrobić wcześniej, zawinać w folię, lub zapakować w plastikowe torebki i zamrażać na okres do 2 miesięcy. Przed użyciem wystarczy je rozmrozić i podgrzać w piekarniku w 150stC.
  • Jeśli naleśniki maja być kompletnie bezglutenowe upewnij się, że każda powierzchnia, patelnia i przybory sa bezglutenowe. Zawsze sprawdzaj skład i czytaj etykiety. 


Monday, 11 February 2019

Zupa marchewkowa z kolendrą...


Przepis ze strony BBC Food.

Składniki:
(na 3-4 porcje)

1 łyżka oleju
1 cebula, pokrojona na plasterki
450g marchewki, pokrojonej na plasterki
1 łyżeczka mielonej kolendry
750ml + warzywna kostka bulionowa, lub bulionetka
szklanka luźno upakowanych listków świeżej kolendry

  • W sporym garnku rozgrzej olej. Wsyp cebulę i marchewkę i smaż przez 3-4 minuty, aż warzywa zaczna mięknać.
  • Wmieszaj mielona kolendrę, dopraw dobrze do smaku i smaż kolejna minutę.
  • Wlej wodę, wkrusz kostkę, zagotuj i gotuj do miękkości warzyw - około 15 minut.
  • Wrzuć kolendrę i zmiksuj całość mikserem ręcznym, lub w blenderze. 



Friday, 8 February 2019

Batoniki owsiane z dżemem truskawkowym i chia...


Przepis z bloga Cooking for Emily.

Składniki:
(blaszka kwadratowa 20cm, czyli okolice 12 porcji)

  • 2 szklanki płatków owsianych LUB szklanka zwykłych płatków i szklanka płatków błyskawicznych, takich drobniutko mielonych
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki nasionek chia
  • 2 dojrzałe banany
  • 3 łyżki miodu lub syropu z agawy
  • 3 czubate łyżeczki dżemu truskawkowego

  1. Rozgrzej piekarnik do 170stC. Przygotuj blaszkę - wyłóż papierem do pieczenia.
  2. Szklankę płatków owsianych zmiksuj na drobno, przełóż do miski. [Ten punkt możesz pominać, jeśli używasz już rozdrobnionych płatków.]
  3. Wymieszaj z drugą szklanką całych płatków, proszkiem do pieczenia i nasionkami chia.
  4. W osobnej misce rozgnieć banany i wmieszaj miód.
  5. Wymieszaj płatki z bananami. Masę przełóż do foremki i delikatnie wyrównaj. Posmaruj dżemem i piecz 20-25 minut.
  6. Przed pokrojeniem wystudź na kratce.



Tuesday, 5 February 2019

Ciasto kokosowo-cytrynowe...


Przepis z bloga Small Kitchen Tales.

Składniki:
(keksówka okolice 23/12cm)

1 1/2 szklanki (210g) maki
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
100g miękkiego masła
1 szklanka (200g) drobnego cukru
skórka otarta z 1 cytryny
3 jajka
1 szklanka (240ml) napoju/mleka kokosowego (nie z puszki, ale zamiennika mleka)
1 szklanka (100g) wiórek kokosowych

  • Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj u i wyłóż papierem do pieczenia wybrana foremkę.
  • Przesiej makę z sola i proszkiem do pieczenia. 
  • Włóż masło, cukier i skórkę z cytryny do sporej miski i zmiksuj na średnich obrotach miksera, aż do uzyskania kremowej, jasnej i lekkiej masy.
  • Wbijaj po jednym jajka i miksuj dokładnie po każdym dodatku.
  • Zmniejsz obroty miksera do najmniejszych i dodawaj na przemian makę i mleko kokosowe, ale tak, by maka była pierwsza i ostatnia.
  • Delikatnie wmieszaj wiórki kokosowe.
  • Przelej ciasto do przygotowanej foremki i wyrównaj wierzch.
  • Piecz 40-50 minut, lub do czasu, aż wetknięty w środek patyczek będzie suchy po wyjęciu. [U mnie - około 55 minut]. Zostaw do wystudzenia na kratce. 


Wednesday, 30 January 2019

Krem daktylowy, 'czekoladowy', z karobem...


Moje daktyle były na tyle miękkie, że prawdopodobnie dałyby się spokojnie zmiksować nawet bez namaczania, ale, aby być po spokojnej stronie sumienia, zalałam je woda i zostawiłam na kilka godzin.   
Powstały krem jest bez watpienia zdrowszy, niż jakikolwiek masowo produkowany odpowiednik dostępny w sklepie. Ale ma też charakterystyczny posmak - i karobu, i daktyli, który nie każdemu się spodoba. U mnie, jak zwykle, wyłoniły się dwie drużyny: zdecydowanych zwolenników i zagorzałych przeciwników, czyli bez niespodzianek. 

Przepis z bloga Kuchnia w formie.

Składniki:
(na niewielki słoiczek)

150g daktyli
2 łyżki karobu
1/3 szklanki mleka sojowego, kokosowego lub wody z moczenia daktyli (opcjonalnie)

  • Daktyle zalej ciepłą wodą i zostaw na noc (ja - w lodówce), lub na co najmniej 3 godziny.
  • Odcedź (zachowaj płyn!) i zmiksuj blenderem ręcznym na gładką mase. Jeśli masa wydaje się za gęsta wlewaj po odrobinie mleko lub płyn z namaczania.
  • Wsyp i wmieszaj karob. Przełóż do czystego słoiczka i przechowuj w lodówce. 


Sunday, 27 January 2019

'1 stock,50 soups' Linda Doeser


Kolejna ksiażka z serii 'naucz się jednej podstawy i rozwijaj wiedzę w nieskończoność'. 
:)
Mam już '1 base, 50 pizzas', '1 mix, 100 muffins', '1 mix, 50 cakes', oraz '1 dough, 50 cookies'. I oczywiście nie mogłam się oprzeć kolejnej propozycji: '1 stock, 50 suops', czyli '1 wywar, 50 zup'.
Tak naprawdę, jeśli ktoś chciałby bardzo, ale to bardzo bawić się w techniczne szczegóły, to każda zupa zaczyna się od jednego wywaru. Problem polega tylko na dodatkowej inspiracji od czasu do czasu. Dlatego pełna apetycznych zdjęć, niewielka ksiażeczka na pewno się przyda.
Na pierwszy rzut idzie oczywiście tytułowy 'stock', czyli wywar warzywny. A następnie 50 przepisów na zupy: hearty, tasty, stylish, cool i world classics. I trzeba przyznać, że wszystkie wygladaja bardzo zachęcajaco i apetycznie. Pomidorowa z biała fasolka na pewno się u nas pojawi, podobnie, jak dyniowa z soczewica, marchewkowo-pietruszkowa, pomidorowo-pietruszkowa, czy brokułowa ze serem stilton. 
Składniki sa zawsze pod ręka, wystarczy tylko odrobina dodatkowej inspiracji...     









Wednesday, 23 January 2019

Miękkie ciasteczka z kropelkami czekoladowymi, w jednej misce mieszane...


Przepis z bloga An Italian in my Kitchen.

Składniki:
(na okolice 20 sztuk)

100g masła
3/4 szklanki brazowego cukru (u mnie ciemny i było to widać na skończonych ciastkach)
1 jajko
1 łyżka goracej wody
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliiowego
1 1/2 szklanki maki
szczypta soli
1/2 szklanki kropelek czekoladowych (u mnie - 48% kakao)

  • Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj blaszkę wyłożona papierem do pieczenia, lub silikonowa mata.
  • W dużej misce Ubij mikserem wszystkie składniki, oprócz czekolady. 
  • Wmieszaj czekoladę do gładkiego ciasta. Nabieraj łyżka porcje i układaj na przygotowanej blaszce. 
  • Piecz około 15 minut, aż do lekko złotego koloru. Przestudź na blaszce, a następnie przełóż na kratkę i zostaw do ostudzenia.


 


Sunday, 20 January 2019

Muffiny bananowe z nasionkami chia...


Przepis z bloga April J.Harris.

Składniki:
(na 12 sztuk)
szklanka = 250ml

1/2 szklanki bezsmakowego oleju, lub łagodnej oliwy
2 duże jajka, w temperaturze pokojowej
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 2/3 szklanki maki
1 hojna łyżka nasionek chia
1/2 szklanki drobnego cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
3 bardzo dojrzałe banany, obrane i zgniecione na papkę

  • Rozgrzej piekarnik do 180stC (160stC z termoobiegiem).
  • Przygotuj blaszkę na muffinki z 12 papilotkami.
  • Widelcem, w małej miseczce lub dzbanku, roztrzep olej z jajkami. Wmieszaj wanilię i banany. 
  • W osobnej, większej, misce wymieszaj makę, nasionka chia, cukier, proszek do pieczenia i sodę. 
  • Wlej mokre składniki do suchych i szybko, delikatnie wymieszaj na w miarę gładkie ciasto. 
  • Rozdziel pomiędzy papilotki i piecz przez 15-20 minut. Gotowe powinny być złotawe i sprężyste w dotyku. 
  • Zostaw do ostudzenia na kratce - pyszne lekko ciepłe, lub w temperaturze pokojowej.

Tuesday, 15 January 2019

Makowiec ucierany...



Bo to jest tak: na Wigilii mak musi być i koniec! Ma przynieść szczęście i dostated w nadchodzacym roku. Bzdura, nie bzdura, kto do tego dojdzie, a prawda jest taka, że przy wigilijnym stole w 2017 roku maku nie było, bo nie miałam gdzie kupić, i rok 2018 okazał się  niezmiernie długi, pechowy i pełen kosztownych nieprzewidzianych wypadków. Dlatego już więcej nie ryzykowałam i na deser na ostatniej Wigilii pojawił się makowczyk. Prosty i szybki, ale za to z dodatkiem makowej magii, a to najważniejsze...
Oryginalnie na blaszkę bodaj 25/36cm, a ja potrzebowałam czegoś mniejszego. Tortownica 23cm okazała się w sam raz, a w razie powtórki postawiłabym nawet na coś większego, najlepiej w okolicy 20/25cm.    


Przepis z bloga Izy.

Składniki:

(robiłam z połowy oryginalnych składników i te proporcje podaję)

2 jajka i 1 żółtko

1/2 szklanki drobnego cukru
1 szklanka mąki pszennej
1/2 szklanki skrobi kukurydzianej (oryginalnie: mąki ziemniaczanej)
100g margaryny do pieczenia
3 łyżki oleju
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżki octu

1/2 puszki masy makowej (około 400g)

1-2 białka, ubite na pianę ze szczypta soli
garstka rodzynek
2 łyżki dżemu (np. truskawkowego)

  • Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj tortownicę 23cm, lub większa, albo blaszkę w okolicy 20/25cm - wyłóż papierem do pieczenia.
  • Jajka i żółtko ubij z cukrem. Następnie dodaj miękką margarynę, olej, a potem, stopniowo, mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia i ocet. Ciasto dobrze wymieszaj mikserem - będzie dość gęste, ale takie ma być.
  • Masę makową delikatnie wymieszaj z rodzynkami, dżemen i białkami.
  • Ciasto wylej do tortownicy, wyrównaj, a na wierzch wyłóż masę makową. [Możesz przemieszać widelcem, by powstały esy-floresy, ale nie jest to konieczne]. Piecz  około 40-50 minut. Przetudź w foremce, a następnie wyjmij na kratkę.
  • Po ostudzeniu możesz posypać cukrem pudrem bądź polać lukrem.


Saturday, 12 January 2019

Zupa-krem buraczkowo-kokosowa, z lekkim imbirowym posmakiem...



Świetna alternatywa dla tych, którym przejadł się tradycyjny, czysty barszczyk. Albo dla tych, którzy nie lubia ewentualnego wyrzucania wygotowanych resztek. Aromatyczna, delikatnie przyprawiona zupa, o mocnym, kokosowym posmaku. Warta wypróbowania, bo może się okazać kolejnym ulubionym daniem wigilijnym... 

Przepis inspirowany znalezionym na blogu Pasja Smaku.

Składniki:

(na 3-4 porcje)

500g buraczków, pokrojonych w kostkę

2 duże zabki czosnku, pokrojone na plasterki
1 łyżeczka startego imbiru
szczypta chilli w proszku
sól i pieprz
400ml puszka mleka kokosowego
olej/oliwa do podsmażenia, jakieś 2 łyżki
sok z cytryny lub limonki, do smaku

  • Rozgrzej na niewielkim ogniu olej/oliwę w sporym garnku, dodaj imbir, czosnek i chilli i przemieszaj. Wsyp buraczki, wymieszaj i wlej wodę - tyle, by tylko lekko przykryła warzywa, dobraw do smaku. Gotuj do miękkości, około 20 minut (zależy na jak duże kawałki sa pokrojone buraczki).
  • Zmiksuj na gładki krem, dolewajac w miarę potrzeby mleka kokosowego z puszki, aż do uzyskania ulubionej konsystencji. Podgrzej, dopraw do smaku sokiem cytrynowym, lub limonkowym i ewentualnie posól i popieprz.





Wednesday, 9 January 2019

Karob...


Karob, szarańczyn strąkowy, ceratonia (Ceratonia siliqua L.) to inaczej chlebek świętojański, należy do rodziny roślin bobowatych. Występuje w rejonie basenu morza śródziemnego. Karob w najbardziej popularnej formie powstaje ze zmielenia nasion strączków, które rosną na drzewie karbowym. Uzyskiwany w ten sposób proszek smakiem i wyglądem bardzo przypomina kakao. Karob jest jednak nieco słodszy, dlatego stosując mączkę chleba świętojańskiego, używamy jej zwykle mniej. Idealnie zastępuje kakao w wielu deserach i napojach. Nie zawiera alergenów oraz posiada niską zawartość tłuszczu, co czyni ją zdrowym zamiennikiem kakao i często stosowanym dodatkiem do wypieków czy deserów. (źródło)





Właściwości mączki chleba świętojańskiego są szeroko wykorzystywane. Karob stanowi słodki substytut kakao, jednak zawiera od niego mniej tłuszczu, posiada bogaty skład odżywczy oraz nie zawiera alkaloidów, jak kofeina czy teobromina. Karob świetnie sprawdza się w problemach żołądkowych. Dzięki właściwościom zagęszczającym, pomaga w leczeniu biegunki oraz korzystnie wpływa na nadkwasotę żołądka. Zawartość fosforu i wapnia sprawia, że karob wspomaga leczenie osteoporozy. Zawartość kwasu galusowego wzbogaca go we właściwości przeciwbólowe i przeciwdrobnoustrojowe. Nierzadko też wykorzystywany jest w leczeniu chorób górnych dróg oddechowych, głównie kaszlu. Sprawdza się również w leczeniu niedokrwistości. Udowodniono także właściwości obniżające poziom złego cholesterolu we krwi. (źródło)


Mączka chleba świętojańskiego zawiera nawet do 70% węglowodanów (cukrów, skrobi oraz hemiceluloz), do 6% białka, do 4% tłuszczu oraz 15% wody. Bogata jest w naturalnie występujące witaminy i sole mineralne. Stanowi bogate źródło witamin z grupy B: B1, B2 oraz B3, a także zawiera witaminę A, E oraz D. Ponadto znajdujemy w tej roślinie cenne pierwiastki, jak magnez, żelazo, wapń i fosfor. Karob posiada również kwasy organiczne: masłowy i izomasłowy, które dość rzadko występują w produktach pochodzenia roślinnego. Zawiera także duże ilości pektyn, śluzów oraz garbników, które mają właściwości zagęszczające i korzystnie wpływają na układ pokarmowy.(źródło)


Co jeszcze?
  • Nasiona karobu są niejadalne, ciekawostką może być natomiast fakt, że po wysuszeniu mają stałą masę (0,2 g), dlatego w przeszłości aptekarze i jubilerzy wykorzystywali je jako odważniki. Zresztą określenie "karat" pochodzi od greckiego słowa keration oznaczającego owoc karobu. Do dzisiaj karat równy jest wadze nasionka drzewa karobowego. (źródło)
  • Z nasion karobu uzyskuje się także gumę karobową (to tzw. mączka chleba świętojańskiego - w artykułach spożywczych oznaczona kodem E 410), która znalazła zastosowanie głównie w przemyśle spożywczym jako zagęszczacz żywności oraz stabilizator. Jest zamiennikiem kakao dla alergików. Używana do słodzenia żywności i jako substytut czekolady.(źródło)
  • Karob kupimy w sklepach ze zdrową żywnością (najłatwiej przez internet). Zwykle ma formę proszku. W dobrze zaopatrzonych sklepach ekologicznych można również dostać karobowe batoniki. Wypieki i polewy z dodatkiem karobu mają czarny kolor. Warto wiedzieć, że z owoców drzewa karobowego uzyskuje się sok o nazwie "kaftan", który używany jest jako syrop do konserw owocowych oraz jako dodatek do wyrobu napojów alkoholowych. (źródło)

Wykorzystanie:




   

Sunday, 6 January 2019

Kapustka wigilijna, a là bigosik bezmięsny...


Eksperymentalny przepis wigilijny, z którego testowaniem i smakowaniem zostałam, jak zwykle, sama... Bez niespodzianek, ale za to z przyjemnością, bo akurat mnie bardzo posmaki słodko-kwaśne pasują. Danie potrzebuje czasu na przegryzienie się smaków - lepiej przygotować je na dzień prze jedzeniem. I, jak wszelakie bigosy i im podobne wytwory, bardzo dobrze znosi przechowywanie, podgrzewanie i mrożenie.

Przepis, zmieniony lekko, z bloga Iwony.


Składniki:

(na mniej-więcej jakieś 5-6 porcji)

  • 1 średnia cebula 
  • 3 łyżki oleju 
  • 500g kapusty kiszonej 
  • 3 łyżki octu balsamicznego + ewentualnie 1-2 łyżki
  • słodkie jabłko, obrane, oczyszczone i pokrojone w kosteczkę 
  • mała garstka rodzynek 
  • kilka suszonych śliwek, drobno posiekanych 
  • 3 lub 4 pomidory suszone drobno posiekane 
  • szczypta majeranku
  • 1-2 łyżki pasty pomidorowej

  1. Wlej olej do garnka. Wsyp drobno posiekaną cebulę i chwilę podduś na małym ogniu. 
  2. Dodaj pozostałe składniki (bez pasty z pomidorów) i 2 szklanki wody. Zagotuj, zmniejsz ogień i gotuj do miękkości kapusty (okolice 40 minut) - większość wody powinna odparować, mieszaj co jakiś czas.   
  3. Dodaj pomidory (pastę) i ewentualnie jeszcze nieco octu balsamicznego (1-2 łyżki). Duś kolejne 20 min. 

Thursday, 3 January 2019

'Jestem matką'... Wszystko prawda! :)

Tylko taka mała refleksja w okolicy szczęśliwie, i na szczęście, zakończonego szalonego sezonu bożonarodzeniowo-noworocznego...