Tuesday, 29 October 2019

Muffiny dyniowe, podwójnie czekoladowe...


Przepis z bloga The kitchen magpie.

Składniki:
(spokojnie na 12 sztuk, ale uważam, że dałoby się wykroić może 15-16 mniejszych)

100g masła
1 szklanka drobnego cukru
2 jajka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 szklanka puree z dyni
1 1/2 szklanki mąki
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki soli
1/4 szklanki kakao
1/3 szklanki groszków z mlecznej czekolady
1/3 szklanki groszków z ciemnej czekolady

  • Rozgrzej piekarnik do 180stC.
  • Mikserem ubij masło i cukier na jasną, puszystą masę.
  • Dodawaj po jednym jajku, ubijajac pomiędzy dodatkami.
  • Dodaj dynię i wanilię i jeszcze raz ubij na puszystą masę.
  • W osobnej misce wymieszaj dokładnie suche składniki - oprócz czekolady.
  • Powoli, częściami, wsypuj suchą mieszankę i wymieszaj dokładnie na gładkie ciasto.
  • Wmieszaj czekoladę. Rozdziel pomiędzy papilotki, tak, by ciasto sięgało do około 2/3 wysokości.
  • Piecz przez 17-20 minut, do czasu, aż będą ładnie wyrośnięte i sprężyste przy nacisku. Wyjmij na kratkę i zostaw do ostudzenia.


Warzywa dyniowate w naszej kuchni 2019 część II

Saturday, 26 October 2019

Krem dyniowy z cynamonem...


Przepis inspirowany znalezionym na blogu Ile smaku.

Składniki:
(na 4 hojne porcje, albo około 5-6 miejszych)

  • 200g serka mascarpone
  • 4 czubate łyżki puree dyniowego
  • cukier puder do smaku, 2-3 czubate łyżki
  • 200ml śmietanki do ubijania
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu (mniej, lub więcej - do smaku)
  • szczypta mielonej gałki muszkatołowej (mniej, lub więcej - do smaku)

do dekoracji
  • bita śmietana 
  • starta czekolady (mleczna, ciemna) 

dodatkowo, opcjonalnie
  • po łyżce pokruszonego czerstwego ciasta/biszkoptów do wyłożenia dna każdego pucharka (około 4 łyżki)

Serek przełóż do miski. Wsyp cukier i zmiksuj na gładka masę. 
Dodaj puree z dyni i przyprawy. Zmiksuj do połączenia składników. 
Spróbuj i w razie potrzeby dodaj cukier. 
Wlej śmietankę i zmiksuj, aż powstanie w miarę sztywną masę.  
Na dnie pucharka/miseczki ułóż pokruszone ciasto lub biszkopt. Rozłóż krem dyniowy i udekoruj czekoladą albo bitą śmietaną. Albo obydwoma... 





Warzywa dyniowate w naszej kuchni 2019 część II

Monday, 21 October 2019

Wegańskie chocolate chip cookies - bez szalonych składników!

Zupełnie przypadkowo, i bez żadnych podświadomych intencji, zbiegły mi się na blogu trzy wegańskie wpisy: o zamiennikach jajek, przepis na wegański ryż i na dzisiejsze cookies. I to na dodatek dokładnie wtedy, kiedy odziedziczyłam zawartość znajomej zamrażarki i kurczak niestety pojawia się na naszym stole dość regularnie. Na zmianę z filetami z ryby... Ot, taka ironia losu.
Ale...
Przepis na owe mocno zjadliwe, chociaż pozbawione, generalnie uznawanych za podstawowe, składników pochodzenia zwierzęcego, miałam zanotowane od bardzo dawna. Najprawdopodobniej z okazji jakiejś wizyty od zaprzyjaźnionych wegan, albo pieczenia na szkolna zabawę, z uwzględnieniem dzieci uczulonych na jajka. 
I ciacha wreszcie się doczekały swojej kolejki. Z podanych proporcji wyszło tylko 10 sztuk, ku wielkiemu rozczarowaniu zmęczonych po szkole pociech. I nie muszę dodawać, że całość zniknęła tajemniczo w przeciagu godziny. Całość ciastek, nie pociech... 

Przepis z bloga Chocolate covered Katie.

Składniki:
(na 10-12 sztuk)

1 szklanka ulubionej maki
1/2 łyżeczki sody
1/4 łyżeczki soli
1/4 szklanki cukru
1/4 szklanki brazowego cukru
1/3 szklanki groszków czekoladowych (z ciemnej czekolady dla wersji kompletnie wegańskiej)
2 łyżki oleju
2 łyżki ulubionego mleka + ewentualnie 1-2 dodatkowe łyżki (u mnie -2)
1/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego

W sporej misce wymieszaj suche składniki. Następnie dodaj składniki mokre i wymieszaj wszystko na ciasto. 
Uformuj kulki(łyżka do lodów będzie w sam raz) i zostaw na wyłożonej silikonowa mata tacy na godzinę w lodówce, albo na pół godziny w zamrażarce. (Oryginalnie autorka poleca schłodzić cała porcję ciasta przez co najmniej 2 godziny).
Rpozgrzej piekarnik do 170stC. Przełóz ciasto na blaszkę wyłożona papierem do pieczenia i piecz przez 11 minut - powinny być miękkie i lekko niedopieczone w środku, ponieważ stwardnieja w czasie studzenia.  



Wednesday, 16 October 2019

Wegański jednogar z ryżu i warzyw...


Przepis, lekko zmieniony, z bloga A Virtual Vegan.

Składniki:

(spokojnie na 4 spore porcje)

2 łyżki oleju lub oliwy

1 średnia cebula, posiekana drobno
1 duża marchewka, starta na tarce o dużych oczkach
4 zabki czosnku, drobniutko posiekane, lub starte na tarce o małych oczkach
2 duże papryki, pokrojone na spore kawałki (najlepiej czerwone, żółte, lub pomarańczowe)
1 czerwona papryczka chilli, drobniutko posiekana
1 szklanka świeżej, lub mrożonej zielonej fasolki, pokrojonej na małe kawałki
1 szklanka cukinii, pokrojonej na spore kawałki
2 łyżeczki kurkumy
1 1/2 łyżeczki soli (mniej, lub więcej do smaku)
1 łyżeczka mielonej papryki
250g ulubionego ryżu (u mnie 'Sella')
600ml wody

W sporym garnku, na średnim ogniu, rozgrzej oliwę lub olej. 

Smaż cebulę, aż będzie przeźroczysta. Jeśli nie chcesz używać tłuszczu zamień go na wodę.
Dodaj marchewkę, czosnek, chilli i paprykę i smaż kilka minut.
Wsyp ryż, przyprawy, fasolkę i cukinię. 
Zagotuj, dobrze wymieszaj, zmniejsz ogień i przykryj pokrywka. Gotuj do czasu, aż ryż będzie miękki, a cała woda wchłonięta. Jeśli wydaje ci się, że jest już za mało wody, a ryż jest jeszcze twardawy dolej odrobinę wrzatku z czajnika.
Podawaj od razu. (Ale można spokojnie odgrzewać w mikrofali kolejnego dnia). 




Saturday, 12 October 2019

Zamienniki jajek...

Nie to, że mam cokolwiek przeciwko jajkom, jako takim. Nie i na pewno nie. Wprost przeciwnie: uwielbiam je zawsze i używam w ilościach ponad-przeciętnych - policzyłam, że okolice 40 sztuk tygodniowo, to norma, a dla wytłoczki mniejszej, niż 12 sztuk nawet nie zaczynam rozgrzebywać torby w poszukiwaniu portfela. I zawsze, ale to zawsze kupuję te od niosek z wolnego chowu. 
Dodatkowo, tylko czasami i niejako dla zabawy, kupuję dla dzieci jajeczka przepiórcze, bo ich cudny rozmiar fascynuje potomstwo. 
Ale. Po pierwsze: wciaż się zdarza sytuacja, kiedy jajek w domu nam zabraknie (dzieci zjadły nie zaplanowana patelnię jajecznicy na śniedanie, albo matkę poniosło z pieczeniem dla szkoły). A po drugie: jestem bardzo przekonana, że wegetarianizm, a zaraz po nim weganizm, to droga w przyszłość.

Sama podanych propozycji jajecznych zamienników jeszcze nie miałam okazji wypróbować. Ale niektóre wydaja się dość logiczne i mało skomplikowane. I raczej, jako opcja przy pieczeniu ciast, czy smażeniu naleśników. Jajecznicy z banana, masła orzechowego, czy nasion chia raczej nie zrobimy...
:)  




Mielony len: 1 łyżka + 3 łyżki wody 

Chia: 1 łyżka + 1/3 szklanki wody

Białko sojowe: 1 łyżka + 3 łyżki wody

Agar agar: 1 łyżka + 1 łyżka wody

Dojrzały banan: połówka

Mus/sos jabłkowy: 1/4 szklanki

Masło orzechowe: 3 łyżki 



Tuesday, 8 October 2019

Krem daktylowy, z masłem orzechowym...


Przepis z bloga Przepis dietetyka.

Składniki:
(na słoiczek)

1 szklanka daktyli
3 czubate łyżki masła orzechowego
szczypta soli
5 łyżeczek mleka


  1. Daktyle zalej wrzątkiem, zostaw na ok 10-15 minut, odcedź.
  2. W misce zblenduj daktyle, masło orzechowe, szczyptę soli i mleko.
  3. Gotową masę przełóż do czystego słoiczka. Przechowuj w lodówce.

Saturday, 5 October 2019

Różowe naleśniki...


Przepis z bloga Po zielonemu.

1 mały burak, upieczony lub ugotowany,
1 szkl. mleka, może być mleko roślinne,
1 szkl. mąki pszennej,
1 jajko,
3/4 szklanki wody (oryginalnie gazowanej),
szczypta soli,
1 łyżka oleju roślinnego + odrobina do posmarowania patelni.
  1. Mleko i buraka przełóż do blendera, zmiksuj na gładko.
  2. Buraczany mus przelewamy do miski. Dodajemy jajko, łyżkę oleju, przesianą mąkę i szczyptę soli. Dokładnie mieszamy, dodajemy wodę gazowaną i ponownie mieszamy do połączenia składników. 
  3. Przed smażeniem ciasto można odstawić na kwadrans do lodówki.
  4. Na rozgrzanej patelni smażymy cienkie naleśniki. Na dobrej, nieprzywierającej patelni nie trzeba będzie używać dodatkowego tłuszczu, ale jeśli będzie taka potrzeba - patelnię smarujemy odrobiną oleju. Smacznego!

Wednesday, 2 October 2019

'VEG' Jamie Oliver


Najnowsze dziecko Jamie'go Oliver'a. Pięknie wydana i ilustrowana ksiażka, poświęcona w całości warzywom, oraz częściowo propozycjom wegańskim. 
Jamie jawi się zawsze, jako mięsożerca, dlatego nowy temat to na pewno niespodzianka. Dla mnie wspaniała - za mięsem nie przepadam i staram się go używać jak najmniej. 
Ale jeśli ktoś spodziewa się i podświadomie szuka szybkich skrótów, jak w 30 minute meals, albo jeszcze szybszych, jak w 15 minute, to niestety jest pod złym odresem. Przepisy nie sa jakoś horrendalnie skomplikowane, ani nawet super czasochłonne, ale trafiaja się przepisy, na przykład, z udziałem porów gotowanych przez 40 minut, czy   na lasagne zajmujaca ponad półtorej godziny, albo dyniowy ryż, nad którym zejdzie nam 50 minut. A na zamarynowanie grzybów do shawarmy poczekamy minimum 2 godziny, a najlepiej cała noc...
Ale już 'słoneczny makaron' będzie na stole w 20 minut, 'australijaskie miseczki śniadaniowe' (Aussie-style brunch bowls) w 15, a klejace wafle toffi w 30 minut. To jest przy odrobinie organizacji i umiejętności.       

Wydawca: Penguin Random House, 2019 rok. 












Sunday, 29 September 2019

Brownie czereśniowe (Jamie Oliver)...


To jest wpis, który czekał odrobinkę za długo na publikację. Bo w międzyczasie tegoroczny króciutki sezon czereśniowy skończył się kompletnie i nieodwracalnie.
A ja wynalazłam przepis Jamie'go, bo miałam do wykorzystania pudełeczko lokalnych czereśni, dostarczonych pod same drzwi przez ulubiony Oddbox.
:)

Przepis, bardzo minimalnie zmieniony, ze strony Jamiego Oliver'a.

Składniki:
(blaszka 20/20cm, czyli 9-12 porcji)
  • 130g masła
  • 150g ciemnej czekolady (oryginalnie 70% kakao, a moja ma 48% i uważam, że jest o wiele bardziej zjadliwa dla dzieci)
  • 1 szklanka wypestkowanych i pokrojonych na połówki czereśni
  • 200g drobnego cukru
  • 55g kakao
  • 75g maki
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 jajka

Rozgrzej piekarnik do 180stC i przygotuj blaszkę 20/20cm, wyłożona papierem do pieczenia.

Wyłóż masło i czekoladę do sporej miski i stop ostrożnie nad garnkiem goracej wody, albo w mikrofali. Wmieszaj do masy czereśnie.

W osobnej misce wymieszaj cukier, kakao, makę i proszek do pieczenia. Przesyp do masy czekoladowej i wymieszaj.

Roztrzep jajka w miseczce i wmieszaj do ciasta. Przelej do przygotowanej blaszki i piecz 15-20 minut - środek powinien być jeszcze nieco lepki.

Zostaw do ostudzenia w blaszce i krój na porcje. 


Thursday, 26 September 2019

Niech mity będą mitami... #4


Wielki Mur Chiński jest jedyną strukturą zbudowaną przez człowieka, która jest widoczna z kosmosu.

Wielki Mur jest bardzo długi i rzeczywiście ledwo widoczny z kosmosu, ale to samo tyczy się innych budowli, wliczając w to wieżowce i mosty. Nikt w NASA nie wie, skąd się wziął ten mit, ale istniał on zanim została uruchomiona pierwsza satelita. 
Zdecydowanie nie widać go z księżyca. Kilku astronautów, którzy dotarli tak wysoko i spoglądali w stronę Ziemi opowiadają, że widzieli masę białych chmur i niebieskiej wody, z łatami żółtego piasku i okazjonalnymi plamkami roślinności. Ale nie Mur. Sorry Chiny.
(źródło: magazyn ES, 22-2-19)     





Monday, 23 September 2019

Muffiny mechaniczna po... truskawka...


Bo to jest tak: czasami, tylko czasami, nie za często, człowiek przeciętny i sponiewierany codziennymi zakupami, po prostu kapituluje... I myśli sobie 'A co tam, raz ich nie zabije! Niech wreszcie będzie pięć minut ciszy, żeby myśli zebrać i zaplanować ze dwa posiłki do przodu!'. I wtedy to właśnie, najpierw w supermarketowym koszyku, a potem w lodówce, pojawia sie 'MLEKO SMAKOWE'. I o ile 'czekoladowe' i 'biało-czekoladowe' było jeszcze zjadliwe, to już 'blueberry muffin' znacznie mniej. A przy 'truskawce' wszyscy odmówili współpracy... Dlatego muffiny. Lekko mechaniczne, przyznaję, ale o dziwo bardzo smaczne i nawet apetycznie aromatyczne. Byle nie za często...
:)
P.S. Reszta pozostała w 1 litrowej butelce zamieszkała tymczasowo w zamrażarce, na silikownowych tackach do kostek lodu, i sprawdza się dość dobrze, jako dodatek lekkiego mechanicznego posmaku do koktajli owocowych. 


Składniki:
(na 12 sztuk)

suche
2 szklanki maki z proszkiem do pieczenia (self-raising), albo 2 szklanki maki + szczypta soli + 2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szklanki drobnego cukru
1/2 szklanki groszków z białej czekolady

mokre
1 szklanka mechanicznego mleka truskawkowego (podejrzewam, że inne też się sprawdzi)
2 jajka
6 łyżek oleju


Rozgrzej piekarnik do 180stC.

Przygotuj blaszkę na muffinki z 12 papierowymi papilotkami.

W sporej misce wymieszaj suche składniki, a w dzbanku, lub osobnej misce mokre. 

Wlej mokra mieszankę do suchej i szybko wymieszaj na w miarę gładkie ciasto. Rozdziel pomiędzy przygotowane papilotki i piecz około 15-20 minut - trzeba sprawdzać!

Wyjmij na kratkę i zostaw do ostudzenia.


Tuesday, 17 September 2019

Urodziny bloga - 10 lat!

zdjęcie    

Dokładnie 10 lat temu zamieściłam na moim nowiuteńkim blogu pierwszy wpis. Khodor miał niecałe 3 lata, Samira - niespełna rok. A ja potrzebowałam nowego projektu, czegoś tylko dla mnie, czyli odskoczni od tandemowego zmieniania pieluch.
Potem dołaczyła do nas reszta towarzystwa - Sofijka w 2013 roku i Daniel w 2016.
W przeciagu ostatnich lat miałam okazję eksperymentować, często gotujac w grupach entuzjastów, a czasami solo. Miałam okazję wymyślać proste dania dla dzieci i odpowiednio wytrzymałe wypieki na szkolne wyprzedaże.  

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy tutaj do Nas zagladaja. 
Dziękuję za komentarze i informacje o udanych wypiekach. 
Mam nadzieję, że spędzimy razem wiele kolejnych lat!

Kasia, Khodor, Samira, Sofia i Daniel


Saturday, 14 September 2019

Zero waste broth, czyli bulion z badziewia...


Na pomysł 'zero waste stock' natknęłam się najpierw na blogu Pommes pommes, a nieco później na Zero waste chef. Pomysł jest prosty: normalnie nieużywane resztki warzyw można jeszcze wykorzystać. I zrobić porcję bardzo przydatnego bulionu. A jeśli ktokolwiek ma dostęp do kompostownika cały 'waste', czyli wszelakie odpady może nawet zredukować do tytułowego 'zera'.

Na spory garnek (około 2,5 litra końcowego produktu) potrzeba około 1kg resztek warzyw - obierek z ziemniaków, końcówek i skórek marchewek i pietruszek, zielonych części pora, gałazek natek, brokuła i kalafiora, głabów kapusty i fenikuła, i czego tam jeszcze. To możesz spokojnie dorzucać stopniowo do przygotowanej w zamrażarce torby. Przed użyciem nie musisz rozmrażać.
 Resztki przesyp do dużego garnka i zalej około 3 litrami zimnej wody. Dorzuć 2-3 listki laurowe i 2-3 kuleczki ziela angielskiego. Lub do smaku. Zagotuj, przykryj i gotuj na wolnym ogniu przez 1,5-2 godziny. Ostudź, przecedź i przelej do zamrażalnikowych pojemników. Albo zużyj od razu.


Plusy: mamy satysfakcję, że w świecie produkujacym coraz więcej i wiecej niepotrzebnych śmieci udało nam się zrobić coś z niczego; bulion jest naprawdę smaczny, podobnie, jak zrobiona z jego udziałem zupa, i pachnie pięknie przy gotowaniu. 

Minusy: resztki zajmuja sporo cennego miejsca w zamrażarce, a przy gotowaniu trzeba oduczyć się tego wpojonego i automatycznego gestu wyrzucania resztek do pobliskiego kosza na śmieci.  



Thursday, 12 September 2019

Littlehampton...



Littlehampton to mała miejscowość w West Sussex, do której wybraliśmy się na krótki, trzydniowy, wypad. Celem był święty spokój zapewniony przez obecność plaży i morza. :)
Byliśmy bardzo zadowoleni: podróż trwa tylko 1 godz i 40 min, z centrum Londynu, ze stacji Victoria. To nieco więcej, niż do najbliższego Brighton, ale mniejsza popularność oznacza mniejszy tłok. Plaża (część) - niestety kamienista - jest chroniona i ratownicy sa bardzo widoczni od rana do późnego popołudnia/wczesnego wieczora.
Na bazę wybraliśmy tani hostel YHA - w miarę wygodny w kwestii krótkotrwałych pobytów, z kuchnia i jadalnia do dyspozycji mieszkańców, ze sporym sklepem Lidl zaraz za rogiem, i kilka minut drogi ze stacji kolejowej. W okolicy można znaleźć wiele opcji jedzenia - w tym nasze ulubione ryby z frytkami, oraz spory przyplażowy pub sieci Harvester z rozległym menu, w tym 'dla małych' i 'dla większych' dzieci. A jeśli mamy energie, czas i entuzjazm można całkiem sympatycznie spędzić godzinę, czy dwie w niewielkim Muzeum Littlehampton- uwaga dla podróżujacych z dziećmi: nie ma ubikacji dla zwiedzajacych!












Sunday, 8 September 2019

Czekoladowy krem jaglany...

Muszę powiedzieć, że bardzo przyjemny kremik wyszedł. Zjadliwy niesamowicie i doskonały w zastępstwie, na przykład, za bardzo słodkiej oraz niestety nieetycznej Nutelli. W sam raz do naleśników, czy do posmarowania porannego tosta. A dodatkowo, tak sobie myślę, gdyby wlać nieco więcej mleka, można by było osiagnać całkiem sympatyczny budyń. I zajadać z kleksem bitej śmietany, dla zrównoważenia tej całej zdrowości...
:)   
Biorac pod uwagę, że zaczynamy eksperyment od żałośnie wygladajacej połowy szklanki kaszy jaglanej, efekt końcowy i całkiem spora ilość gotowego kremu jest zaskoczeniem. Przyjemnym, ale jednak. A być nie powinna tak naprawdę, zwłaszcza dla bardzo doświadczonego kaszojada, tudzież kaszożercy. Bo na tym właśnie kszowy cud polega.  
Oryginalnie czekolada była roztopiona przed dodaniem, a ja wykorzystałam już osiagnięte ciepło i zaoszczędziłam na zmywaniu.



Przepis z bloga Kuchenne wzloty i upadki.

Składniki:
(na całkiem sporo, jakieś 3 słoiczki)

pół szklanki kaszy jaglanej
100-130 ml mleka (tyle, aby uzyskać pasującą Wam konsystencję)
60 g gorzkiej czekolady 
czubata łyżka masła orzechowego
mocno dojrzały banan
czubata łyżka kakao
łyżka soku z cytryny
2 łyżki miodu
ćwierć łyżeczki soli

  • Kaszę jaglaną wypłucz i przelej na sitku gorącą wodą, aby pozbyć się goryczki. Wypłukaną wrzuć do garnka z lekko osolonym wrzątkiem (ok. 2 szklanek). Gotuj około 15-20 minut pod przykryciem, aż do wchłonięcia całej wody, mieszaj od czasu do czasu. [Należy cały czas kontrolować ilość wody, uważając, by kasza się nie przypaliła i w razie potrzeby dolać odrobinę.] Zdejmij z ognia. Wsyp czekoladę i zostaw do przestudzenia. Wymieszaj. 
  • Kaszę przełóż do sporej miski (blender ręczny) lub do blendera i zmiksuj z mlekiem. [Ja przygotowałam miarkę 30ml i po trzech dodatkach, czyli 90ml, masa była moim zdaniem idealna.] 
  • Dodaj kakao, pokrojonego banana, masło orzechowe i sok z cytryny. Zmiksuj wszystko na gładki krem. Dosłódź do smaku miodem - 2-3 łyżki. Wymieszaj. Przechowuj w lodówce do 7 dni.




Thursday, 5 September 2019

Urodziny: Daniel ma trzy lata!


Panie i Panowie, Ladies and Gentleman, meine Damen und Herren.
2 września Daniel skończył 3 lata! (klik)

Urodziny były bezstresowe: posiłek dostarczył tata, a ciasto supermarket Sainsbury's. Matka miała dosyć wszystkiego po 6 tygodniach wakacji...
:)
P.S. Najdłuższe 3 lata mojego życia... Spędzone na wyrywaniu mu z rąk niestosownych zabawek (mop, noże), zamykaniu lodówki i zamrażarki, oraz wyławianiu różnych przedmiotów z wanny lub ubikacji... 
To teraz będzie już z górki???