Wednesday, 30 January 2019

Krem daktylowy, 'czekoladowy', z karobem...


Moje daktyle były na tyle miękkie, że prawdopodobnie dałyby się spokojnie zmiksować nawet bez namaczania, ale, aby być po spokojnej stronie sumienia, zalałam je woda i zostawiłam na kilka godzin.   
Powstały krem jest bez watpienia zdrowszy, niż jakikolwiek masowo produkowany odpowiednik dostępny w sklepie. Ale ma też charakterystyczny posmak - i karobu, i daktyli, który nie każdemu się spodoba. U mnie, jak zwykle, wyłoniły się dwie drużyny: zdecydowanych zwolenników i zagorzałych przeciwników, czyli bez niespodzianek. 

Przepis z bloga Kuchnia w formie.

Składniki:
(na niewielki słoiczek)

150g daktyli
2 łyżki karobu
1/3 szklanki mleka sojowego, kokosowego lub wody z moczenia daktyli (opcjonalnie)

  • Daktyle zalej ciepłą wodą i zostaw na noc (ja - w lodówce), lub na co najmniej 3 godziny.
  • Odcedź (zachowaj płyn!) i zmiksuj blenderem ręcznym na gładką mase. Jeśli masa wydaje się za gęsta wlewaj po odrobinie mleko lub płyn z namaczania.
  • Wsyp i wmieszaj karob. Przełóż do czystego słoiczka i przechowuj w lodówce. 


Sunday, 27 January 2019

'1 stock,50 soups' Linda Doeser


Kolejna ksiażka z serii 'naucz się jednej podstawy i rozwijaj wiedzę w nieskończoność'. 
:)
Mam już '1 base, 50 pizzas', '1 mix, 100 muffins', '1 mix, 50 cakes', oraz '1 dough, 50 cookies'. I oczywiście nie mogłam się oprzeć kolejnej propozycji: '1 stock, 50 suops', czyli '1 wywar, 50 zup'.
Tak naprawdę, jeśli ktoś chciałby bardzo, ale to bardzo bawić się w techniczne szczegóły, to każda zupa zaczyna się od jednego wywaru. Problem polega tylko na dodatkowej inspiracji od czasu do czasu. Dlatego pełna apetycznych zdjęć, niewielka ksiażeczka na pewno się przyda.
Na pierwszy rzut idzie oczywiście tytułowy 'stock', czyli wywar warzywny. A następnie 50 przepisów na zupy: hearty, tasty, stylish, cool i world classics. I trzeba przyznać, że wszystkie wygladaja bardzo zachęcajaco i apetycznie. Pomidorowa z biała fasolka na pewno się u nas pojawi, podobnie, jak dyniowa z soczewica, marchewkowo-pietruszkowa, pomidorowo-pietruszkowa, czy brokułowa ze serem stilton. 
Składniki sa zawsze pod ręka, wystarczy tylko odrobina dodatkowej inspiracji...     









Wednesday, 23 January 2019

Miękkie ciasteczka z kropelkami czekoladowymi, w jednej misce mieszane...


Przepis z bloga An Italian in my Kitchen.

Składniki:
(na okolice 20 sztuk)

100g masła
3/4 szklanki brazowego cukru (u mnie ciemny i było to widać na skończonych ciastkach)
1 jajko
1 łyżka goracej wody
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliiowego
1 1/2 szklanki maki
szczypta soli
1/2 szklanki kropelek czekoladowych (u mnie - 48% kakao)

  • Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj blaszkę wyłożona papierem do pieczenia, lub silikonowa mata.
  • W dużej misce Ubij mikserem wszystkie składniki, oprócz czekolady. 
  • Wmieszaj czekoladę do gładkiego ciasta. Nabieraj łyżka porcje i układaj na przygotowanej blaszce. 
  • Piecz około 15 minut, aż do lekko złotego koloru. Przestudź na blaszce, a następnie przełóż na kratkę i zostaw do ostudzenia.


 


Sunday, 20 January 2019

Muffiny bananowe z nasionkami chia...


Przepis z bloga April J.Harris.

Składniki:
(na 12 sztuk)
szklanka = 250ml

1/2 szklanki bezsmakowego oleju, lub łagodnej oliwy
2 duże jajka, w temperaturze pokojowej
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 2/3 szklanki maki
1 hojna łyżka nasionek chia
1/2 szklanki drobnego cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
3 bardzo dojrzałe banany, obrane i zgniecione na papkę

  • Rozgrzej piekarnik do 180stC (160stC z termoobiegiem).
  • Przygotuj blaszkę na muffinki z 12 papilotkami.
  • Widelcem, w małej miseczce lub dzbanku, roztrzep olej z jajkami. Wmieszaj wanilię i banany. 
  • W osobnej, większej, misce wymieszaj makę, nasionka chia, cukier, proszek do pieczenia i sodę. 
  • Wlej mokre składniki do suchych i szybko, delikatnie wymieszaj na w miarę gładkie ciasto. 
  • Rozdziel pomiędzy papilotki i piecz przez 15-20 minut. Gotowe powinny być złotawe i sprężyste w dotyku. 
  • Zostaw do ostudzenia na kratce - pyszne lekko ciepłe, lub w temperaturze pokojowej.

Tuesday, 15 January 2019

Makowiec ucierany...



Bo to jest tak: na Wigilii mak musi być i koniec! Ma przynieść szczęście i dostated w nadchodzacym roku. Bzdura, nie bzdura, kto do tego dojdzie, a prawda jest taka, że przy wigilijnym stole w 2017 roku maku nie było, bo nie miałam gdzie kupić, i rok 2018 okazał się  niezmiernie długi, pechowy i pełen kosztownych nieprzewidzianych wypadków. Dlatego już więcej nie ryzykowałam i na deser na ostatniej Wigilii pojawił się makowczyk. Prosty i szybki, ale za to z dodatkiem makowej magii, a to najważniejsze...
Oryginalnie na blaszkę bodaj 25/36cm, a ja potrzebowałam czegoś mniejszego. Tortownica 23cm okazała się w sam raz, a w razie powtórki postawiłabym nawet na coś większego, najlepiej w okolicy 20/25cm.    


Przepis z bloga Izy.

Składniki:

(robiłam z połowy oryginalnych składników i te proporcje podaję)

2 jajka i 1 żółtko

1/2 szklanki drobnego cukru
1 szklanka mąki pszennej
1/2 szklanki skrobi kukurydzianej (oryginalnie: mąki ziemniaczanej)
100g margaryny do pieczenia
3 łyżki oleju
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżki octu

1/2 puszki masy makowej (około 400g)

1-2 białka, ubite na pianę ze szczypta soli
garstka rodzynek
2 łyżki dżemu (np. truskawkowego)

  • Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj tortownicę 23cm, lub większa, albo blaszkę w okolicy 20/25cm - wyłóż papierem do pieczenia.
  • Jajka i żółtko ubij z cukrem. Następnie dodaj miękką margarynę, olej, a potem, stopniowo, mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia i ocet. Ciasto dobrze wymieszaj mikserem - będzie dość gęste, ale takie ma być.
  • Masę makową delikatnie wymieszaj z rodzynkami, dżemen i białkami.
  • Ciasto wylej do tortownicy, wyrównaj, a na wierzch wyłóż masę makową. [Możesz przemieszać widelcem, by powstały esy-floresy, ale nie jest to konieczne]. Piecz  około 40-50 minut. Przetudź w foremce, a następnie wyjmij na kratkę.
  • Po ostudzeniu możesz posypać cukrem pudrem bądź polać lukrem.


Saturday, 12 January 2019

Zupa-krem buraczkowo-kokosowa, z lekkim imbirowym posmakiem...



Świetna alternatywa dla tych, którym przejadł się tradycyjny, czysty barszczyk. Albo dla tych, którzy nie lubia ewentualnego wyrzucania wygotowanych resztek. Aromatyczna, delikatnie przyprawiona zupa, o mocnym, kokosowym posmaku. Warta wypróbowania, bo może się okazać kolejnym ulubionym daniem wigilijnym... 

Przepis inspirowany znalezionym na blogu Pasja Smaku.

Składniki:

(na 3-4 porcje)

500g buraczków, pokrojonych w kostkę

2 duże zabki czosnku, pokrojone na plasterki
1 łyżeczka startego imbiru
szczypta chilli w proszku
sól i pieprz
400ml puszka mleka kokosowego
olej/oliwa do podsmażenia, jakieś 2 łyżki
sok z cytryny lub limonki, do smaku

  • Rozgrzej na niewielkim ogniu olej/oliwę w sporym garnku, dodaj imbir, czosnek i chilli i przemieszaj. Wsyp buraczki, wymieszaj i wlej wodę - tyle, by tylko lekko przykryła warzywa, dobraw do smaku. Gotuj do miękkości, około 20 minut (zależy na jak duże kawałki sa pokrojone buraczki).
  • Zmiksuj na gładki krem, dolewajac w miarę potrzeby mleka kokosowego z puszki, aż do uzyskania ulubionej konsystencji. Podgrzej, dopraw do smaku sokiem cytrynowym, lub limonkowym i ewentualnie posól i popieprz.





Wednesday, 9 January 2019

Karob...


Karob, szarańczyn strąkowy, ceratonia (Ceratonia siliqua L.) to inaczej chlebek świętojański, należy do rodziny roślin bobowatych. Występuje w rejonie basenu morza śródziemnego. Karob w najbardziej popularnej formie powstaje ze zmielenia nasion strączków, które rosną na drzewie karbowym. Uzyskiwany w ten sposób proszek smakiem i wyglądem bardzo przypomina kakao. Karob jest jednak nieco słodszy, dlatego stosując mączkę chleba świętojańskiego, używamy jej zwykle mniej. Idealnie zastępuje kakao w wielu deserach i napojach. Nie zawiera alergenów oraz posiada niską zawartość tłuszczu, co czyni ją zdrowym zamiennikiem kakao i często stosowanym dodatkiem do wypieków czy deserów. (źródło)





Właściwości mączki chleba świętojańskiego są szeroko wykorzystywane. Karob stanowi słodki substytut kakao, jednak zawiera od niego mniej tłuszczu, posiada bogaty skład odżywczy oraz nie zawiera alkaloidów, jak kofeina czy teobromina. Karob świetnie sprawdza się w problemach żołądkowych. Dzięki właściwościom zagęszczającym, pomaga w leczeniu biegunki oraz korzystnie wpływa na nadkwasotę żołądka. Zawartość fosforu i wapnia sprawia, że karob wspomaga leczenie osteoporozy. Zawartość kwasu galusowego wzbogaca go we właściwości przeciwbólowe i przeciwdrobnoustrojowe. Nierzadko też wykorzystywany jest w leczeniu chorób górnych dróg oddechowych, głównie kaszlu. Sprawdza się również w leczeniu niedokrwistości. Udowodniono także właściwości obniżające poziom złego cholesterolu we krwi. (źródło)


Mączka chleba świętojańskiego zawiera nawet do 70% węglowodanów (cukrów, skrobi oraz hemiceluloz), do 6% białka, do 4% tłuszczu oraz 15% wody. Bogata jest w naturalnie występujące witaminy i sole mineralne. Stanowi bogate źródło witamin z grupy B: B1, B2 oraz B3, a także zawiera witaminę A, E oraz D. Ponadto znajdujemy w tej roślinie cenne pierwiastki, jak magnez, żelazo, wapń i fosfor. Karob posiada również kwasy organiczne: masłowy i izomasłowy, które dość rzadko występują w produktach pochodzenia roślinnego. Zawiera także duże ilości pektyn, śluzów oraz garbników, które mają właściwości zagęszczające i korzystnie wpływają na układ pokarmowy.(źródło)


Co jeszcze?
  • Nasiona karobu są niejadalne, ciekawostką może być natomiast fakt, że po wysuszeniu mają stałą masę (0,2 g), dlatego w przeszłości aptekarze i jubilerzy wykorzystywali je jako odważniki. Zresztą określenie "karat" pochodzi od greckiego słowa keration oznaczającego owoc karobu. Do dzisiaj karat równy jest wadze nasionka drzewa karobowego. (źródło)
  • Z nasion karobu uzyskuje się także gumę karobową (to tzw. mączka chleba świętojańskiego - w artykułach spożywczych oznaczona kodem E 410), która znalazła zastosowanie głównie w przemyśle spożywczym jako zagęszczacz żywności oraz stabilizator. Jest zamiennikiem kakao dla alergików. Używana do słodzenia żywności i jako substytut czekolady.(źródło)
  • Karob kupimy w sklepach ze zdrową żywnością (najłatwiej przez internet). Zwykle ma formę proszku. W dobrze zaopatrzonych sklepach ekologicznych można również dostać karobowe batoniki. Wypieki i polewy z dodatkiem karobu mają czarny kolor. Warto wiedzieć, że z owoców drzewa karobowego uzyskuje się sok o nazwie "kaftan", który używany jest jako syrop do konserw owocowych oraz jako dodatek do wyrobu napojów alkoholowych. (źródło)

Wykorzystanie:




   

Sunday, 6 January 2019

Kapustka wigilijna, a là bigosik bezmięsny...


Eksperymentalny przepis wigilijny, z którego testowaniem i smakowaniem zostałam, jak zwykle, sama... Bez niespodzianek, ale za to z przyjemnością, bo akurat mnie bardzo posmaki słodko-kwaśne pasują. Danie potrzebuje czasu na przegryzienie się smaków - lepiej przygotować je na dzień prze jedzeniem. I, jak wszelakie bigosy i im podobne wytwory, bardzo dobrze znosi przechowywanie, podgrzewanie i mrożenie.

Przepis, zmieniony lekko, z bloga Iwony.


Składniki:

(na mniej-więcej jakieś 5-6 porcji)

  • 1 średnia cebula 
  • 3 łyżki oleju 
  • 500g kapusty kiszonej 
  • 3 łyżki octu balsamicznego + ewentualnie 1-2 łyżki
  • słodkie jabłko, obrane, oczyszczone i pokrojone w kosteczkę 
  • mała garstka rodzynek 
  • kilka suszonych śliwek, drobno posiekanych 
  • 3 lub 4 pomidory suszone drobno posiekane 
  • szczypta majeranku
  • 1-2 łyżki pasty pomidorowej

  1. Wlej olej do garnka. Wsyp drobno posiekaną cebulę i chwilę podduś na małym ogniu. 
  2. Dodaj pozostałe składniki (bez pasty z pomidorów) i 2 szklanki wody. Zagotuj, zmniejsz ogień i gotuj do miękkości kapusty (okolice 40 minut) - większość wody powinna odparować, mieszaj co jakiś czas.   
  3. Dodaj pomidory (pastę) i ewentualnie jeszcze nieco octu balsamicznego (1-2 łyżki). Duś kolejne 20 min. 

Thursday, 3 January 2019

'Jestem matką'... Wszystko prawda! :)

Tylko taka mała refleksja w okolicy szczęśliwie, i na szczęście, zakończonego szalonego sezonu bożonarodzeniowo-noworocznego... 




Thursday, 27 December 2018

Wigilia 2018...


Spokojnie i bez stresu. Kolejna rodzinna Wigilia. 
Zjeliśmy ze smakiem rybę po grecku i eksperymentalna kapustę z octem balsamicznym, popiliśmy czerwonym barszczykiem, a ukłonem w stronę angielskiej tradycji była brukselka [z patelni, absolutnie nie z wody!].
Mikołaj zostawił w nocy prezenty, mimo, że zapomnieliśmy zostawić ciacha i marchewki. 
I dzieciory miały radochę rozdzierajac papierowe opakowania przez cały bożonarodzeniowy poranek. 
A na mnie czekała kolejna ksiażka Nigelli Lawson [i kolejny zestaw 'wisiorek+kolczyki' od Małża szanownego].







Monday, 24 December 2018

Życzenia bożonarodzeniowe...

Wszystkim czytelniczkom i czytelnikom bloga składamy bardzo serdeczne życzenia spokojnych, rodzinnych i pełnych radości świąt Bożego Narodzenia.

Kasia, Khodor, Samira, Sofia i Daniel

Thursday, 20 December 2018

Miniaturowe brownies z Nutelli. I tylko 3 składniki!


Tak naprawdę Nutellę przestaliśmy kupować już jakiś czas temu - zawiera sporo oleju palmowego, więc jest nieetyczna. Niestety wspomniany olej jest niemal niemożliwy do uniknięcia, bo jest w składzie ogromnej ilości produktów domowych - od czekolady przez herbatniki, po ciasta i lody. Dlatego bardzo mnie cieszy, i mam nadzieję, że potrwa długo, ostatni supermarketowy trend z liniami oznaczanymi 'nie zawiera oleju palmowego'. Trzeba tylko sprawdzać dokładnie, czego też w miejsce niechcianego składnika użyto... ;)
Same browniaski bardzo zjadliwe. Majutkie, nie ma co się oszukiwać, ale też w sam raz dla dziecięcych łapek. Od czasu do czasu, jako przekaska po szkole sprawdza się znakomicie.


Przepis z bloga Shockingly delicious.

Składniki:

(na 6 sztuk)

1/2 szklanki Nutelli

1 jajko
5 łyżek maki

opcjonalnie: trochę posieknych orzechów do posypania po wierzchu



  • Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj blaszkę muffinkowa z 6 papilotkami.
  • Nutellę i jajko wymieszaj dokładnie w misce. Powinna powstać gładka masa. Wmieszaj makę.
  • Rozdziel równomiernie pomiędzy papilotki i posyp orzechami, jeśli używasz.
  • Piecz przez około 10 minut - wetknięty w środek patyczek powinien być wciaż lekko mokrawy i oblepiony czekoladowym ciastem.
  • Zajadaj od razu, albo przechowuj w temperaturze pokojowej i w szczelnym pojemniku, do 3 dni.

Friday, 14 December 2018

Mocno zimowy, lekko oszukany krupnik z ziemniakami i fasolką...


Przepis zainspirowany znalezionym na blogu Olgi Smile.

Składniki:
(na około 6-8 porcji)

1 łyżka oleju
2 średnie cebule, pokrojone w kosteczkę
5 niewielkich marchewek, pokrojonych na plasterki
5 niewielkich ziemniaków, pokrojonych w dużą kostkę
100g kaszy jęczmiennej perłowej, wypłukanej na sitku
1 1/2 szklanki ugotowanego mięsa z kurczaka, pokrojonego na małe kawałki
400g ugotowanej, białej fasolki (to jest zwykle odcedzony 1 duży słoik, lub 2 standardowe puszki)
kostka rosołowa, lub około 1 łyżki proszkowanego bulionu z pudełeczka
sól i biały pieprz, do smaku

  • W dużym garnku rozgrzej olej. Wrzuć cebulę, marchewkę i ziemniaki. Dobrze wymieszaj i smaż przez około 2 minuty, często mieszając - warzywa powinny tylko lekko zmięknać.
  • Wlej 2 litry gorącej wody, wsyp kaszę, dodaj kostkę rosołową. Zagotuj, zmniejsz ogień i gotuj około 20 minut - do miękkości warzyw i kaszy.
  • Dodaj mięso i fasolkę. Gotuj kolejne 2-3 minuty, dopraw jeszcze raz do smaku. Gotowe! 


335 lat ziemniaka na polskiej ziemi

Tuesday, 11 December 2018

Sałatka dyniowa, z ryżem i żurawiną...

Spotykam się od czasu do czasu ze znajoma w lokalnej kawiarni. Takiej bardzo organicznej, vegańskiej i generalnie-nie-mechanicznej. Takiej rustykalnej, z menu wypisanym na czarnej tablicy i osobnym koszem na recykling... I z barem sałatkowym, gdzie można mniej, lub bardziej dowolnie mieszać różne oferowane danego dnia składniki. I razu pewnego stała sobie w misce bardzo apetyczna 'Rainbow rice salad' z brazowym ryżem, pieczona dynia, soczewica i bodaj papryka. Stad inspiracja.    
W dzisiejszej sałatce użyłam nieco innej dyni, bo 'Crown Prince Squash', zamiast zdecydowaniej najpopularnieszej i ogólnie dostępnej 'butternut squash' (dyni piżmowej). Ta dynia ma niebieskawo-zielona skórkę, bardzo pomarańczowy, maczysty miaższ,który wspaniale karmelizuje się przy pieczeniu i smakuje delikatnie orzechowo. Najwyraźniej jest również polecana do zup, które wychodza wyjatkowo kremowe i gładkie.  
Sałatka wyszła pyszna. Idealna tuż po przygotowaniu, a przechowywana w zamkniętym pojemniku traci odrobinę na smaku, ale jest wciaż mocno zjadliwa. Przy kolejnej próbie dodam nieco więcej octu balsamicznego, ale to już de gustibus - ja bardzo lubię. Dodatkowo jest to idealna baza do eksperymentów. Można spróbować zmnieniać owoce (suszone morele, śliwki, rodzynki, daktyle), straczkowe (ciecierzyca), a dressing na bardziej kremowy. 


Składniki:
(na 2 hojne lub 3 mniejsze porcje)
  • 1/2 szklanki brązowego ryżu
  • 400g dyni (waga po obraniu i oczyszczeniu), pokrojonej na niewielkie kawałki
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 szklanka ugotowanej zielonej soczewicy (domowej, lub puszkowanej)
  • garść suszonej żurawiny
  • garstka pestek dyni
  • 4 łyżki oliwy extra virgine
  • 1 1/2 łyżki octu balsamicznego
  • sól, do smaku

Rozgrzej piekarnik do 200stC. Wymieszaj dynię i oliwę, delikatnie posól i piecz przez około 40 minut - dynia powinna być miękka i ładnie skarmelizowana na brzegach. Wyjmij i zostaw do ostudzenia.
Ugotuj ryż zgodnie z przepisem na opakowaniu - zwykle około 25 minut w dużej ilości wody. Odcedź i zostaw na sicie do ostudzenia i osuszenia. [Upieczoną dynię i ugotowany ryż można przechować nawet kilka dni w lodówce].
Wymieszaj ostudzony ryż z dynią, soczewicą i żurawiną. W szklance lub słoiczku roztrzep oliwę i ocet, posól do smaku. Wlej dressing do pozostałych składników, delikatnie wymieszaj i posyp pestkami.
Mnie sałatka smakowała najbardziej w temperaturze pokojowej, tuż po zrobieniu, ale po dniu w lodówce też nic jej specjalnie nie brakowało. 



Saturday, 8 December 2018

'At my table' Nigella Lawson


Kolejny gwiazdkowy prezent (poprzednie tutaj). Ode mnie, dla mnie :) Który sprawiłam sobie w rekordowo wczesnym czasie, bo w październikowej przedsprzedaży. Niestety lekko przedawniony, bo z 2017 roku. ALE jakby przypadkiem ktoś, kiedyś, gdzieś poszukiwał w ostatniej chwili podarunku dla wielbicielki/wielbiciela, nawet nie tyle gotowania, co ksiażek kucharskich, to proszę bardzo. Służę opinią.
'At my table. A celebration of home cooking' ('Przy moim stole. Świętowanie codzienności.' Wydawnictwo Filo, premiera 31/10/2018) Nigelli Lawson to kolejny pięknie wydany i pełen znakomitych zdjęć, oraz apetycznych przepisów tom. Jak zawsze i w każdym przypadku nie wykorzystam absolutnie każdej propozycji. Ponieważ, na przykład, nie przepadam za danymi składnikami, albo nie używam któregoś rodzaju mięsa. Ale nie przejdę obojętnie obok 'orkiszowego spaghetti z ostrymi, sezamowymi grzybami', 'klopsików z orzo', czy 'sałatki z buraczków i koziego sera, z dressingiem z marakuji'. A to tylko opcje na słono! Ja już oblizuję się na myśl o serniku z białą czekoladą, ciepłym puddingu a la blondasek, torciku czekoladowym, a już na pewno przy okazji cookies podwójnie czekoladowych z pestkami dyni.
Ja mam zdecydowanie największy sentyment i największą kolekcję wykorzystanych przepisów z mojej pierwszej książki Nigelli: 'Kitchen' z 2010 roku. I uważam, że są w niej najbardziej dziecinnie-rodzinnie-przyjazne dania i pomysły.  
Generalnie książka jest piękna. Zdecydowanie przyjemna nawet do samego poczytania. Jako wieloletnia wielbicielka Nigelli i jej pracy nie jestem niestety bardzo wiarygodnym źródłem niezawisłej opinii. Dlatego, jak zawsze, polecam przed zakupem przycupnąć gdzieś w kącie księgarni i bardzo dobrze przejrzeć wszystko i dopiero zdecydować, czy akurat ta pozycja przyda się nam, czy nie do końca...  
















Wednesday, 5 December 2018

Ciasto bananowo-kawowe...


Ciasto pieczone w kwadratowej foremce 20cm wychodzi dość wysokie. Ale, przy okazji szkolnego festiwalu - Winter Fair, kiedy potrzebowałam czegoś odrobinę hojniejszego przy dzieleniu na porcje - foliowa foremka 25/20cm sprawdziła się znakomicie. Ciasto było niższe, ale większe, idealne do pokrojenia na 9 sporawych kawałków, albo 12 nieco mniejszych.
Oczywiście jest też idealne dla pozbycia się zalegajacych bananów, szybkie i łatwe do wykonania i pozostaje miękkie i smaczne przechowane w szczelnym pojemniku do następnego dnia. 

Przepis z bloga Zufikowo.

Składniki:
(blaszka kwadratowa 20cm)

3 przejrzałe banany
2 duże jajka
1, 5 szklanki mąki ( szklanka 250ml)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
2 łyżki "z górką" kawy rozpuszczalnej (tej drobnej) lub kawa Inka
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki mleka
125 g masła roztopionego
opcjonalnie, do posypania - posiekane orzechy, lub płatki migdałowe


  • Rozgrzej piekarnik do 180stC.
  • Obierz banany i rozgnieć na papkę.
  • Mąkę przesiej z proszkiem i kawa do osobnego naczynia.
  • Zmiksuj jajka z cukrem i szczyptą soli, tak aby powstała jasna i puszysta masa.
  • Teraz miksuj tylko pulsacyjnie, aby składniki połączyć i by masa jajeczna nie opadła: powolutku dodaj mleko, oraz roztopione masło.
  • Następnie dodaj na przemian: papkę bananową i mąkę miksując delikatnie.
  • Przelej ciasto do foremki, wyłożonej papierem, posyp orzechami i piecz 30-40 minut (zależnie od piekarnika), do suchego patyczka. 
  • Wystudź w formie.