Saturday, 17 October 2020

Turystyczny Londyn, znany i odwiedzany #2: Museum of London...


Zacznę od 'nawiasem mówiąc' :) - zdjęcia nieco przestarzałe, sprzed jakichś 5 lat mniej więcej, co widać po malutkich, albo nawet nieobecnych, dzieciach. Oczywiście w znanym i pobliskim przybytku bywaliśmy często i gęsto w międzyczasie, ostatnio nawet w ubiegłym miesiącu, ale już nie miałam motywacji do kolejnych sesji fotograficznych.

150 London Wall
EC2Y 5HN
 
 Museum of London jest bardzo wygodnie ulokowane w samym centrum Londynu. W okolicy St.Paul's Cathedral, z Millenium Bridge, a za nim Tate Modern i Shakespeare's Globe.Jeśli ktoś ma zacięcie turystyczne i dobrze sprawy rozplanuje może nawet oblecieć wszystko w dzień.
 I ze sporym wyborem i restauracji/kawiarni i supermarketów - zależnie od czasu, ochoty i budżetu.
My często zabieramy coś z domu, dokupujemy herbatniki i chrupki, a potem jemy w dostosowanym do potrzeb grupowych 'picnic area', albo na jednej z ławek w ogrodzie, a czasami nawet w pobliskim Postman's Park.
 
Co zobaczymy w środku?
Historię Londynu oczywiście!
Od samego początku, czyli założenia miasta przez Rzymian ponad 2 tysiące lat temu, aż do XX wieku, z sufrażystkami, I i II Wojną Światową, z niesławnym 'Windrush' z późnych lat '40, aż do '70. Można wejść do celi przeznaczonej 200 lat temu dla osób niepłacących swoich długów, poczytać i pooglądać historię Great Fire z 1666 roku i Black Death z połowy XIV wieku, oraz spojrzeć na mapy wielkiego imperium z czasów królowej Victorii - w podziemiach jest rekonstrukcja ulicy wiktoriańskiej z typowymi zakładami, sklepami i usługami. 
Wystawy są ustawione chronologicznie i naprawdę nie można wiele przegapić (chyba, że bywa się tam często i leci do ulubionych kawałków...). 
 
 
ORGANIZACYJNIE:
Przy wejściu jest jedna kawiarnia, oferująca coś do zjedzenia, kawę i ciastko (drogo - ostrzegam!), a na samym dole druga - mniejsza, można zamówić kawę i coś do niej.
 
Wejście niepłatne, ale wszędzie rozmieszczone są skarbonki i punkty płacenia kartami z prośbą o datki (£5).
 
Sklep z pamiątkami na poziomie wejścia ma spory wybór drobiazgów i książek - można znaleźć magnesy lodówkowe dla dzieci, albo wielki historyczny tom za odpowiednie pieniądze.
 
 
 2020 rok i pandemia:
Wprowadzone zostało jednokierunkowe zwiedzanie, które specjalnie turystycznie nikomu nie szkodzi, ALE jest upierdliwe dla stałych bywalców - mus jest, trzeba lecieć po kolei za wszystkimi.
 
Bilety trzeba zarezerwować on-line i wydrukować, albo pokazać na ekranie telefonu, czy iPad'a, są skanowane przy wejściu i WYJŚCIU.
 
Najlepiej przyjechać rano, wydaje się, że popołudniami są spore kolejki, zwłaszcza w weekendy.
 
Kawiarnia na dolnym poziomie jest zamknięta, ALE stoły stoją i można przy nich zjeść własną prowizję.
 
Piknik area jest zamknięty - patrz wyżej.    

Wednesday, 14 October 2020

Muffiny z coca-colą...

 

Zdecydowany hit na każdym froncie. Bardzo smakowały wszelakim dzieciom, które akurat były w okolicy - najwyraźniej zawsze popularna Cola jest mocno wyczuwalna. A resztki (marne) przechowały się znakomicie do następnego dnia. 


Przepis z bloga Baby w kuchni.

Składniki:
(na 10-12 sztuk)
 
200 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki kakao
120 g brązowego cukru
2 jajka
150 ml cola-coli
100 ml oleju
 

Rozgrzej piekarnik do 200stC. Przygotuj blaszkę na muffinki z 12 papilotkami.

W jednej misce wymieszaj suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, kakao i cukier.

W drugiej misce roztrzep widelcem mokre składniki: jajka i olej, a następnie wlej colę.

Poącz zawartość obu misek i wymieszaj – szybko i tylko do połączenia składników! Rozdziel ciasto do papilotek.

Pieczemy okolice 15-20 minut – do suchego patyczka.

 

Saturday, 10 October 2020

Ryż z zielonymi warzywami i mięsem mielonym...

 
Składniki:
(na 4-6 porcji)
  • 1 cebula, posiekana
  • 1 cukinia, pokrojona w kostkę
  • kubek mrożonego groszku
  • spora garść młodego szpinaku, pokrojonego na małe kawałki
  • 250g mięsa mielonego
  • 220g ulubionego ryżu
  • 500ml wrzącej wody
  • kostka rosołowa, albo bulionetka
  • sól i biały pieprz, do smaku
  • odrobina oleju, do smażenia
 
Rozgrzej 2-3 łyżki oleju w sporym garnku.
Podsmaż cebulę przez 3-4 minuty, a następnie dorzuć mięso mielone i smaż, aż będzie brązowe i większość płynu odparowana.
Wsyp ryż i dobrze przemieszaj. Dodaj groszek i cukinię. Wymieszaj i dopraw do smaku.
Wlej wodę i wkrusz kostkę, lub dorzuć bulionetkę. Zagotuj, zmniejsz ogień, przykryj i gotuj na wolnym ogniu 10 minut. Wmieszaj szpinak i gotuj kolejnych 10-15 minut, aż cała woda będzie wchłonięta.
 
Podawaj od razu. Na 'goło', albo z kleksem jogurtu greckiego, czy dobrym chlebem. 
Resztki można spokojnie odgrzewać w mikrofali.  
 

Tuesday, 6 October 2020

O jedzeniu: "The Hundred-Foot Journey ", czyli "Podróż na sto stóp"

Amerykański film z 2014 roku. W reżyserii Lasse Hallström'a i z Helen Mirren, Manish Dayal i Charlotte Le Bon w rolach głównych. Powstał na podstawie książki Richard'a Morais'a z 2010 roku.
Na Metacritic dostał 55 punktów od krytyków i 7.0 od publiczności. A na stronie Rotten Tomatoes odpowiednio 67% i 81%. 
Film zarobił na świecie 94.3 miliona dolarów, z budżetem 22 milionów.    

 
Hassan Kadam jest kulinarnym geniuszem. Kiedy jego rodzina musi wyprowadzić się z Indii, decydują się osiedlić na południu Francji, w małej, czrującej i malowniczej wiosce Saint-Antonin-Noble-Val, gdzie planują otworzyć restaurację: Maison Mumbai. Kompletnie przeciwna nowym przybyszom jest Madame Mallory, właścicielka pobliskiej La Saule Pleureur, resteuracji z gwiazdką Michelin, serwujacej klasyczne francuskie dania. Z czasem konflikt się wzmaga, aż wreszcie strony dochadzą do porozumienia, dzięki Marguerite, sous chef Madame, i Hassanowi.     

Saturday, 3 October 2020

Chox cherry cookies

Przepis ze strony Rock Recipes.

Składniki:

(na  sztuk)

  • 1 1/3 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki płatków owsianych
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/2 szklanki (113g) masła
  • 1/2 szklanki jasno-brązowego miałkiego cukru
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 100g posiekanej mlecznej czekolady
  • 1/2 szklanki cukrowanych wisienek (glace cherries), pokrojonych na ćwiartki

 

W średnej misce wymieszaj mąkę, płatki owsiane, sól i sodę.

W osobnej, dużej misce ubij na kremową masę masło i cukry. Dodaj jajko i wanilię i zmiksuj do połączenia.

Wsyp suchą mieszankę do masy maślanej i szybko wymieszaj. Delikatnie wmieszaj czekoladę i wisienki. 

Schłódź ciasto w lodówce. 

Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.

Formuj ciasteczka łyżką do lodów, albo zwykłą łyżką, układaj na blaszce w niewielkich odstępach i piecz około 12-15 minut. Przestudź na blaszce, a następnie przekładaj na kratkę i zostaw do ostudzenia.

Wednesday, 30 September 2020

Chlebek bananowy dla dzieci (Netmums)...

Ze strony Netmums.

Składniki:
(bochenek okolice 20/10cm)
 
140g miękkiego masła
140g drobnego cukru
2 jajka, roztrzepane widelcem w miseczce
140g mąki z proszkiem do pieczenia (self-raising)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 banany, bardzo dojrzałe
 
 
Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. 

Utrzyj masło z cukrem na puszystą masę, stopniowo dodaj jajka i wmieszaj makę.

Na końcu wmieszaj banany i proszek do pieczenia. Dobrze wymieszaj - wszelkie ewentualne grudki spadną na dno foremki w czasie pieczenia.

Przelej do foremki i piecz okolice 30 minut. Sprawdź patyczkiem - powinien być czysty po wyjęciu, i ewentualnie wstaw na dodatkowe 5 minut.
 
Gotowe przestudź w blaszce przez 10 minut, a następnie wyjmij na kratkę.  


Sunday, 27 September 2020

'Meal in a mug. All you need is a mug and a microwave' Denise Smart


Niewielka książeczka, którą kupiłam na wakacjach, w lokalnym 'charity shop'. Bardziej, jako żart, niż prawdziwą ksiażkę kucharską. 
Nie, nie mam absolutnie nic przeciwko gotowaniu, lub pieczeniu, a zwłaszcza odgrzewaniu w mikrofali. Co to to nie! Pokazywałam już na blogu książeczkę z mikrofalowymi, kubeczkowymi ciastkami i muffinami - klik. W międzyczasie przybyło nam nawet do kolekcji kilka innych i przyznam szczerze, że często są zbawieniem: proste ciastka mogą zrobić nawet dzieci i nie trzeba się martwić o gorący piekarnik, duże ilości potrzbnych składników i ewentualne resztki 'wypieku'. Robiliśmy już kubeczek waniliowy, jagodowy muffin, kubeczek czekoladowy z masłem orzechowym i brownie. Wszystkie eksperymenty okazały się pyszne, i bardzo zjadliwe. A brownie, podarowane znajomym w komplecie z innymi smakołykami, okazało się totalnym hitem. 
 
'Meal in a mug' troszkę nie mieści się w kategorii 'posiłku bez ceregieli'. Bo dlaczego miałabym robić tylko jedną porcję chilli? Albo bawić się ze składnikami na kubeczek kormy z kurczaka? Czy tagine ze słodkich ziemniaków i cieciorki? Albo bolognese? Akurat te potrawy można spokojnie ugotować w większych ilościach, a potem odgrzać jedną porcję, nawet i w kubeczku, jeśli taka wola. 
Ale znalazłam również kilka interesujących propozycji. Macaroni cheese? Zmajstrowany tylko dla jednego dzieciaka, na szybko, bez wiadra beszamelu? Przyda się! Miodowane marchewki? Lubimy! 
No i desery. Te akurat przyciągnęły moją uwagę. 'Pieczony' sernik, czy waniliowy 'rice pudding' (ryż na słodko, z mlekiem) wypróbujemy na pewno...  
:)  
 

Thursday, 24 September 2020

Drożdżówki z jabłkami...

 P.S. ;) Po powrocie z wakacji nie miałam siły i ochoty (sic!) szukać dodatkowych składników w okolicznych sklepach - wyczyściłam kuchnię z owoców, bo towarzystwo muszek owocowych mnie nie bardzo odpowiada... W akcie desperacji posłużyłam się siekaną, mleczną czekoladą (50g), kandyzowaną skórką cyrusową i połamanymi orzechami pekana. 
Efekt okazał się znakomity, a gotowe bułeczki bardzo zjadliwe...   
 

 
Przepis z bloga Bajkorada.

Składniki:
(na 8 sporych sztuk, ale myślę, że spokojnie  wyjdzie 10 mniejszych)
 
2 2/3 szklanki mąki
3/4 szklanki ciepłego mleka
2 żółtka
50g stopionego i ostudzonego masła
7g paczuszka suszonych drożdży
2 płaskie łyżki drobnego cukru
 
dodatkowo, na nadzienie: kilka jabłek, mniej więcej 1/2 na drożdżówkę, obranych i pokrojonych na półplasterki, wymieszanych z łyżka cukru i kilkoma szczyptami cynamonu;
 
dodatkowo, na lukier: 4 bardzo czubate łyżki cukru pudru i odrobina soku z cytryny - tyle, by powstał w miarę gęsty lukier.
 
 
 
Składniki ciasta umieść w dużej misce i wyrób ciasto - mikserem ze spiralnymi końcówkami, albo ręcznie. Gotowe nie powinno się kleić. 
 
Uforuj kulę, pozostaw w misce i nakryj ściereczka. Odstaw na ok. 30-40 minut do wyrośnięcia. Powinno podwoić swoją objętość. 
 
Wyrośnięte ciasto przełóż na stolnicę oprószoną mąką i podziel na 8-10 części. Każdą część lekko rozwałkuj/rozklep na kształt koła, a na środku uformuj lekkie zagłębienie.
 
Układaj drożdżówki na blaszce z papierem do pieczenia, do każdej wciskaj lekko kawałki jabłek i zostaw do podrośnięcia na 20-30 minut.
 
W międzyczasie rozgrzej piekarnik do 180stC. Wstaw ciastka i piecz okolice 15 - 20 minut (trzeba sprawdzać!).
 
Wyjmij na kratkę, zostaw do ostudzenia, a zimne polewaj lukrem.  


Sunday, 20 September 2020

Ciasto kokosowo-cukiniowe, bez jajek (opcjonalnie wegańskie)...


Przepis z bloga Gosi.

Składniki:
(blaszka/foremka 20cm jest idealna)

1 szklanka wiórków kokosowych
1 szklanka mąki
0,5 szklanki cukru (brązowego i białego pomieszanych)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
5 łyżek oleju
1 łyżeczka octu balsamicznego
1 szklanka startej cukinii (pół średniej sztuki)
3/4 szklanki mleka (oryginalnie koziego, a u mnie krowizna)

Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj foremkę wyłożon
ą
papierem do pieczenia.
Suche składniki wymieszaj w sporej misce. 
Cukinię dodaj do suchej mieszanki, następnie połącz z olejem, mlekiem i, jak zwykle na końcu, octem. 
Przelej do przygotowanej foremki i piecz około 30-40 minut (zależy od mocy piekarnika - trzeba sprawdzać). Wyjmij na kratkę i zostaw do ostudzenia.



Thursday, 17 September 2020

Urodziny bloga - 11 lat! :)

  

 
Blog 'Lejdi of the house' powstał całe 11 lat temu!
 Bardzo dziękuję wszystkim, którzy zagladają na stronę, zostawiają komentarze  i wykorzystują zaproponowane przepisy.
 
X X X
 

Sunday, 13 September 2020

Warzywny chlebek - keks na słono, a là pizza...

Przepis z bloga Baby w kuchni.

Składniki:
(na 1 bochenek z keksówki okolice 10/20cm, albo na dwa mniejsze)

4 jajka
1/2 (125ml) szklanki oliwy
150ml mleka
250g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
sól, pieprz (biały, świeżo mielony czarny), suszona bazylia, odrobina suszonego tymianku
około 100g żółtego sera, pokrojonego w kosteczkę
niewielka papryka (pomarańczowa), oczyszczona i pokrojona w kosteczkę
czarne oliwki - garstka, wypestkowane i pokrojone na kawałki
suszone pomidory, 5-6 sztuk, pokrojone na małe kawałki
2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę

  1. Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj keksówkę wyłożoną papierem do pieczenia.
  2. Wymieszaj mąkę z proszkiem do pieczenia, solą, pieprzami i ziołami.
  3. Jajka ubij na puszystą masę, wlej oliwę i szybko zmiksuj. Miksując dodawaj na przemian mąkę z przyprawami i mleko.
  4. Wmieszaj wszystkie dodatki i przelej do foremki. Piecz przez 45-60 minut, lub do suchego patyczka. 
 

Wednesday, 9 September 2020

Cookies z masłem orzechowym i czekoladowymi groszkami...



Przepis z książki 'The ice cream sandwiches book' Donny Egan.

Składniki:
(na 12 sztuk, lub nieco więcej mniejszych - może 14-16)
 
60g masła
110g jasno brązowego, miałkiego cukru
50g granulowanego, białego cukru
1 jajko
170g masła orzechowego
1/4 łyżeczki sody
1/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
140-175g (1 - 1 1/4 szklanki) mąki
85g groszków czekoladowych
 
  1. Rozgrzej piekarnik do 190stC. Przygotuj 2 blaszki do pieczenia, wyłożone papierem do pieczenia.
  2. Mikserem ubij masło i oba cukry na kremową masę. Wmieszaj (mikserem na niskich obrotach) jajko, masło orzechowe, sodę, sól i wanilię.
  3. Dodaj mąkę (140g - 1 szklankę) i dobrze zmiksuj. Jeśli masło orzechowe, krórego używasz jest bardzo oleiste dodaj resztę mąki. Wmieszaj groszki czekoladowe.
  4. Używając małej miarki do lodów lub ziemniaków puree (o pojemności około 2 łyżek) nakładaj niewielkie kopczyki ciasta na przygotowane blaszki - zachowuj odstępy około 7-8cm.
  5. Piecz 10-12 minut. Wyjmij z piekarnika, przstudź na blaszkach przez kilka minut, a następnie zostaw do ostudzenia na kratce. Przechowuj w szczelnym pojemniku.

Sunday, 6 September 2020

O jedzeniu - "Eat Pray Love", czyli "Jedz, módl się, kochaj"

 O 'Eat, pray, love' w wersji książkowej pisałam już wiele lat temu - klik. I już wtedy jakiegoś specjalnie histerycznego pociągu do twórczości Elizabeth Gibert nie poczułam... 
 
Tymczasem... 
Jeszcze w sierpniu 2010 roku pojawił się film, pod tym samym tytułem, zrealizowany na podstawie książki (klik). Z Julią Roberts i Javier'em Bardem w rolach głównych.
Film trwa 133 minuty i zarobił na całym świecie 204.6 miliona dolarów, przy budżecie 60 milionów.
Na stronie Rotten Tomatoes film ma wynik 36% i 42% od publiczności. Na stronie Metacritic: 50 od krytyków i 4.9 od publiki.        
 
 
Fabuła bez niespodzianek. Elizabeth Gilbert ma wszystko, co mieć powinna, czyli męża, piękny dom i karierę. Jednak, jak wiele innych kobiet, zaczęła się czuć zagubiona, zagmatwana i poszukująca tego, czego naprawdę chce w życiu. Nowo rozwiedziona i na rozdrożu, Elizabeth wychodzi ze swojej strefy komfortu i ryzykuje wszystko, by zmienić swoje życie, rozpoczynając podróż dookoła świata, która staje się pogonią za samopoznaniem. We Włoszech poznaje prawdziwą przyjemność jedzenia, w Indiach - siłę modlitwy, a w Indonezji - wewnętrzny spokój i równowagę prawdziwej miłości. 
 
Ja prawdę mówiąc zgadzam się z generalną opinią publiki - film jest ot średni. Osobiście nie przepadam za Julią Roberts, a Javier Bardem został dla mnie kompletnie zrujnowany, jako aktor romantyczny rolą psychopaty w jedym z Bondów - Syfall (jedynym, jaki obejrzałam w całości i który mnie, wyjątkowo, nawet się podobał).    
 

Friday, 4 September 2020

Najłatwiejszy torcik czekoladowy na 4 urodziny Daniela! :)

  

Przepis z bloga Bon appetit.
 
Składniki:
(tortownica 23 cm) 

ciasto
1 1/3 szklanki mąki 
1 1/4 szklanki granulowanego cukru
1 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody
1 łyżeczka soli
1/2 szklanki kakao
3/4 szklanki oleju
2 jajka
1 szklanka mleka
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
 
na wierzch
100g ciemnej czekolady, posiekanej
1/2 szklanki śmietanki 36%
100g kremowego serka, w temperaturze pokojowej
3/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego
1/4 szklanki cukru pudru
1/4 łyżeczki soli
 
Ciasto:
Rozgrzej piekarnik do 165stC. Przygotuj blaszkę - wyłóż dno papierem do pieczenia i posmaruj boki olejem.
 
W sporej misce wymieszaj dokładnie mąke, granulowany cukier, proszek do pieczenia, sodę i sól. Przesiej kakao i jeszcze raz dobrze wymieszaj. 

W dzbanku, lub osobnej misce roztrzep jajka z ekstraktem waniliowym i olejem. Przelej do suchych składników i dobrze wymieszaj - gotowe będzie dość gęste!

Zagrzej mleko - powinno zacząć lekko drgać, ale na pewno nie w pełni się gotować. Szybko wmieszaj do ciasta - tylko do połączenia składników, nie za długo.
 
Przelej natychmiast do przygotowanej foremki. Potrząśnij kilka razy, dla wypuszczenia bąbelków powietrza. Piecz przez 40-50  minut - do suchego patyczka. Wystaw na kratkę i zostaw do ostudzenia w foremce.
 
Masa:
W misce umieszczonej nad wrzącą wodą rozpuść czekoladę ze śmietanką (albo użyj mikrofali - powoli! Kilka razy po 10 sekund powinno wystarczyć). Ostudź.
 
Mikserem ubij serek kremowy, z cukrem pudrem, ekstraktem waniliowym i solą. Wmiksuj ostudzoną masę czekoladową - nie za długo, bo zrobi się za twarda.
 
Posmaruj ostudzone ciasto masą czekoladową.  
 
 
Ponieważ globalna pandemia pokrzyżowała nam wcześniejsze plany: nie można było wynająć sali na przyjęcie w najbliższej okolicy, a na ryzykowanie parku i ewentuanego (zapowiedzianego!) deszczu nie miałam siły i energii; koniec końców świętowaliśmy w gronie rodzinnym. Kinem, pizzą i wieczornym ciastkiem z dmuchaniem świeczek. 
:)