Tuesday, 27 February 2018

Sofijka ma 5 lat! Czyli urodzinujemy po raz kolejny...


24 lutego, w sobotę, Sofijka skończyła 5 lat...
Niespodziewanie, bo kto by w ogóle pomyślał, że to już taki kawał czasu! :) 

A że ja żadnych wielkich wymówek do odpalenia piekarnika nie potrzebuję, to świętowaliśmy, aż miło! Przez dwa dni - w sobotę w domu, a w niedzielę z (prawie) całą klasą.





W wynajętej sali przygotowaliśmy jedzenie i picie: kanapki, chrupki, owoce, słodkie bułeczki i kubełki lekko słodkiej-owocowej wody (praktyczność po pierwsze - wystarczy wbić słomkę w wieczko i gotowe). Po wielu latach doświadczeń doszłam do wniosku, że starannie przygotowane domowe nuggetsy, miniaturowe falafelki, tuńczykowe, lub serowe wrapy i muffinki to jedno, a gusta przypadkowej grupy dzieci, to zupełnie co innego... Faworytami zawsze zostają solone ziemniaczane misie i  kupne herbatniki. Oraz najprostsze z najprostszych kanapki: na białym chlebie i z Nutellą, albo serem, albo dżemem.
Wszystko, łącznie z 3 ciastami (2 z dużych blaszek i 1 mniejszym) zniknęło w rekordowym tempie...   



A wcześniej całe towarzystwo zostało wymięczone i wyskakane w sali gimnastycznej wypełnionej miękkini zabawkami i materacami. Gdzie na końcu godzinnej sesji prowadzący zebrali wszystkich i odśpiewali 'Happy birthday': 







I tylko Danielowi było trudno zaimponować...
:)

To by było na tyle w kwestii maratonu urodzinowego. Ja mam teraz wolne, aż do września. ;)


Thursday, 22 February 2018

'Eat Well for Less' Jo Scarratt-Jones, przedmowa: Gregg Wallace i Chris Bavin


Z bardzo wielka przyjemnościa, ale i ze zdziwieniem, ogladałam program zrealizowany przez BBC: 'Eat better for less', czyli 'Jedz lepiej za mniejsze pieniadze'. Prowadzacy (Gregg Wallace i Chris Bavin) maja za zadanie obniżenie rachunku za jedzenie różnym rodzinom - mniejszym i większym. Najbardziej chyba utkwiła mi w pamięci samotna mama z jedna córka, która wydawała rocznie na jedzenie równowartość jednej pensji - okolice 16 tysięty funtów; podczas gdy średnio rodzina tej samej wielkości wydaje około 1/4 tej kwoty. Dlaczego? Bo pani nie lubiła robić zakupów, czuła się zagubiona w wielkich alejkach supermarketów, dlatego jeździła kilka razy dziennie na pobliska stację benzynowa: rano po kubek kawy i muffina, potem po kanapkę, lub pudełeczko sałatki, a następnie po coś na obiad. W międzyczasie dochodziły jeszcze niespodzianki i zachcianki, a sklepy na stacjach benzynowych maja do siebie to, że do najtańszych nie należa...
I rodzina z czwórka dzieci, które to pociechy pojadały płatki śniadaniowe, herbatniki, chrupki i popijały napoje gazowane, ale tylko i wyłacznie największych (i najdroższych) producentów. Pomijajac tańsze wersje produkowane przez supermarkety. A z upieczonego kurczaka (całego) mama wycinała tylko piersi, a reszta wędrowała do kosza, nie znajdujac  chętnych... Ekipa dokumentu podmieniła wszystkie opakowania na całkiem nic nie znaczace i okazało się, że tak naprawdę najtańsze i najdroższe produkty niewiele się różnia smakiem... Były jeszcze rodziny gotujace kilka różnych obiadów - co wieczór! Bo musiały brać pod uwagę kompletnie różne upodobania smakowe różnych członków. Albo rodzice (zwykle tatusiowie) kupujacy dzień w dzień danie na wynos - dodatkowy koszt dla rodzinnego budżetu i zmarnowana, już gotowa, czekajaca w domu porcja. 

Ponieważ program bardzo mnie cieszył nie wahałam się długo, kiedy zobaczyłam sygnowana ich imieniem ksiażkę. I za jakaś śmieszna cenę - dodatkowy plus. :)  I prawdę mówiac nie żałuję. Znalazłam cała kolekcję szybkich, prostych dań z ogólnie dostępnych składników, bardzo często obliczonymi tak, by pozostała dodatkowa porcja, idealna do zamrożenia na następna okazję. Na pewno skorzystam z pomysłów na zapiekanki, wegetariańskie i mięsne bolognese, owsiane cookies, czy chińskie kluski z kurczakiem. A dodatkowo kilka (naście) dobrych rad w kwestii planowania zakupów i całotygodniowego menu dla rodziny: czy na pewno warto skusić się na ofertę '3 za 2'?; czy na pewno zakupione w promocji produkty uda się zużyć na czas?; czy zakupy 'na szybko' i 'na głodno' to na pewno najlepszy pomysł? itd. w temacie... 









Monday, 19 February 2018

Muffiny marmoladowe misia Paddingtona...



Wyszły niezbyt słodkie i z delikatnym tylko posmakiem pomarańczy. Zapewne dlatego, że użyłam resztkowej dietetycznej marmolady z niewielka ilościa cukru. Z mocno słodkim dżemem będa nieco inne. No i dla wielbicieli gatunku, bo maka razowa jest dość specyficzna.
 Dzieciom smakowały, a to najważniejsze... A i wyrzuty sumienia nieco zredukowane: mało cukru i sporo błonnika... ;)


Przepis ze strony Yeo Valley.

Składniki:
(na 12 sztuk)

  • 75g masła lub margaryny do pieczenia
  • 50g drobnego cukru
  • 2 jajka
  • 150g marmolady pomarańczowej
  • 200g maki razowej z proszkiem do pieczenia (wholemeal self-raising)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 25g mielonych migdałów
  • 125g jogurtu naturalnego
  1. Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj blaszkę na muffinki wyłożona 12 papilotkami.
  2. Wyłóż masło i cukier do sporej miski i ubij mikserem, aż masa będzie kremowa i puszysta. Wbij i dokładnie wmiksuj jajka i marmoladę. 
  3. Wymieszaj makę z proszkiem do pieczenia i migdałami. Wsyp do miski i zmiksuj. Na końcu wmieszaj jogurt. 
  4. Rozdziel pomiędzy przygotowane papilotki i piecz około 20 minut. Zostaw do ostudzenia na kratce.    

Friday, 16 February 2018

Chlebek bananowy z jabłkami...

Chlebek  bananowy niemal zawsze wygrywa konkurencję, kiedy przychodzi do pieczenia w kwestii zużycia nadmiarowych, lekko przejrzałych bananów. Bo i trudno go winić: jest uniwersalny, nadaje się na każda porę dnia i znakomicie znosi mrożenie - można zaplanować poszkolne przekaski na dużo do przodu... Same plusy!
:)


Przepis z bloga BaBy w kuchni.

Składniki:
(1 bochenek)

  • 2 szkl. mąki
  • 3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 szkl. cukru
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • szczypta soli
  • 2 dojrzałe banany
  • 1/3 szkl. jogurtu naturalnego
  • 1/4 szkl. oleju
  • 2 jajka
  • 1 jabłko
  • 50 g posiekanej czekolady (opcjonalnie)

  1. Rozgrzej piekarnik do 180stC.
  2. W misce wymieszaj mąkę, sodę, cukier, cynamon i sól.
  3. W osobnej misce dokładnie rozgnieć banany – mikserem albo widelcem. Dodaj jogurt, olej, jajka i dokładnie wymieszaj albo zmiksuj.
  4. Połącz zawartość obu misek i wymieszaj do połączenia składników. Jabłko obierz, usuń gniazda nasienne i pokrój w kostkę. Dodaj jabłko i czekoladę do ciasta i wymieszaj.
  5. Przelej ciasto do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia.
  6. Piecz przez ok. 60 minut – do suchego patyczka.

Saturday, 10 February 2018

Jedzenie na obrazach #6...

" Still Life with Cheese, Almonds and Pretsels " (1615)
Clara Peeters (obrazy datowane 1607 - 1621)

Thursday, 8 February 2018

Kaspa's... Czyli: U mnie na wsi mamy taaaakie lody! :)


Kaspa's - The King of Desserts

321-323 WALWORTH ROAD,
WALWORTH,
SE17 2TG

Nasze niedawne odkrycie. Nie najnowsze, co to to nie. Bo o lodziarni-ciastkarni-kawiarni wiedzieliśmy już od jakiegoś czasu. Tyle tylko, że latem miejsce jest oblegane niemiłosiernie i wizja czekania w kolejce z wiercacymi się, znudzonymi dziećmi do współpracy nie zachęca. A znów zima - jak to zima - człowiek biegnie w deszczu z zamakajacymi torbami zakupów i myśli tylko o jak najszybszym powrocie do ciepłego, suchego domu...  Na dodatek wnętrze jest pomalowane na... czarno! Jak sypialnia zbuntowanego nastolatka-Goth'a. Tyle, że z odrobina połysku w postaci srebrnego brokatu. Efekt? Na zewnatrz nie widać za grosz, co się dzieje wewnatrz! I najczęściej nie wiadomo po prostu, czy jest jeszcze kilka wolnych stolików, czy też nie.

Ale, koniec końców dotarliśmy tam z okazji jednych, czy drugich urodzin i miejsce stało się  dziecięcym najulubieńszym z ulubionych. Bo jakżeby inaczej? Kolekcja lodów, gofrów, ciast, smoothies i naleśników zachęci każdego. 

Ceny sa ot takie sobie, umiarkowane bym powiedziała. Zwykle urodzinowe szaleństwo kosztuje nas w okolicy £30. To za 5 wielkich porcji lodów i/lub gofrów. Ale już ciastko i kawa, czasami nawet w ofercie, to znacznie mniejszy wydatek. 
Ale z drugiej strony za tę sama cenę można by było zapakować do domowej zamrażarki około 30 litrów średniej jakości lodów... Czyli: na pewno będziemy celebrować z nimi jeszcze niejedne urodziny, czy rocznice, ale ograniczymy się raczej do tych wzniosłych okazji.












Friday, 2 February 2018

Łatwe ciasto miodowe...


Przepis ze strony Netmums.
Składniki:
(blaszka kwadratowa 20cm)
  • 100g miękkiego masła
  • 2 łyżki drobnego cukru
  • 4 łyżki miodu
  • 2 jajka, roztrzepane w miseczce
  • 175g maki z proszkiem do pieczenia (self-raising)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżka wody
  1. Rozgrzej piekarnik do 190stC.
  2. Przygotuj blaszkę - wyłóż papierem do pieczenia, lub wysmaruj dokładnie masłem.
  3. W misce ubij dokładnie wszystkie składniki, aż powstanie gładkie, miękkie ciasto.
  4. Przelej do foremki i piecz przez 30 minut (trzeba uważać i sprawdzać - u mnie wystarczyło około 25 minut), aż będzie ładnie wyrośnięte i sprężyste w dotyku. Wyjmij z piekarnika i zostaw na kratce do ostudzenia.
 Moje uwagi:
* To nie jest jakieś wystawne, pokazowe ciasto, ale raczej szybki, prosty wypiek, nadajacy się w sam raz, jako zagryzka dla wracajacych ze szkoły dzieci;
* Cynamon odrobinę przytłumia wszystko inne, w szczególności miód, dlatego chyba lepiej jest go pominać;
* Dobrze by było użyć miodu o mocnym, wyrazistym smaku, który utrzyma się po upieczeniu ciasta.

Sunday, 28 January 2018

Biała Nutella, czyli smarowidło do chleba na bardzo słodkie śniadanie...


To jest bardzo, ale to bardzo przyjemne smarowidło! Słodkie, bez gadania. I kto dietuje, ten niech żałuje. 
Łatwe do zrobienia i ze składników zawsze w okolicznych szafkach się czajacych... Jest tylko niewielki problem z przechowywaniem: otóż wstawione do lodówki twardnieje na kamyk. I nie ma mowy o rozsmarowywaniu. W temperaturze pokojowej jest w porzadku, ale to w końcu masło! Ja koniec końców zostawiłam na blacie, bo doszłam do wniosku, że 1) kuchni nie dogrzewam, więc chłodnawa jest, oraz 2) popularne się ustrojstwo okazało i wiedziałam, że miejsca nie zagrzeje, to i zepsuć się nie będzie miało kiedy... 
I miałam rację, bo zniknęło tajemniczo w dwa poranki, rozmyziane na śniadaniowych tostach...


Składniki:

(na 1 słoiczek, jakieś 300ml)
  • 150 g białej czekolady
  • 80 g masła miękkiego
  • 1/4 szklanki mleka skondensowanego
  1. Białą czekoladę podziel na kostki, włóż do miseczki i rozpuść w kąpieli wodnej.
  2. Gdy czekolada będzie rozpuszczona, zdejmij miseczkę z palnika, dodaj miękkie masło i wymieszaj.
  3. Wmieszaj mleko skondensowane - do uzyskania jednolitej konsystencji. [Moja masa niestety bardzo brzydko się rozdzieliła po dodaniu mleka - pomogło delikatne podgrzanie na jeszcze goracej kapieli wodnej i bardzo, ale to bardzo, energiczne wymieszanie trzepaczka balonowa.]
  4. Gotowy ciepły krem przelej do słoiczka. 
Przepis z bloga Cooking Twins.

Monday, 22 January 2018

Soffritto Jack Monroe...

Soffritto, czyli włoska wersja mirepoix - pokrojonych w kostkę warzyw, gotowanych długo na niewielkim ogniu, bez ich brazowienia; zwykle na oliwie lub maśle. Założeniem jest wydobycie naturalnej słodyczy raczej, niż karmelizacja. Bazuje na drobniutko posiekanej pietruszce i cebuli, gotowanych na smalcu, ale obecnie większość kucharzy używa raczej oliwy lub masła. Inne często dodawane warzywa to czosnek, seler i marchewka. 

Trzeba przyznać, że moja wersja pachnie nieziemsko i przyda się na pewno przy przygotowywaniu szybkich zup-kremów (zwłaszcza takich "na szybko" i "dla jednego"), risotta i sosów do makaronów.   


Składniki:
(na 2 większe, lub 3 mniejsze słoiczki)

  • 2 duże marchewki
  • 2 duże cebule
  • 4 gałazki selera naciowego
  • 4 spore, lub 6 małych zabków czosnku - u mnie: 2 czubate łyżeczki 'leniwego' czosnku ze słoiczka
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 50ml oliwy, lub oleju
  • czerny pieprz
  • 1 łyżka soku z cytryny
  1. Zetrzyj marchewki na tarce o dużych oczkach i wrzuć do sporego garnka. 
  2. Obierz i drobniutko posiekaj cebulę, czosnek i selera. Dodaj wszystko do marchewki. 
  3. Wlej olej i sok z cytryny, dopraw do smaku sola i pieprzem. Zostaw na niewielki ogniu przez 20-25 minut.
  4. Kiedy cebula będzie przeźroczysta, a reszta warzyw miękka wrzuć mieszankę do malaksera, lub użyj blendera ręcznego i zmiksuj całość na pastę - nie musi być gładka. Przechowuj w czystych słoiczkach w lodówce, albo zamrażaj poporcjowane. Przyda się przy risotto, zupach i sosach.
Przepis z bloga Jack Monroe Cooking on a bootstrap.

Thursday, 18 January 2018

Scones jabłkowe, leciutko cynamonowe...

Hiper pyszne! Chrupiace na wierzchu i mięciutkie w środku. Z kawałeczkami słodkich jabłek... Dom pachnie dzięki nim magicznie. Ja zżarłam dwie (najniejsze!) i poważnie zastanawiałam się, czy nie ukryć reszty przed dzieckami... Tylko resztka malutka matczynej uczciwości uratowała mnie przed przestępstwem...
:)


Przepis z BBC Good Food.

Składniki:
(na 8 sztuk)

  • 225g maki z proszkiem do pieczenia (self-raisinig) + odrobina do podsypywania
  • 50g masła
  • 4 łyżki drobnego cukru do wypieków
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1 średnie jabłko, obrane, oczyszczone i pokrojone w kosteczkę
  • 125ml mleka + odrobina do posmarowania wierzchu przed pieczeniem


  1. Rozgrzej piekarnik do 220stC (200stC z termoobiegiem). Do sporej miski wrzuć makę i masło. Rozetrzyj palcami, aż mieszanka zacznie przypominać bułkę tarta. Wmieszaj cukier i cynamon, a na końcu jabłka.
  2. Włóż blaszkę do pieczenia do gorącego piekarnika i przygotuj odpowiedni kawałek pergaminu do pieczenia.
  3. Wlej mleko i szybko zamieszaj ciasto. Zagnieć 2-3 razy, aż będzie gładsze i wyłóż na blat posypany mąką. Rozklep delikatnie tak, by powstało koło o średnicy około 15cm i grubości około 3cm. 
  4. Pokrój ciasto po przekątnej na trójkaty - powinno powstać 8 scones. Wyjmij nagrzaną blaszkę i połóż na niej papier. Przełóż na nią ciasto. Posmaruj ewentualnie odrobina mleka.
  5. Piecz przez około 15 minut - do mocno złotego koloru. Zostaw do ostudzenia na blaszce. Pyszne same, najlepiej jeszcze ciepławe, ale jeszcze pyszniejsze z kleksem clotted cream i dżemem. Najlepsze w dniu pieczenia, ale nadmiar można zamrażać.

Monday, 15 January 2018

Super słodkie, bardzo radosne blondies z drażetkami Smarties...


Przepis z bloga Kate's Pie Hole.
Składniki:
(blaszka kwadratowa 20cm, czyli okolice 12 porcji)
  • 1 szklanka mąki 
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego - u mnie: miałki jasno-brazowy
  • 100g masła, stopionego i ostudzonego
  • 1 płaska łyżeczeka proszku do pieczenia
  • 1 jajko
  • 100g białej czekolady, posiekanej, albo groszków do pieczenia
  • opakowanie-tubka 'Smarties' 38g
  1. Rozgrzej piekarnik do 180stC. Przygotuj blaszkę - wyłóż papierem do pieczenia, najlepiej tak, by papier wystawał poza brzegi foremki - będzie łatwiej wyjać gotowe ciasto.
  2. Masło przelej do miski i zmiksuj z cukrem i jajkiem. Proszek do pieczenia wymieszaj z maka i wsypuj powoli do masy, cały czas miksujac.
  3. Powstanie bardzo gęste ciasto. Czekoladę wmieszaj w ciasto. Całość przełóż do przygotowanej foremki, wyrównaj wierzch i udekoruj groszkami. 
  4. Piecz przez około 20-25 minut*. Zostaw na 5 minut do przestudzenia w blaszce, a następnie wyjmij na kratkę i ostudź całkowicie. Idealne z kleksem niesłodzonej bitej śmietany, lub lodami waniliowymi...

Friday, 12 January 2018

Jedzenie na obrazach #5...

" Table, Napkin, and Fruit (A Corner of the Table) " (1895-1900)
  Paul Cézanne (1839 - 1906)

Wednesday, 10 January 2018

Nowy adres... Dlaczego zmiana?


Może troszkę ponad miesiac temu dostałam wiadomość od koleżanki (Iza - dziękuję!), że wyglada na to, że Wirtualna Polska (wp.pl) zamyka swój portal blogowy - bloog.pl. Czyli mnie zamyka...
Napisałam do customer service z pytaniem, czy to prawda. I otrzymałam odpowiedź, że i owszem - blogi zostana skasowane już 14 grudnia 2017 roku.
Super, nie ma co! 

Najpierw się zdenerwowałam (to takie polityczne i bardzo delikatne określenie na to, co mnie tak naprawdę strzeliło). Potem stwierdziłam, że życie toczy się dalej i przecież bez bloga jakoś to będzie. A na koniec zrobiło mi się smutno...

Bo niedawno stuknęło 8 lat odkad piszę.
Bo obchodziłam na blogu urodziny dzieci na przestrzeni tych lat.
Bo notowałam śmieszne powiedzonka i anegdotki.
Bo opisywałam lokalne, i mniej lokalne, wyjazdy organizowane pod katem zabawienia dzieci.
Bo blog jest nie tylko notatnikiem z zanotowanymi ulubionymi przepisami, ale także i pamiętnikiem.

Co prawda zalęgła mi się jakaś męta, która uporczywie, regularnie i systematycznie zostawia negatywne opinie pod wpisami - taki kciuk skierowany na dół. Sfrustrowana zapewne bidulinka, że komentarzy nie można dodawać, albo sa moderowane. (Opcja na portalu blogspot nie istnieje - jakże mi jest przykro! Poszukiwania nowego hobby czas zaczać!)

Musiałam też wyłaczyć komentowanie - czas spędzony na kasowaniu wypocin szalonych Wernyhor ('Tyle cukru - dzieci będa chore!' itp.) zaczynał się dziennie wydłużać.
No i reklama lata... Non-stop! A kiedyś nawet taka smyślna była, że po najechaniu na krzyżyk i przy próbie wyłaczenia uciekała po całym ekranie... Niefajnie.

Ale i tak plusy i przyjemne wspomnienia przeważaja.
Dlatego spędziłam nieprawdowpobna ilość czasu zachowujac i kopiujac wpisy spod starego adresu... I pomimo, że wyglada na to, że póki co bloog funkcjonuje i nic mu się nie dzieje, zadomowiłam się w nowych, bardzo gościnnych progach...  

Sunday, 7 January 2018

Muffiny bananowe. Czyli Netmums poleca...


Nie mam najmniejszych watpliwości, że wejda one do naszego codziennego menu! Bo sa pyszne! Mięciutkie i bardzo mocno bananowe. Idealnie się przechowuja do następnego dnia i smakuja równie dobrze. Nie to, że z upieczonych 10 wiele zostało - ot 3 sztuki, skonsumowane zimowym porankiem w parku... 

Składniki:
(na 10 sporych sztuk, albo 12 mniejszych)
  • 3 jajka, wbite do miseczki
  • 150g masła, lub margaryny do pieczenia
  • 150g maki z proszkiem do pieczenia (self-raising)
  • 150g drobnego cukru do wypieków (oryginalnie - miałki brazowy)
  • 2 śrenie, bardzo dojrzałe banany, rozgniecione widelcem na papkę
  1. Rozgrzej piekarnik do 190stC. Przygotuj blaszkę na muffinki wyłożona papilotkami.
  2. Do sporej miski wrzuć miękkie masło i wsyp cukier. Ubij mikserem na gładka, puszysta masę. Następnie dodawaj na przemian jajka i makę, ubijajac cały czas mikserem na niskich obrotach. Na końcu wmiksuj szybko rozgniecione banany.
  3. Rozdziel ciasto pomiędzy przygotowane papilotki.
  4. Wstaw do nagrzanego piekarnika i piecz około 15-20 minut, do czasu, aż będa złotawe i sprężyste przy dotyku.
  5. Wyjmij z blaszki i zostaw do ostudzenia na kratce.

Dodatkowo:
  • można zamrażać;
  • przed pieczeniem można posypać wierzch brazowym cukrem;
  • można dodać garść kropelek czekoladowych do ciasta;
  • pyszne lekko ciepławe i z lodami;
  • można posypać cukrem pudrem po wyjęciu z piekarnika.

Przepis ze strony Netmums - Banana muffins.

Thursday, 4 January 2018

Wigilia 2017...


W poprzednich latach dorzucałam wigilijny wpis do kolekcji w okolicy pomiędzy Bożym Narodzeniem i Nowym Rokiem. Tym razem się nie udało... Trochę z powodu generalnego zamieszania, a trochę zamieszania z blogiem i jego przenosinami. Zdarza się, nie ma co narzekać!
:) 
A Wigilia? Spokojnie było... Relatywnie spokojnie... Tak spokojnie, jak może być przy czwórce lekko już znudzonych dzieci. Zjedliśmy rybę po grecku, ziemniaczki puree na bardzo bogato (z duża ilościa śmietanki i masła), kapustkę kiszona (to ja, nawet nie wiem, czy ktokolwiek inny się połasił) i nowoczesny wynalazek - połówkę łososia, dostarczona przez specjalizujacy się w zamrażarkach supermarket, która jest gotowa do akcji bez rozmrażania - zdejmujemy tylko folie wszelakie, ziuuuu do piekarnika na 45 minut i już można zajadać.  

A prezenty rozpakowaliśmy... Tu nowinka - bożonarodzeniowym porankiem! Mikołaja przemanowaliśmy na angielskiego i już można było spokojnie zjeść, bez dzieci biegajacych non-stop do okien i sprawdzajacych, czy prezenty sa już w drodze...
Tyle tylko, że absolutnie nic nie przygotowało mnie na poranny widok salonu... Z falami, głębokimi do kostek, walajacego się koorowego papieru prezentowego... 


A coroczne kuchenalia?
Były, a jakże!
Super skrzyneczka z czekoladowymi orzechami dla małżona (do wyboru: orzechy laskowe straciatella - już zeżarte i nie widać; migdały z cynamonem; orzechy laskowe z kawa; migdały w czekoladzie; ziarna kawy w czekoladzie i orzeszki ziemne... w czekoladzie).


I super-hiper zestaw herbat dla mnie:


Ta 'niebieska' prezentuje się tajemniczo... ;)


I oczywiście ksiażki kucharskie. W tym najnowsza Nigelli - pobiłam swój włany rekord i nawet zamówiłam egzemplarz w przedsprzedaży... Ile mnie kosztowało dwumiesięczne czekanie, tylko ja wiem!
:)