Friday, 26 November 2010

Zupa-krem z buraczkow, czyli nowe podejscie do barszczu...

Nie jestem wielka zwolenniczka wyrzucania jedzenia. Jakiegokolwiek. A z drugiej strony nie lubie warzyw ugotowanych w zupie... Pieczone? Nie ma sprawy! Smazone? Super! Surowe? Fantastycznie! Byle nie gotowane... Ale niestety: nie-wyrzucania z nie-jedzeniem nie da sie pogodzic. I zawsze, myslac intensywnie o innych sprawach, wyjadalam te buraczkowe farfocle z kubeczka. Bo to samo zdrowie przeciez... Jednak gdzies gleboko, w podswiadomosci, switala mi malenka mysl: 'na pewno mozna cos z tym zrobic! Tylko co?????????'
Z pomoca przyszedl Matt Tebbutt w jednym z numerow 'Olive' - zmiksowac! (Ja podaje juz swoja, lekko zmieniona wersje). Ach, i najwyrazniej mozna tez potrawe potraktowac, jako chlodnik i serwowac zimna...

Skladniki:
  • -buraczki - 4-5 niewielkich sztuk, czyli okolo 450-500g
  • -liscie laurowe - 2
  • -ziarenka pieprzu - 3-4
  • -cebula - posiekana
  • -zabek czosnku - posiekany
  • -oliwa
  • -lyzka octu - uzywam ciemnego 'malt vinegar'
  • -wywar warzywny z kostki - 500ml
Do podania:
  • -kwasna smietana (creme fraiche), zmieszana z odrobina chrzanu
  • -odrobina oliwy do pokropienia po wierzchu
  •  -drobniutko posiekane wewnetrzne listki  selera naciowego

Buraczki umyj i ugotuj (ze skorka) do miekkosci we wrzacej, lekko osolonej, wodzie z listkami laurowymi i ziarenkami pieprzu - okolo 50-60min. Ostudz we wodzie. Kiedy beda wystarczajaco zimne, by mozna je bylo chwycic- obierz i pokroj w kostke.
W osobnym garnku usmaz cebule i czosnek w 2 lyzkach oliwy - okolo 15min, lub az beda bardzo miekkie. Wlej goracy wywar i ocet. Wrzuc buraczki. Gotuj na malenkim ogniu okolo 15-20min. 
Zmiksuj zupe blenderem, dopraw do smaku. Jesli wydaje sie za gesta dolej odrobine wody lub wywaru.

No comments:

Post a comment