Showing posts with label maluchy-Sofia. Show all posts
Showing posts with label maluchy-Sofia. Show all posts

Thursday, 29 February 2024

11 urodziny Sofijki...

 

Panie i Panowie: 11 urodziny Sofijki już za nami!
Zabawa była przednia, pomimo niejakiego utrudnienia w postaci zabłoconych pól :), z zawsze popularnym malowaniem buzi i budką fotograficzną do robienia 'selfies'.
Żabiaty tort był wspaniały - dziękujemy!

Postawiłam na jedno z naszych ulubionych, londyńskich miejsc: bazę 'Fort', gdzie niedawno obchodziliśmy 7 urodziny Daniela (z mniejszym hukiem, ale równie przyjemnie).

Ostatnie duże urodziny Sofijki w szkole podstawowej odhaczone! 
Trochę smutno, trochę ulgi...

100 lat!
:)




Monday, 28 February 2022

9 urodziny Sofijki...


Bawiliśmy się świetnie! I, jak zawsze, podwójnie - najpierw w czwartek, w 'prawdziwe' urodziny zjedliśmy domowe, czekoladowo-waniliowe ciastko i zakupiliśmy upominki w towarzystwie solenizantki, a następnie dwa dni później, w sobotę, już z koleżankami i kolegami, oraz przecudnym ciastem ze Sweet Pasion
I z bardzo, ale to bardzo utalentowaną, oraz cierpliwą panią, która przyjechała do nas wyposażona w obsolutnie wszystko, co potrzebne do zrobienia przyjęcia urodzinowego pod znakiem dekorowania cupcakes. Dziecki były zadowolone i zapchane cukrem na zapas i za wszystkie czasy...

100 lat Sofijka! 











Saturday, 6 March 2021

Urodziny Sofijki - 8 lat!

 

Osiem lat minęło... :)
Oczywiście tak naprawdę świętowaliśmy już dobrych kilka dni temu, bo w środę 24 lutego, ale generalny, otaczający nas ostatnimi czasy chaos przyczynił się do niejakiej zwłoki...
Lockdown trwa w najlepsze i wiele w kwestii spotkań towarzyskich zrobić się nie dało. Musieliśmy się zadowolić pysznym ciastem, lokalną pizzą i dobrze schłodzonym różowym winem. Skarg nie było słychać... :)
Za rok pobawimy się w większym towarzystwie! I tyle.
100 lat Sofijka!
:) 





Tuesday, 3 March 2020

Urodziny Sofijki - 7 lat!




Sofinia w tym roku świętowała wyjątkowo hucznie. Najpierw z rodzeństwem i w Kaspa's, czyli miejscu, do którego moje dzieci niemal pielgrzymują. Potem w domu, z ciastkiem mojego autorstwa - zjadliwym bardzo, chociaż może niezbyt wysmakowanym artystycznie. I wreszcie z koleżankami z klasy i super-hiper artystycznym i bardzo-ale-to-bardzo pysznym, czekoladowym tortem ze Sweet Pasion (dziękujemy Teri! X)













Tuesday, 26 February 2019

Sofijka ma 6 lat! :)


Wierzcie, lub nie, ale właśnie minęło 6 lat odkad Sofia Helen zadebiutowała na blogu - klik. I 24 lutego, w niedzielę, spokojnie i rodzinne odśpiewaliśmy 'Happy Birthday' i napchaliśmy się ciastem, uprzejmie dostarczonym przez lokalny supermaret (tak nawiasem mówiac, bo mnie energia całkiem po tygodniowym wolnym od szkoły opuściła...).
Nie ma obaw - wielkie przyjęcie mamy zaplanowane na za tydzień. I dopiero wtedy będzie się działo!
:) 


I fotki z przyjęcia - przedniego i udanego, że tak sama z nutka samouwielbienia stwierdzę. 



A na koniec: zwyczaj stary i praktykowany nakazuje podanie wszystkim obdarowujacym karteczki z podziękowaniem za otrzymany prezent. U nas? Bez szans... Dziecki zostały same z papierami przez okolice 10 minut. I po zabawie - nie mamy pojęcia kto podarował co...
:)


  



Tuesday, 27 February 2018

Sofijka ma 5 lat! Czyli urodzinujemy po raz kolejny...


24 lutego, w sobotę, Sofijka skończyła 5 lat...
Niespodziewanie, bo kto by w ogóle pomyślał, że to już taki kawał czasu! :) 

A że ja żadnych wielkich wymówek do odpalenia piekarnika nie potrzebuję, to świętowaliśmy, aż miło! Przez dwa dni - w sobotę w domu, a w niedzielę z (prawie) całą klasą.





W wynajętej sali przygotowaliśmy jedzenie i picie: kanapki, chrupki, owoce, słodkie bułeczki i kubełki lekko słodkiej-owocowej wody (praktyczność po pierwsze - wystarczy wbić słomkę w wieczko i gotowe). Po wielu latach doświadczeń doszłam do wniosku, że starannie przygotowane domowe nuggetsy, miniaturowe falafelki, tuńczykowe, lub serowe wrapy i muffinki to jedno, a gusta przypadkowej grupy dzieci, to zupełnie co innego... Faworytami zawsze zostają solone ziemniaczane misie i  kupne herbatniki. Oraz najprostsze z najprostszych kanapki: na białym chlebie i z Nutellą, albo serem, albo dżemem.
Wszystko, łącznie z 3 ciastami (2 z dużych blaszek i 1 mniejszym) zniknęło w rekordowym tempie...   



A wcześniej całe towarzystwo zostało wymięczone i wyskakane w sali gimnastycznej wypełnionej miękkini zabawkami i materacami. Gdzie na końcu godzinnej sesji prowadzący zebrali wszystkich i odśpiewali 'Happy birthday': 







I tylko Danielowi było trudno zaimponować...
:)

To by było na tyle w kwestii maratonu urodzinowego. Ja mam teraz wolne, aż do września. ;)