Friday, 14 November 2014

Dzieci... Oj, te dzieci: Sofia...


Nie Zosinka jeszcze nie mowi. Nie moge zacytowac jej smiesznych powiedzonek, czy przemyslen...

Komunikuje sie za to znakomicie. I doslownie wszystko... Kotki... Pieski... Listki... Kwiatki... Brudne pieluchy...


A pelnia szczescia, to okazjonalna, wielka fryta z pobliskiego, rybnego 'na-wynosu'. Na zdjeciach odrobina wspomnieniowego, letniego sloneczka na jesienne dni...

:) 






No comments:

Post a comment