Friday, 11 April 2014

Chocolate chip cupcakes...

Wygladaja spektakularnie, chociaz ich przygotowanie jest banalnie proste... Czyli cos dokladnie dla mnie! 
:)
Przepis pochodzi z ksiazki 'Cupcake heaven', o ktorej pisalam juz tutaj - klik-klik

Skladniki:
(na 12 sztuk)
  • 115g niesolonego masle, w temperaturze pokojowej
  • 115g drobnego cukru
  • 2 jajka
  • 115g maki z proszkiem do pieczenia (self-raising)
  • 1 lyzeczka ekstraktu waniliowego
  • 100g kropelek z ciemnej czekolady
do dekoracji
  • 250g serka mascarpone (dosyc bogato i sporo na kazdym ciastku, ale mozna uzyc mniej i zmniejszyc ilosc cukru)
  • 70-100g (do smaku) cukru pudru, przesianego
  • kropelka ekstraktu waniliowego
  • czekoladowe jajka
dodatkowo
  • blaszka na 12 muffinkow, wylozona papilotkami 

  1. Rozgrzej piekarnik do 180stC.
  2. W sporej misce utrzyj mikserem cukier z maslem, az do uzyskania kremowej, lekkiej masy. Nastepnie ubij po jednym jajku, ubijajac mase dokladnie pomiedzy dodatkami. Wsyp przesiana make i dodaj wanilie, zmiksuj szybko, a nastepnie delikatnie wmieszaj czekolade.
  3. Rozdziel ciasto pomiedzy przygotowane papilotki i piecz przez 15-17min, lub do czasu, az ciastka beda zlotawe, ladnie wyrosniete, a wetkniety w srodek patyczek suchy i czysty po wyjeciu. Wyjmij na kratke i zostaw do ostudzenia.
  4. Dekoracja: w miseczce ubij dokladnie serek z cukrem i wanilia, az do uzyskania gladkiej, kremowej masy. Najlepiej jest dodac najpierw mniej cukru i ewentualnie dsladzac do smaku. Rozdziel pomiedzy ostudzone cupcakes i ewentualnie ozdabiaj czekoladowymi jajkami.

Wednesday, 9 April 2014

Placuszki kukurydziane...

Z gatunku tych, co to mazna poskladac bez wysilku i w kilka minut. A do tego ze skladnikow dostepnych caly rok i zawsze zaczajonych w zakamarkach kuchennych szafek...
;)

Przepis znalazlam u Olgi Smile.
Skladniki:
(na okolice 10 sztuk)
  • 326g puszka kukurydzy
  • 100 g sera żółtego
  • 2 cebulki dymki lub garść natki pietruszki
  • 2 jajka (trafilam na wyjatkowo male i bez zbednego rozwazania wbilam do masy trzecie...)
  • 4 łyżki mąki pszennej 
  • sól i pieprz do smaku
  • olej do smażenia
  1. Ser żółty zetrzyj na tarce o grubych oczkach.
  2. W misce wymieszaj odlaną z puszki kukurydzę z serem, jajkami, posiekaną dymką lub natką pietruszki, oraz mąką, kilkoma szczyptami soli i pieprzu.
  3. Na patelni rozgrzej olej. Smaż placuszki partiami, odwracając na drugą stronę, gdy się zarumienią. Podawaj natychmiast, na ciepło i z sałatą*.
* Ja zrobilam szybka salatke z tego, co mialam pod reka: 1 salaty 'little gem', kawalka ogorka i 1 gruszki, pokrojonej na czastki; do tego vinegrette: 3 lyzki oliwy extra virgine + 1 lyzka soku z cytryny, sol i pieprz do smaku, a na koniec odrobina miodu - do smaku, okolice 1/2 lyzki.

Monday, 7 April 2014

Z kuchennej szafki...

Kocham charity shops!...
:)
I zagladam do nich przy kazdej okazji. Moja okolica nie obfituje w nie niestety, ale i tak nie narzekam. Czesto oddaje nadmiarowe, juz niepasujace ubrania i zapomniane zabawki dzieci. Ksiazki, ktore przeczytalam i do ktorych nie mam zamiaru wracac. A czasami, zebrane w ilosciach niemozliwych do uzycia, szklanki i talerzyki... 
Pochodzi stamtad takze wiele naszych codziennych rzeczy. Czesto trudno jest sie powstrzymac, bo i idea szlachetna i ceny przystepne... I... No coz, zawsze mozna zwalic kolejna porcje kuchennego zaopatrzenia na niekonczace sie potrzeby bloga...
:)
Jeden z najnowszych nabytkow:

Friday, 4 April 2014

Scones maślankowe Nigelli Lawson...

Nie kazdy polubi 'scones'... Nie kazdy sie do nich przekona... Nie kazdy da im kolejna szanse... Charakterystyczny smak, mocno wyczuwalny proszek do pieczenia, czy soda, nie kazdemu przypadna do gustu... Ale... 
Ja sama 'scones' nie polubilam od pierwszego kesa. Te sklepowe, zwlaszcza supermarketowe, pozostawiaja wiele do zyczenia. I rzeczywiscie mozna sie rozczarowac... Na szczescie sa one tak latwe do przygotowania, ze mozna je zrobic niemal zawsze i o kazdej porze dnia... A takie domowe, prosto z piekarnika,to juz zupelnie inna historia... 
Robilam juz najprostsze scones z zakwaszanym mlekiem - klik. Robilam takie na slono, z serem i musztarda, swietne do zupy na przyklad - klik.  Tym razem wyprobowalam przepis Nigelli Lawson z ksiazki 'Kitchen. Recipes from the heart of the home'. Te sa chyba najbardziej tradycyjne, bo z dodatkiem maslanki, ktorej opakowanie zawieruszylo mi sie w lodowce... Wyszly leciutkie, pyszne i idealne z golden syrup i clotted cream...  Szybkie do przygotowania, wiec wspaniale, jako lekki posilek... Nie dla kazdego...
;)

Skladniki:
(na 12 sztuk)
  • 500g maki
  • 2 lyzeczki sody
  • 2 lyzeczki wodorowianu potasu
  • 2 lyzeczki drobnego cukru do wypiekow
  • 75g niesolonego masla
  • 300ml maslanki
dodatkowo
  • 1 x duza blaszka do pieczenia
  • 1 x 6cm foremka do wycinania ciastek, najlepiej taka z pofaldowanym lekko brzegiem 
  1. Rozgrzej piekarnik do 220stC. Wyloz blaszke do pieczenia kawalkiem pergaminu. Wsyp do sporej miski make, cukier, sode i wodorowian.
  2. Posiekaj maslo na niewielkie kawalki i wrzuc do maki.
  3. Rozetrzyj palcami make z maslem, nastepnie wlej maslanke i zamieszaj wszystko, tak, aby powstalo ciasto.
  4. Posyp blat odrobina maki. Uklep ciasto delikatnie do wysokosci okolo 4cm, a nastepnie wycinaj scones 6cm foremka - jesli czesc z nich wyda sie wyzsza, niz pozostale, mozna je spokojnie lekko przygniesc.
  5. Ukladaj wyciete scones na przygotowanej blaszce i piecz przez 12min - po tym czasie powinny byc suche od spodu, wyrosniete i lekkie. Wyjmij na kratke do przestudzenia - podawaj jeszcze lekko cieple, z dzemem i clotted cream.
OSZCZEDZAMY CZAS: Scones sa zawsze najlepsze tego samego dnia, kiedy byly robione, ale takie jednodniowe mozna odswiezyc odgrzewajac w piekarniku nagrzanym do 150stC, przez 5-10min.
MROZENIE: Upieczone scones mozna zamrozic w szczelnym pojemniku na czas do 1 miesiaca. Wystarczy je rozmrozic przez 1 godzine w temperaturze pokojowej i odgrzac, jak wyzej. Nieupieczone scones mozna zamrazac na tackach wylozonych pergaminem, nastepnie przykladac do pojemnikow i przechowywac do 3 miesiecy. Piec zamrozone, wedlug wskazowek z przepisu, ale dodajac dodatkowe 2-3min do czasu pieczenia.

Monday, 31 March 2014

Miniaturowe serniczki cytrynowe...

Nie przepadam za sernikami... Generalnie. A w szczegolnosci za takimi typowo polskimi, z 8kg cukru, 50 jajek i 30kg sera. Trzykrotnie mielonego! :) 
Ale tak bardzo czasami, niewielki kawalek jakiegos lekkiego serniczka, na deser po dobrym obiedzie, albo do wieczornego filmu i kubelka herbaty, nie jest wcale taki zly! Malutki problem polega tylko na tym, ze jeden kawalek jednym kawalkiem, a potem dojadam sama cale niemal ciasto, przez kolejne dni... 
I tak przyszly mi z pomoca serniczki-miniaturki. Pieczone, albo i nie, w muffinkowych papilotkach, od razu poporcjowane, super proste do wykonania... Cos jeszcze? A, przydatne do eksperymentowania z roznymi smakami, bo mozna zrobic tylko kilka porcji i sprawdzic, czy wybrana kombinacja nam odpowiada. Same zalety! 
W moim przypadku okazalo sie rowniez, ze takie malutkie wersje lubia tez i... dzieci! Wyglada na to, ze odstraszala ich nie tresc, a raczej forma. Czyli, w przypadku zwyklego ciasta, spore, pokrojone kawalki. A sympatyczne, malutkie porcyjki znalazly pelne uznanie! :)
Generalnie wzorowalam sie na przepisie znalezionym na blogu Aleksandry. 

Skladniki:
(na 12 sztuk)
spody
  • 100g herbatnikow digestive
  • 1 lyzka drobnego cukru
  • 50g masla, stopionego i przestudzonego
  • garstka orzechow (sa malo wyczuwalne prawde mowiac, dlatego lepiej raczej dorzucic nieco wiecej herbatnikow)
masa serowa
  • 450g serka kremowego, typu Philadelphia
  • 100g drobnego cukru
  • 2 jajka
  • 1 lyzka mąki
  • skorka otarta z 1 cytryny
  • odrobina soku z cytryny, do smaku - u mnie okolo 1/2 lyzeczki
dodatkowo
  • blaszka na 12 muffinek, wylozona papierowymi papilotkami
  1. Rozgrzej piekarnik do 160stC.
  2. Herbatniki i orzechy pokrusz w blenderze; dodaj cukier i masło; wymieszaj. Rozkładaj do papilotek, lekko ugniatając.
  3. Ser z cukrem, skorka z cytryny i jajkami zmiksuj na gładką, puszysta i kremowa mase masę; wsyp mąke i ewentualnie odrobine soku z cytryny, i jeszcze raz szybko zmiksuj. Rozlewaj rownomiernie na spody ciasteczkowe.
  4. Piecz około 20-25 minut. Zostaw do ostudzenia w foremce, a nastepnie przekladaj do szczelnych pojemnikow i przechowuj w lodowce.

Friday, 28 March 2014

Zapiekanka z kalafiora i ziemniaków, pod beszamelem...

Bardzo lubimy i makaron, i kalafiora i mieszanke tych dwoch, zapiekanych z bialym sosem serowym. Generalnie na pytanie 'Co chcecie na obiad?' zwykle uzyskuje dwie odpowiedzi: 'Chicken and chips!', albo 'Macaroni cheese!'. Alternatywnie, albo rownolegle... 
Przegladajac blogi znalazlam nieco inna wersje - klik-klik, bardziej syta, bo z ziemniakami. Akurat zaplataly mi sie w szafce ziemniaki, zakupione do czegos innego i zuzyte tylko czesciowo, a i specjalnego planu na obiad nie mialam... Do dziela!

Składniki:
(na 3-4porcje)
  • 1 kalafior, podzielony na mniejsze części
  • 4-5 średnich ziemniaków, obranych i pokrojonych w grubą kostkę
  • ok. 10 pomidorków koktajlowych, pokrojonych w połówki
  • 1 niewielka cebula, drobno posiekana
  • 1 ząbek czosnku, zmiażdżony
  • 400ml mleka
  • 3 plaskie łyżki mąki
  • 3 plaskie łyżki masła
  • ok. 150g sera żółtego, startego (u mnie: cheddar) - 100g do sosu, reszta do posypania po wierzchu
  • przyprawy: sól morska, pieprz, papryka wędzona
  1. Rozgrzej piekarnik do 180stC. Kalafior i ziemniaki podgotuj przez kilka minut na parze - do zasu, az ziemniaki beda praktycznie ugotowane, a kalafior jeszcze lekko twardawy.
  2. Na maśle zeszklij cebule, dodaj ząbek czosnku, a następnie mąkę. Chwilę smaż, po czym dodaj mleko. Gotuj na wolnym ogniu aż sos zgęstnieje. Zdejmij z ognia i dopraw solą, pieprzem i papryką wędzoną. Dodaj starty ser.
  3. Naczynie żaroodporne wysmaruj olejem, przełoż do niego kalafior z ziemniakami. Polej sosem i posyp resztą sera. Na wierzchu ułoż połówki pomidorków. Wstaw do piekarnika na 25-30 minut.

Wednesday, 26 March 2014

PODSUMOWANIE: 'Walentynki. Czym to sie je? 12.02-18.02.2014'


Bardzo serdecznie dziekuje wszystkim bioracym udzial w tegorocznej walentynkowej akcji. Ilosc i uczestnikow i dodanych przepisow przerosla zuplnie moje oczekiwania: 128 wpisow ze 100 blogow!
Tegoroczne podsumowanie publikuje nieco pozno, ale marzec obfitowal w ciekawe akcje i bylam zajeta raczej wyszukiwaniem tematycznych przepisow i potem ich gotowaniem. :)
Ale nareszcie wszystko jest gotowe! Przepisy podzielilam na kategorie tematyczne i dodalam nie bawiac sie w alfabety zadne! (Prawde mowiac mialam nadzieje, ze uda mi sie akcje walentynkowa podsumowac w ten sam sposob, w jaki podsumowalam akcje 'Z dziecmi i dla dzieci' - z podlinkowanymi zdjeciami kazdej przygotowanej potrawy. Niestety ja mialam swoje zdanie, a moj nowy laptop swoje... Jak wiadomo w takich sytuacjach zwykle na swoim stawia maszyna... Przynajmniej, w moim przypadku...)
Obrazki przy kazdej kategorii pochodza z wielu stron przeszukanych w Internecie. 
Jeszcze raz serdecznie dziekuje wszystkim uczestnikom! Akcja byla zdecydowanym sukcesem i mam wielka nadzieje, ze w rownie produktywnym gronie spotkamy sie znowu juz za 11 miesiecy.
:) 

babeczki, cupcakes, drożdżówki i muffiny 

ciasta i torty   
ciastka i ciasteczka   

czekoladki
desery     

 napoje
śniadania     

 wytrawnie

I na koniec moje tegoroczne, walentynkowe propozycje: afrodyzjakowe abecadlo! 
:)


Walentynki - czym TO się je?