Saturday, 26 November 2011

Lekki torcik bezowy, z czekolada, orzechami i suszonymi owocami...

Kiedy pieke urodzinowe torty i ciasta zawsze zostajemy z resztkami, ktore przez kilka dni sumiennie dojadamy. Taki tort makowy na przyklad, czy bezowy, sa dla nas zdecydowanie za duze. 
Dlatego szukalam czegos mniejszego, latwiejszego do 'przerobienia' w ciagu 1-2 dni, ale jednoczesnie wystarczajaco odswietnego i uroczystego. I pysznego...
Przepis znalazlam u Dorotus

Mialam oczywiscie przy okazji cala kolekcje zmartwien i watpliwosci. 
Czy ta baza przypadkiem nie jest za plackata? 
Porownalam na zdjeciu - nie byla...
Czy masa sie przypadkiem nie rozpaćka i nie zetnie, jak dodam sok z pomaranczy, zamiast alkoholu? 
Nie rozpaćkala sie...
Czy calosc aby wytrzyma do nastepnego dnia i nie namoknie paskudnie? 
Nie namokla...

Jest tylko jeden problem: ciasto znika w tajemniczych okolicznosciach i stanowczo za szybko...
:):):)))))))))))))

Skladniki:
(na tortownice 23cm, tj okolo 8-10 porcji)
bezowa baza
  • 6 białek
  • 3/4 szklanki drobnego cukru
  • 1 szklanka  zmielonych orzechów laskowych
  • 50 g posiekanych drobno suszonych fig 
  • 50 g suszonej żurawiny
  • 50 g startej na tarce czekolady gorzkiej
  • 50 g startej na tarce czekolady mlecznej
  • szczypta soli
masa z Nutelli
  • serek mascarpone - 250 g
  • 6 łyżek Nutelli
  • 2 łyżki Cointreau, lub innego likieru cytrusowego - u mnie: sok z polowy niewielkiej pomaranczy

Wykonanie
Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Pod koniec ubijania wsypywać cukier, dalej ubijając. Wsypać zmielone orzechy, żurawinę, figi, startą czekoladę, delikatnie wymieszać. Tortownicę o średnicy 23 - 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia, nałożyć do niej całą masę. Piec w temperaturze 170ºC przez 1 godzinę - u mnie: okolo 45-50min. Wystudzić.
Wszystkie składniki na krem wymieszać.
Na ostudzone ciasto wyłożyć krem. Z wierzchu można przyozdobić wiórkami czekolady.


Thursday, 24 November 2011

23 listopada 2011 roku - 5 urodziny Khodor'a...


Tak, tak, nie ma to, jak zaplanowac sobie rok... :):):))))
A pozytywna strona jest taka, ze wszelkie prezentowanie i tortowanie odwalam w przeciagu 2 miesiecy. Jest to co prawda finansowe morderstwo, ale za to reszta roku - wolna! :)
I tak wczoraj obchodzilismy JUZ 5 urodziny Khodor'a. Po raz kolejny pozostaje mi tylko westchnac: 'Jak ten czas leci!'








:):):):)))))))))))))))))

A jesli ktos, gdzies, przypadkiem zastanawia sie, dlaczego swieczki zostaly zdmuchniete w bardzo malo widowiskowej kuchni, zamiast w bardziej reprezentacyjnym srodowisku, to juz spesze z wyjasnieniem:
spieszylismy sie do kina...
Bo Khodor mial obiecana urodzinowa bajke, popkorn i KONIECZNIE okulary na wielkim, trojwymiarowym ekranie.
Zobaczylismy 'Arthur Christmas' ('Artur ratuje Gwiazdke') i nie zalujemy! Zabawa swietna! Ja, podejrzewam, bawilam sie nawet jeszcze lepiej, niz dzieci, a ze seans byl wczesno-popoludniowy i sala niemal pusta, moj ciagly rechot nikomu nie przeszkadzal. 
Oficjalny zwiastu mozna obejrzec tutaj, smiesznotki tutaj i tutaj.
Bardzo polecamy! 


Tuesday, 22 November 2011

Homemade London...

Jest taka strona internetowa, ktora za wszelka cene pragnie zaoszczedzic swoim uzytkownikom cale mnostwo pieniedzy... :) 
Kiedys tam sie zarejestrowalam, przypadkiem zapewne, jak znam siebie, i dostaje, niemal codziennie, rozne oferty. Od dentystycznych (oferta 55% znizki na czyszczenie zebow i zdjecie rentgenowskie), teatralnych, przez muzyczne i fryzjerskie (duzo tansze bilety na koncerty i obcinanie wlosow w znanych salonach), az po jedzeniowe - oferty na 'obiady dla dwojga', koktajle w znanych barach i bilety na imprezy z jedzeniem w tle.
Wlasnie tak natknelam sie na Homemade London. I na zajecia 'Chocolate Truffles in a Handmade Box Workshop'. Kupilam natychmiast. Ze znizka 55% oczywiscie. :)
Sam sklep jest polozony w malutkiej uliczce, bardzo niedaleko, w przecznicy, od arabskiej Edgware Road. Latwo dojechac, latwo znalezc. 
Homemade London
21 Seymour Place, 
Portman Village, London 
W1H 5BH

Na poziomie ulicy jest pierwsza salka, a na dole, w piwnicy niejako, druga - 'robocza':


Gdzie caly warsztat czekal na nas juz przygotowany:


Czekolada (obowiazkowo 70% kakao), smietanka i maslo. I juz mozna zaczac robic trufelki:







I pudelko oczywiscie:






Iiiiiiiiiii.... GOTOWE!




:)



Saturday, 19 November 2011

Cynamonowe placuszki z bananem i ananasem...


Przepis Mary Cadogan dla BBC Good Food.
Skladniki:
(na 10-12 placuszkow)
  • 100g ananasa z puszki
  • 1 banan
  • 100g maki z proszkiem do pieczenia ('self-raising')
  • 1 lyzeczka proszku do pieczenia
  • 1 lyzeczka cynamonu
  • 3 lyzki cukru jasnego muscovado (to moim zdaniem nieco za wiele, zwlaszcz, jesli placuszki zostana polane potem syropem klonowym, albo np. miodem; 1-1.5 lyzki w zupelnosci wystarczy)
  • 1 jajko
  • 100ml mleka
  • olej do smazenia
do podania, do wyboru:
  • jogurt grecki, syrop klonowy, cukier puder, golden syrup, miod
  1. Posiekaj ananasa i pokroj banana na cienkie plasterki. Wrzuc do miski make, proszek do pieczenia, cynamon i cukier i dobrze wymieszaj.
  2. Zrob wglebienie w mieszance suchych skladnikow i wbij jajko. Stopniowo dodawaj mleko i, caly czas mieszajac, wyrob gladkie ciasto.
  3. Wmieszaj banana i ananasa. Rozgrzej odrobine oleju na nieprzywierajacej patelni. Nakladaj lyzka porcje ciasta i smaz, az na powierzchni zaczna sie pojawiac babelki powietrza. Przewracaj na druga strone i smaz na zloty kolor. 
  4. Cieple placuszki podawaj z wybranym dodatkiem.

Thursday, 17 November 2011

Makowiec 'last minute'...

Nie lubie polskich, takich typowo polskich ciast. Jak dla mnie wszelkie makowniki, serniki, a zwlaszcza pierniki, moglyby przestac istniec juz teraz, zaraz i natychmiast. :) Preferuje szybkie angielskie wypieki i latwe do zrobienia i zabrania ze soba w droge muffinki, czy ciasteczka. 
Ale cos tak mi sie nostalgicznie zrobilo i przypomnialam sobie o przepisie, do ktorego skladniki mialam przygotowane juz od Bozego Narodzenia :) Tak, tak - 2010 roku... Bo to takie ciasto 'wszelko-wypadkowe', ktore mozna szybciutko poskladac, kiedy goscie juz w drodze. A, ze sama do konca nie wiedzialam, ile owych gosci bedzie, musialam sie przygotowac...
Przepis cytuje za Asia z 'Kwestii Smaku', a jakies moje drobne uwagi podaje w nawiasach.


Skladniki:
  • 850g gotowej lub domowej masy makowej*
  • 130 g mielonych migdałów
  • 6 jajek (w temperaturze pokojowej)
  • po około 50 g: rodzynek, orzechów laskowych lub włoskich, suszonych moreli lub kandyzowanej skórki pomarańczowej, wiórków kokosowych** - u mnie dokladnie: 50g posiekanych migdalow, 60g moreli, 60g rodzynek i 40g orzechow wloskich; a po sprobowaniu doszlam do wniosku, ze masa byla tak bogata, ze spokojnie moglam pominac rodzynki i dac wiecej orzechow i moreli, ktorych smak w ciastach bardzo lubie
  • 1/3 szklanki śmietanki kremowej 30% lub 36%
  • 150 g czekolady, dowolnej, najlepiej ciemnej - u mnie: po 50g dropsow z bialej i ciemnej czekolady i 50g posiekanej tabliczki ciemnej czekolady; ale nastepnym razem dam wiecej boalej czekolady, ktora znakomicie sie komponuje z makiem. A poza tym bardzo lubie! :)
do dekoracji
  • cukier puder do posypania
 * jeśli makowiec robisz z bogatej w dodatki domowej masy makowej, możesz pominąć dodatek orzechów, rodzynek i moreli. Domową masę możesz dodatkowo dosłodzić do smaku. -  U mnie puszka masy firmy Bakalland; rzeczywiscie nie dosladzalam, bo nie bylo potrzeby
** wiórki kokosowe można pominąć, są mocno wyczuwalne w masie makowej i nie każdy lubi ich smak - Ja pominelam, bo nie przepadam.
  1. Tortownicę 23 - 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia, zapiąć obręcz wypuszczając papier na zewnątrz. Boki tortownicy posmarować masłem i oprószyć mąką. Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Wszystkie składniki ciasta miksujemy na niskich obrotach miksera, końcówkami w postaci mieszadła, ewentualnie rózgi.
  2. Masę makową włożyć do misy miksera, zmiksować ze zmielonymi migdałami. Dodawać stopniowo jajka i miksować po każdym dodanym przez około 30 sekund. Ciągle miksując dodawać: rodzynki, posiekane orzechy, pokrojone w kosteczkę morele lub skórkę pomarańczową oraz wiórki kokosowe (jeśli ich używasz). Na koniec zmiksować ze śmietanką kremową oraz posiekaną czekoladą.
  3. Masę wyłożyć do przygotowanej tortownicy, wyrównać powierzchnię i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 45 minut (do suchego patyczka) - u mnie: raczej dobre 60min.

Wednesday, 16 November 2011

Pierogi soczewicą i suszonymi grzybami...

Opowiadala mi o tych pierogach znajoma z Zamoscia. Podobno tam u nich sa bardzo znane i bardzo tradycyjne. Robione z samej tylko soczewicy, lub z dodatkiem resztek gotowanego kurczaka. Nie wiem! Czy soczewica jest tradycyjnie polska? Tez nie wiem! Tak twierdzi znajoma...
:)
A ja chcialam takich pierogow sprobowac juz od bardzo dawna, bo akurat z soczewica sie lubimy, oj lubimy! I z grzybkami sie lubimy! Stad pomysl na wegetarianskie soczewicowo-grzybowe pierogi, z bardzo polska nuta w postaci suszonych grzybow.

Skladniki:
farsz
  • 1 szklanka zielonej soczewicy
  • 25g suszonych grzybow
  • 1 cebula, drobno posiekana
  • 1 lyzka oleju
ciasto
  • 3 szklanki maki
  • 2 jajka
  • 3 lyzki oleju
  • bardzo ciepla woda, okolo 1/2 szklanki

FARSZ
  1. Grzyby zalac szklanka wrzacej wody i odstawic na 30-40min. Potem odcedzic, zachowujac wode, i drobno posiekac.
  2. Soczewice ugotowac do miekkosci (okolo 30min), odcedzic i jeszcze goraca potraktowac tluczkiem do ziemniakow - ma powstac w miare jednolita masa, ale nie musi byc calkowicie gladka, kawalki zierenek soczewicy mile widziane. (Oryginalnie przepuszcza sie ja przez maszynke, ewentualnie z kawalkami ugotowanego miesa kurczaka)
  3. Olej rozgrzac na nieprzywierajacej patelni. Podsmazyc cebule. Dodac grzyby i smazyc kolejnych kilka minut. Zalac pozostala z namaczania woda i dusic, az polowa plynu wyparuje. Dodac soczewice i dobrze wymieszac. Odparowac nadmiar plynu. Doprawic do smaku spora iloscia soli i pieprzu. Zostawic do ostudzenia.
CIASTO
  1. Make wrzucic do miski. Zrobic wglebienie w srodku, wlac olej i wbic jajko. Mieszajac wlewac po odrobinie wody, az do uzyskania miekkiego, elastycznego ciasta, ktore nie przywiera do rak. 
  2. Ciasto wylozyc na blat i wyrabiac przez 1-2min. Owinac sciereczka i odlozyc na 10min.
Z ciasta odrywac niewielkie kawalki. Walkowac na blacie na cienki placek. Wykrawac szklanka, lub foremka niewielkie kolka. Nadziewac ostudzonym farszem i dokladnie sklejac brzegi. 
W sporym garnku zagotowac wode z odrobina soli i lyzka oleju. Wrzucac pierogi partiami i gotowac okolo 3min. Odcedzac dokladnie i wykladac na talerz. 
Mozna podawac od razu, polane odrobina maselka, albo odsmazac na rumiano na odrobinie oleju.
Mozna je tez ostudzic i zamrazac. A po odmrozeniu odgrzewac albo wrzucajac na moment do gotujacej sie wody, albo na patelnie z olejem.
Bardzo uniwersalnie.